Sen Wielofazowy - Dzień #6 - Zawieszenie Projektu
Nie ma co tu dużo pisać – postanowiłem zawiesić mój projekt spania wielofazowego. Dlaczego tak szybko?
Jestem z tych osób, które jak coś zaczną to robią to aż się uda – jedynym wyjątkiem jest sytuacja kiedy rzecz którą robię ma negatywny wpływ na moje zdrowie. Z założenia ten eksperyment miał dać mi dużo więcej czasu i co więcej poprawić „moje zdrowie” - a raczej dać mi więcej energii i koncentracji.
W efekcie po 6ciu dniach czułem się źle – mówiąc konkretnie cały czas utrzymywał się ten ból (czy raczej jakieś uczucie ciężkości) w potylicy. Ogólnie, miałem trochę obniżony poziom koncentracji i energii (co było normalne już z założenia okresu przejściowego) ale nie spodziewałem się takich efektów ubocznych jak to uczucie w głowie.
Każdy zna swoje ciało i wie że jedne uczucia nie są groźne, natomiast inne są niebezpieczne – takim niebezpiecznym uczuciem dla mnie jest właśnie to z tyłu głowy. Na początku pomyślałem że to może być krótki efekt uboczny okresu adaptacyjnego, natomiast uczucie to pogłębiało się z każdym dniem i w szóstym dniu osiągnęło taki poziom natężenia, że postanowiłem wstrzymać ten eksperyment.
Pisałem i mówiłem w moich raportach, że to uczucie maleje czasem – i rzeczywiście malało, tyle że potem powracało jeszcze gorsze (różne wahania w ciągu dni). To jest główny powód dla którego zrezygnowałem z ciągnięcia próby wtłoczenia w życie snu wielofazowego - nie chce przekroczyć granicy po której mogę doznać jakichś nieodwracalnych skutków.
Osobiście, uważam że sen wielofazowy może rzeczywiście działać – pomimo że sam tego nie osiągnąłem – nie jestem z tych którzy mówią że się nie da, jeżeli im nie wyjdzie. Gdyby nie to dziwne uczucie w głowie które się powiększało, to z pewnością kontynuowałbym eksperyment. Nawet gdyby to uczucie było mniejsze, albo gdybym czuł że znika a nie powiększa się, to dalej kontynuowałbym.
Muszę się przyznać, że nie przygotowałem się odpowiednio do tego eksperymentu – nie wiedziałem pewnych rzeczy gdy podejmowałem się tej próby. Mam na myśli pewne wiadomości i opinie na temat snu wielofazowego – zarówno te popierające jak i te udowadniające że to niemożliwe i nie zdrowe. Mówiąc inaczej, nie bylem świadom wszystkich możliwych efektów i skutków ubocznych oraz całej teorii stojącej za snem i snem wielofazowym
Świadom jestem natomiast też tego, że wszystkie te opinie i poglądy tak naprawdę mogą mieć zero wspólnego z prawdą i rzeczywistością – temat snu wielofazowego to tak naprawdę miliony różnych teorii i poglądów – dlatego nawet gdybym wiedział to co wiem teraz (głównie są to opinie typu że się nie da i że jest to niezdrowe) to i tak bym zrobił to co zrobiłem, czyli przetestował na sobie.
Jestem bardzo rad że podjąłem się snu wielofazowego, gdyż pozwoliło mi to doznać pewnych rzeczy które zawsze chciałem doznać – np. ciągłość dnia bez snu. Muszę powiedzieć że posiadanie ponad 20h dziennie „swojego” czasu było jednym z najlepszych doświadczeń w moim życiu.
Pomimo tego że poniosłem porażkę, to wcale nie neguję faktu że sen wielofazowy może działać – w sumie dla mnie działał przez cały ten, choć krótki okres testów (pomijając uczucie w głowie).
Patrząc z perspektywy tego co wiem, widzę że moje raporty zawierają dużo błędów rzeczowych, co wynikło z tego że zamiast „naukowo i teoretycznie” przygotować się do tego i nauczyć się wszystkiego co i jak działa, to po prostu podłapałem pomysł i zacząłem robić. Zawszę tak robię i będę tak robił – po pierwsze taki jestem, po drugie inni ludzie (nawet naukowcy i badacze) mogą się mylić – więc zawsze sprawdzam sam dla siebie i na sobie czy coś działa czy nie.
Z związku z powyższym, jeżeli są jakieś niespójności rzeczowe w moich raportach z tym co piszą np. różne źródła w internecie, to nie sugeruj się nimi – po prostu mogłem nie wiedzieć wszystkiego.
Nie będę zmieniał treści moich raportów, ponieważ pomimo tego że mogą zawierać błędy, to pokazują wszystko co robiłem i co myślałem w danym momencie – dlatego nie będę tego niszczył.
Cały eksperyment pozwolił mi również mieć styczność z tym typem ludzi, którzy sami tego nie zrobili, a mówili że mi się nie uda – co więcej zdarzali się nawet tacy co mówili że tego w ogóle nie robię – ludzie są piekielnie zabawni i ograniczeni ;)
Dziękuję za wszystkie maile od osób które życzyły mi powodzenia oraz od tych osób które dzieliły się ze mną doświadczeniem z podejmowania podobnych prób. Nie uznaję mojej porażki za porażkę – tak jak zawsze uznaję to za nowe doświadczenie.
Co więcej, z racji tego że sen jest dla mnie ważny nie tylko dlatego że daje mi odpocząć, ale też dlatego że chcę spać jak najmniej żeby mieć jak najwięcej godzin dziennie dla siebie – dlatego mam już nową koncepcję na efektywne spanie, której opis już niedługo znajdzie się na stronie.
Czyli dalej walczę ze sen w kwestii „jak zyskać czas a przy tym dobrze spać „ ;)
Temat snu wielofazowego zostaje oficjalnie zawieszony (aczkolwiek nie mówię że go nie odwieszę kiedyś)
Dla ciekawostki – znalazłem link o gościu z Wietnamu który kiedyś dostał gorączki.. .i do dnia dzisiejszego nie spał ani minuty (to już 33 lata). Kliknij tutaj
Podziel Się Tym Eksperymentem Na Wykop.pl
Wszystkie części eksperymentu w wersji wideo znajdziesz tutaj
Wszystkie części eksperymentu w wersji pisanej znajdziesz w linkach poniżej
