Sen Wielofazowy - Dzień #3

„Dzień 3” zaczął się całkiem nieźle – byłem pobudzony, aczkolwiek wciąż miałem to dziwne uczucie przemęczenia z tyłu głowy. Czułem się w miarę rześko, być może dlatego że się przyzwyczajam, być może też dlatego że spałem niedawno 3 godziny (to co zasnąłem przypadkiem). Do godziny 18stej było w porządku, natomiast gdy minęła 18sta to zacząłem odczuwać coraz większe zmęczenie i o 18.30 kiedy szedłem spać (spóźniłem się trochę ) czułem wyraźną różnicę w poziomie energii niż pół godziny wcześniej (spadek) – to może być oznaka że ciało adaptuje się i domaga się już snu w regularnych odstępach czasu (dobry znak). Ta drzemka delikatnie uzupełniła poziom mojej energii – nie pamiętam snu (prawdopodobnie go nie miałem).

Potem kolega zrobił mi bardzo fajny trans przez skype, w którym miałem za zadanie „porozmawianie” z moim podświadomym nawykiem spania, żeby automatycznie uruchamiał regenerujące fazy snu kiedy idę na drzemkę (chodzi o to że chcę wszelkimi możliwymi sposobami przyśpieszyć tempo akomodacji). Trans był świetny, bardzo dobrze się po nim czułem, jednak nie przyniósł rezultatów przez resztę dnia - podczas drzemek nie uzyskałem fazy REM – natomiast zauważyłem że pomimo tego że nie osiągam jeszcze faz REM w moich drzemkach, to dają mi one już jakąś regenerację.

Przez resztę „dnia” czułem się nieźle i teraz już wyraźnie zauważam, że gdy zbliża się pora spania to organizm daje mi znać o tym (robie się bardzo szybko senny). Pomiędzy drzemką o godz 6tej i 10tej poczułem się bardzo senny i postanowiłem dodać dodatkową 20sto minutową drzemkę między te zaplanowane. Położyłem się spać o 8:25. Po tym jak się obudziłem znowu popełniłem ten sam błąd co wczoraj - zamiast wstać od razu z łóżka i zacząć coś robić, to pomyślałem że sobie jeszcze trochę poleże – w efekcie zasnąłem na następną godzinę. Podczas tej „wpadki” miałem bardzo długi, ostry i wyraźny sen – takiego jeszcze nigdy nie miałem – być może był taki ostry, bo jestem cholernie przemęczony (w końcu przez ostanie 3 dni spałem niecałe 10 godzin i nie miałem faz REM (nie licząc tych w których zawaliłem i spałem za długo).

Z racji tego że ten „sen-wpadka” trwał godzinę i czułem że sen który miałem był bardzo długi (we śnie poczucie czasu jest takie samo jak na jawie – innymi słowy czas we śnie leci tak samo jak na jawie) to śmiem twierdzić że mój organizm być może jeszcze nie serwuje mi snów podczas 20-sto minutowych drzemek, ale już i tak skrócił czas w jakim serwuje mi fazę REM. Przyjmując standardowe dane, że faza REM standardowo pojawia się po około 90 minutach snu i trwa 20 minut to fakt że miałem długą fazę REM podczas snu trwającego 60 minut jednoznacznie świadczy ,że mój organizm adaptuje się i skraca czas w jakim serwuje fazę REM.

Konsekwencją tego że spałem nieoczekiwanie tą dodatkową godzinę było to, że jak się obudziłem z tej drzemki to czułem się jak zombie (pomimo tego że miałem sen podczas niej). Zajęło mi jeszcze dwie drzemki, zanim powróciłem do stanu komfortu sprzed tej nieoczekiwanej drzemki ( co i tak nie jest rewelacyjnym stanem).

Ogólnie nie jestem zadowolony z tego że pozwalam sobie na takie „buble”, bo to uniemożliwia mi prowadzenie dokładnych testów – co jest konsekwencją czego i co powoduje co.

Jestem natomiast zadowolony z tego, że czuję się na tyle nieźle w przeciągu ostatnich trzech dni, że mogę normalnie pisać i pracować. Na pierwszy rzut oka wydawało mi się że prowadzenie sprawozdań z tego eksperymentu nie będzie mi zajmowało dużo czasu – ale jednak zajmuje. Piszę notatki po każdej drzemce, potem piszę cały tekst i nagrywam jeszcze wideo – nie liczyłem ile mi to zajmuje dokładnie, ale myślę że na pewno z godzinę albo dwie dziennie.

Czuję się trochę zaniepokojony, że nie osiągam jeszcze faz REM podczas zaplanowanych drzemek, aczkolwiek fakt że drzemki regenerują mnie w jakimś tam stopniu pozwala mi być spokojnym że „przeżyję” ten test ;) No chyba że po prostu już nie zauważam tak mojego wycieńczenia, bo się do niego przyzwyczaiłem.

To tyle na dziś.

Podziel Się Tym Eksperymentem Na Wykop.pl


Wszystkie części eksperymentu w wersji wideo znajdziesz tutaj

Wszystkie części eksperymentu w wersji pisanej znajdziesz w linkach poniżej