25
sierpnia

Jesteś Prosty Jak Deska

   Napisane przez: Bartłomiej Pietrasz   w Życie Codzienne

Dzisiaj dam Ci coś tak cholernie wartościowego, że aż sam jestem podniecony gdy to piszę. To jest coś co odkryłem ostatnimi czasy o ludziach i interakcjach między ludzkich. Dzięki temu w porę poznasz do czego zdolne są konkretne osoby, ustrzeżesz się przed wystrzałami i zdradami od innych osób i w ogóle zaoszczędzisz sobie dużo uczuć, pieniędzy i problemów w życiu.

Wszyscy są prości jak deski – każdy człowiek działa wg SCHEMATÓW. Całe nasze życie to jeden wielki schemat. Jemy to samo, używamy podobnych wyrażeń, oceniamy określone rzeczy po pozorach… i zachowujemy się ciągle w podobny sposób.

I to jest to złoto które sobie uświadomiłem.

Jeżeli masz kumpla/przyjaciela/znajomego i odkryłeś że Cię okłamał – to bądź w 100% pewien że okłamie Cię drugi raz. Czy będąc pewien że okłamie Cię drugi raz, zaufasz mu ? Ja bynajmniej nie.

Jeżeli pożyczysz komuś 2zł i ta osoba pomimo że Ci powiedziała że odda Ci jutro, to nagle zapomniała… i mija już drugi dzień a Ty dalej nie widzisz kasy… to nawet jeżeli przypomnisz tej osobie o zwrocie długu i nawet jak ta osoba odda Ci go natychmiast i powie „sorry zapominałem bla bla bla” - to bądź pewien że jeżeli kiedykolwiek pożyczysz tej osobie pieniądze w przyszłości – to ona znowu „zapomni” Ci oddać i będziesz musiał się prosić o swoją kasę. Czy będąc pewien pożyczając komuś pieniądze, że ta osoba Ci ich nie odda, pożyczyłbyś jej kasę? Ja nie.

Jeżeli dowiedziałeś się że Twój partner/partnerka zdradziła Cię – to bądź pewien że jeżeli mu/jej wybaczysz, to w przyszłości zdradzi Cię ponownie.

I tak dalej i tak dalej….

Ludzie są prości jak deski i działają wg schematów.

Więc teraz otwórz oczy, spójrz w przeszłość i zobacz że ile razy zostałeś przez kogoś zdradzony/okłamany/wykorzystany w ten czy inny sposób… to już wcześniej były ku temu przesłanki ! Ludzie już dużo wcześniej dawali Ci podpowiedzi jak się zachowują… i tym samym podpowiedzi czego możesz się po nich spodziewać.

Jeżeli masz np przyjaciela którego bardzo lubisz, może i nawet przyjaciel na śmierć i życie… super się rozumiecie i wszystko… i chcesz z nim zrobić wałek po cichutku że nikt nie może się o nim dowiedzieć… ale równocześnie zaobserwowałeś że Twój przyjaciel bardzo się stresuje gdy ktoś go naciska, gdy ktoś go straszy… i widziałeś że już kogoś wydał w jakiejś błahostce pod presją…

… to BĄDŹ PEWIEN że jeżeli wydał kogoś w małej błahostce… to tak samo i Ciebie wyda w dużej sprawie gdy ktoś przyciśnie mu dupę do muru.

I to jest klucz to poznawania ludzi – obserwuj ich zachowania w błahostkach – odnajdź schemat – i już wiesz czego można się po nich spodziewać.

I od tego nie ma wyjątków – a jeżeli zrobisz komuś wyjątek, jeżeli powiesz „okej, spoko, ale ta osoba to wyjątek i pomimo że widziałem wcześniej jak mnie wyjebała, ale to były żarty, mała sprawa – wiem że w poważnej sprawie tego nie zrobi”…. to uważaj, bo się mocno przejedziesz.

31 komentarzy jak na razie

Agata
 1 

Nie zgadzam się. Wiesz, że ludzie się zmieniają? Porównaj siebie 10 lat temu lub więcej i teraz. Jesteś wciąż taki sam słaby, jak byłeś dzieckiem?

sierpień 25th, 2008 at 12:15
frg
 2 

no ale co to jest za przyklad 10latek i 20latek? nie z tej beki… to nie jest staly schemat co do zachowan ludzi. ja kiedys duzo klamalem jak bylem maly. bylem wredny i wogole. kiedys oklamalem wychowawczynie w szkole podstawowej i sie bardzo zle z tym czulem (sumienie) i od tamtej pory nie sklamalem juz ani razu. takze to jest zalezne, ktos kto cos obieca ze zrobi a ma to w dupie moze czuc sie z tym dobrze, a moze tez poczuc sie z tym jakos zle. nie wiem czy jest takich wielu jak ja, ale w kazdym badz razie to nie jest staly schemat. btw. pisalbys bartek dluzsze te artykoly:)

sierpień 25th, 2008 at 13:25
Rysia
 3 

twoje odkrycie zakłada, że ludzie się nie zmieniają, nie mają poczucia wstydu, żalu, sumienia i chęci zmiany. hmm, a przecież prowadzisz portal właśnie o zmienianiu siebie na lepsze.

“Każdy wojownik światła zdradził i skłamał w przeszłości.
Każdy wojownik światła utracił choć raz wiarę w przyszłość.
Każdy wojownik światła cierpiał z powodu spraw, które nie były tego warte.
Każdy wojownik światła wątpił w to, że jest wojownikiem światła.
Każdy wojownik światła zaniedbywał swoje duchowe zobowiązania.
Każdy wojownik światła mówił “tak”, kiedy chciał powiedzieć “nie”.
Każdy wojownik światła zranił kogoś, kogo kochał.
I dlatego jest wojownikiem światła. Bowiem doświadczył tego wszystkiego i nie utracił nadziei, że stanie się lepszym człowiekiem.” nie jestem fanem Paulo Coelho, ale uważam że ten cytat pasuje tu jako komentarz.

czy nie boisz się, że skoro Ty oceniasz innych tak rygorystycznie to i inni ocenią Ciebie? powiedzą Tobie “nie, nie pomożemy Tobie, bo kiedyś tam dawno temu nie oddałeś nam dwóch złotych?”. osądzać innych jest bardzo łatwo, ale czy Ty sam spełniasz wymagania jakie nakładasz na innych?

pozdrawiam
Rysia

sierpień 25th, 2008 at 14:47
Szymon
 4 

Ludzie mogą się zmienić, naturalnie. Ale bez bodźców zewnętrznych większosć nie za bardzo znajduje w sobie motywację. Jesli ktoś, kto pożyczył od Ciebie i nie oddał znów poprosi o pożyczkę, nie możesz mu jej dać. I powiedz dlaczego. Zapewne nic to nie zmieni, bo ludzie najczęściej nie chcą się zastanawiać, siebie samych oceniać negatywnie… Ale on też zaobserwuje schemat, schemat u Ciebie mówiący “jak ktoś mnie przejedzie, to mu nie ufam”. Zapamięta to i jeśli jest inteligentny postara się wiecej Ciebie nie przejeżdzać…

Każdego można złamać, każdy może zdradzić, a negatywne schematy zachowania działające dla jednego tak samo zadziałają na kazdego, jeśli się podda odpowiednio wysokiej presji. Mówisz, że pod presją ktoś Cię zdradził w małej sprawie i dlatego nie zaufasz mu w dużej. Ale by zdradził Cię w dużej, presja na niego wywierana również musiałaby być większa. I wiedz, że oceniać go za to nie masz prawa - ty też byś w końcu pękł, każdy pęka, na każdego jest bat - oprócz Chucka Norrisa naturalnie. Może inne rzeczy na Ciebie tak działają, może jest ich mniej, może zdołałeś się wytrenować w wytrzymywaniu - cóż. On nie. Ale mógłby, jesli ty mogłeś. jak na człowieka prowadzącego stronę o samodoskonaleniu wykazujesz zdecydowanie małą wiarę w ludzi…

Zgadzam się jedynie z tym, że słabości nie wolno w ludziach promować. Że jeśli zauważy się u kogoś zły schemat zachowań, trzeba powiedzieć o nim, spróbować zmienić - i u siebie też, naturalnie, bez litości. Pożyczył i nie oddał? Nie pożyczaj więcej, powiedz “jak nauczysz się oddawać to pomyślę”. Ja tam pożyczam ludziom, którzy mi nie oddawali i nie domagam się zwrotu. Są dla mnie ważniejsi od pieniędzy, które na nie tracę. I nie uważaja mnie za frajera z tego powodu, to im się robi za siebie głupio, kiedy im mówię, że oddać nie muszą. Sumienie ich bodzie. Do zmian na lepsze.

Trochę więcej wiary i uśmiechu!

sierpień 25th, 2008 at 15:28
StasekSpodUrwiska
 5 

Hm… Czyżby kolejne zaprzeczenie?

A kiedy dajmy na to kłamiesz(może nie tak strasznie) i podczas transu afirmujesz się , że ni będziesz więcej kłamał. Wg. jednego artykuły mówi to,że nie będziesz kłamał,a wg. tego, że będziesz. Czy afirmacja to bujda?

sierpień 25th, 2008 at 16:31
Trinity
 6 

Cóż ludzie pewnie się i zmieniają ale nawyki pozostają takie same, potrzbea różnej wielkości ,,wstrząsów” by dana jednostka przeszła przemiane , potrzeba też odpowiedniej osobowości, Bartek ma więc troche racji, nawet troche więcej niż troche ;) pozdrawiam.

sierpień 25th, 2008 at 17:15
Maciej
 7 

weźmy mój przykład kiedyś kłamałem (strasznie) teraz już nie kłamie.Gdyby kumple działali według twoich zasad to już by się do mnie nie odzywali

sierpień 25th, 2008 at 19:35
warszawa
 8 

ja kiedyś ‘wydałam’ moją przyjaciółkę. później żałowałam i cieszę się, że jednak mi zaufała i dała mi drugą szansę. Teraz zdarzały mi się okazje, kiedy mogłam ją znów wydać. Ale już tego nie robię. Ludzie się zmieniają.

sierpień 25th, 2008 at 20:42
 9 

Cos podobnego odkrylem juz dawno temu… Tylko ze nie zawsze sie sprawdza…. np. ja jestem wyjatkiem. Jak komus obiecam to na pewno to bigdzie nie wyjdzie, albo jak wiem ze nie powinienem czegos mowic to nie mowie. Jak moja kolezanka ma problem z chlopakiem a ten chlopak jest moim kumplem to jej mowie wszystko co on do mnie mowil ale jemu nawet slowa nie powiedzialem i to tylko jedna taka sytuacja jest. Wiec nie zawsze to sie sprawdza i ludzie nie powinni w to tak do konca wierzyc.

sierpień 25th, 2008 at 22:20
pors
 10 

Bartek bardzo dobry artykuł i przedewszystkim prawdziwy, ludzie on podał wam regułe !!!! a jak wiadomo od reguły są wyjątki, ale !!! nieliczne kurwa !!!

nie oszukujcie się! taka jest prawda w radykalnej większości przypadków, dorosły człowiek powiedzmy po ok. 25 roku życia już jest “ustalony” bardzo trudno jest zmienić jakieś zachowania, przyzwyczajenia, które wykonuje się tak samo przez większość życia

zgadzam się z Trinity, że wstrząsy jedynie mogą zmienić zwykłych ludzi :)

a takie wasze przykłady typu “kłamałem, ale nie kłamie” są troche durne i założe się, że i tak kłamiecie… nie da się nie kłamać :)

pzdr.

sierpień 25th, 2008 at 22:25
Tomek
 11 

Prawda. Jak skurw… :-) Macie problem z wyjątkami pieprzycie, że ktoś jest szlachetny, że się zmienia, że dojrzewa, że kocha, jest patriotą i dałby się zabić za innego człowieka… w angielskim to się nazywa shit talk :-)

Człowiek to jeden wielki schemat, w myśleniu, tworzeniu, lingwistyce, życiu. Cholernie ciężko te schematy zastąpić innymi aczkolwiek się da. NLP, hipnoza, edukacja, rozwój, książki - da się.

Jeśli nie wystarczy wam to, że ktoś mógł popełnić błąd “Każdy wojownik światła utracił choć raz wiarę w przyszłość” to obserwujcie dalej. Gwarantuje, że ten błąd popełniony zostanie 2,3,4,5,6,7… razy. Wtedy przeczytacie ten art jeszcze raz i zobaczycie, że działa na 99% ludzi no a 1% to ci… szlachetni :D

Panie Bartku bardzo interesujące przemyślenia :-)

sierpień 25th, 2008 at 23:36
darli
 12 

a ja popieram pana Bartłomieja … w moim przypadku bywało podobnie do momenty kiedy nie zacząłem testować znajomych … wtedy okazało się kto jest warty tego by się z nim przyjaźnić a kto nie … a pseudo hipisowskie o równym podejściu do wszystkich można sobie wstawić między bajki … bo kto raz komuś wała wywinął, wywinie i drugi Tobie … a jeśłi ktoś uważa że ludzie nie działają według schematów niech najpierw popatrzy po sobie a potem po innych … bo nawet ja uważam że działam według pewnych schematów i mimo wszystko się się tego nie wstydzę … bo po co … każdy ma swoje ulubione rzeczy ulubiony tryb działania … no kurde … to jest natura ludzka … tak działamy i nic tego nie zmieni … nikt nie jest jezusem chrystusem ani buddą żeby robić z siebie świętego … więc po co siedzieć w obłudzie …

popieram panie Bartłomieju …

sierpień 26th, 2008 at 01:06
 13 

Ludzie niegrzeczni, są wielkim obciążeniem mojego czasu i zasobów energii.

Nie toleruję tych, którzy nie dzwonią jak obiecali, nie powiadamiają, że się spóźnią, lub w ogóle nie przychodzą na spotkania (biznesowe, prywatne).

Nie toleruję tych, co nie zwracają w terminie rzeczy, pieniędzy lub łamią umowy (pisane i słowne).

Okazują (moim zdaniem) brak szacunku i prawie zawsze posługują się wymówkami, które zresztą traktuję jak osobistą zniewagę.

Masz rację Bartłomieju. Nie należy płacić podatku chamstwa.

…………..

„Z przodu decha, z tyłu decha – toż to moja sąsiadka, – Terecha”…

sierpień 26th, 2008 at 08:38
Olvr
 14 

Więc tak;
Bardzo często czytam twoje artykuły - Świetne. masz bardzo ciekawy pogląd na świat i w ogóle, Bartoszu.
Ale to co tutaj napisales to brednie! Ja sie w ciągu połowy ruku tak zmieniłem (Dzięki pewnej dziewczynie), że potrafię manipulować ludźmi. Wszystko olewam, na niczym mi nie zależy - Tak myślą ludzie, taką se wyrobiłem reputację. No i kurde jestem szczery. naprawde, uwierz, popełniłes błąd, nie znienawidzimy cię. A teraz otwórz oczy i usuń ten artykuł… No i może przykład: Kiedyś mój znajomy kłamał wszystkich na okrągło… Dostał wpierdol. nauczył się chlopak, torche o życiu. Od temtego czasu jest czysty jak łza… Też się zmienił.

sierpień 26th, 2008 at 22:27
 15 

Olvr.

Kiedyś (bardzo dawno temu) mój kursant - gdy mu powiedzałem, że kłamie - wyrżnął mnie pięścią, że straciłem zęba.

Też mówił kolegom, że nauczył mnie życia.

Dziasiaj: ja nie mam zęba, on jeździ na wózku.

Ucz tak dalej…

sierpień 27th, 2008 at 00:03
 16 

Oj, ludzie, ludzie.. Bardzo łatwo tak zwalić wszystko na schematy, powiedzieć sobie, że nie da się z tego wyjść i żyć w błogiej nieświadomości, wolnym od odpowiedzialności za swoje czyny, bo to przecież schemat.. :P

Nie, ludzie nie działają według schematów. Ich mózgi działają według schematów.
Taka jest po prostu nasza psychologia, popadamy w rutynę i podstawową gwarancją przetrwania ma być trwanie w “bezpiecznych miejscach”. Podświadomość: “kiedyś robił tak i przeżył, więc robił dobrze, wcisnę mu, żeby teraz też tak zrobił, bo jeszcze zrobi inaczej i się to źle dla niego skończy”.

Na czym polega rozwój? Na wychodzeniu poza strefę komfortu, na robieniu czegoś innego, inaczej, na poszerzaniu tej strefy. I to można. To nie tak, że schematy myślowe są nad nami - wejdźmy w trans, jak słusznie piszesz w jednej z poprzednich notek i zmieńmy się. Stoimy ponad naszym mózgiem i podświadomością. A wiedza o mózgu zawarta w tym artykule powinna być nam bardzo pomocna w dokonaniu tych zmian - a nie stać na przeszkodzie.Artykuł odnosi się do ludzi, którzy nie mają pojęcia, jak działa ich mózg, po co tu są i o co tu chodzi. O ludziach, których faktyczny i świadomy rozwój skończył się dawno temu - wpadli w pułapkę schematów, rutyny, dali się spętać przez swój własny mózg. Są więc wyjątki od tej reguły - ale czy nie jest ich zbyt dużo, by nazywać je wyjątkami?

sierpień 27th, 2008 at 08:36
Jacobs
 17 

“Są więc wyjątki od tej reguły - ale czy nie jest ich zbyt dużo, by nazywać je wyjątkami”

Wiesz…oni tworzą nową regułę.Ot co ;)

sierpień 27th, 2008 at 18:35
 18 

Dokończ to w odpowiedni sposób, dokończ swoją teorię, bardzo chętnie przeczytam te wspaniałe rzeczy. A co do tego to jest to zmylone w przypadku kilku rodzajów ludzi, którzy chcą się zmienić i ulepszyć. Ja na przykład do nich należę, dajmy przynajmniej przykład z pożyczaniem pieniędzy, raz oddam z upomnieniem, bo zapomnę, raz oddam od razu, a raz z opóźnieniem około 1 dniowym, ale nie zdarzyło mi się oddać kasę po terminie więcej razy niż około 2, 3… A czy ty miałeś na myśli, że ‘zrobi to drugi raz’ ale nie mówiłeś kiedy… Mi osobiście można pożyczyć pieniądze, bo je oddam i to nie czcze gadanie, bo nie mam powodu do imponowania…

PS. Zrób temat o imponowaniu…

sierpień 27th, 2008 at 20:05
 19 

Nieprawdą jest to co piszesz. Ludzie uczą się na błędach.

sierpień 27th, 2008 at 22:06
Krzyś
 20 

Zgadzam się.
Zwłaszcza, co do kwestii pieniędzy - pożyczyłem paru osobom parę złotych pół roku temu, do dzisiaj ich nie widzę. Nawet się o zwrot nie upominam, to w ich interesie jest oddać to, co pożyczyli w terminie do jakiego się zobowiązali. Łączy to się z innym Twoim artykułem - moja wina, że dałem się ‘wyjebać’. Trudno, jakoś to przeżyje =-]
Jeśli chodzi o zmienianie się, co zresztą parę osób wyżej wspomniało… na ludzi najlepiej działa bat. Będzie znowu potrzebował czegoś - dostosuje się. Proste jak tytułowa deska. Większość takich osób, gdy pożyczy znowu coś od kogoś to wątpię, że przypomni im się morał wyciągnięty z naszego przypadku i znowu ‘zapomni’. Dzisiaj dużo osób przymyka na to oko, a gdy powie się komuś przy następnej prośbie “bo nie oddałeś poprzednim razem” to się zbulwersuje i wytknie palcem =-)
Takie życie, w większości przypadków trzeba się zadowolić własnymi przekonaniami.

sierpień 29th, 2008 at 21:14
Krzysiek
 21 

Widzę, że sezon ogórkowy w pełni ;-)
Zaprzeczę twojej tezie w bardzo prosty sposób.
1. Twierdzisz ze zachowaniem każdej osoby rządzi nie ona sama tylko jakaś “siła wyższa”.
2. Twierdzenie numer 1 implikuje to, że każdy postępuje według swojego własnego schematu, który jest niezależny od osoby którą kieruje.
3. Ty także musisz według niego postępować.
4. Nie piszesz tego co jest prawdą tylko to co dyktuje ci Twój własny schemat :)

miłego wieczoru

PS. Przypomniała mi się pewna historyjka z mojego życia która doskonale zobrazuje płytkość Twoich przemyśleń w tej sprawie.
Pewien znajmy układał pasjansa, tego z windowsa. Zagrał raz i nie udało mu się go ułożyć. Zmienił talie kart na inna (zamiast jednych wzorków miał inne, czyli np zamiast kwiatuszków miał po drugiej stronie kart jakieś tam inne wzorki). Po zmianie tali ułożył pasjansa. Wyciągnął z tego wniosek który, przyznam, powalił mnie na kolana - Poziom trudności gry zależy od talii jaką grasz.

sierpień 29th, 2008 at 23:15
Mijak
 22 

Ja jestem za dawaniem drugiej szansy.
Trzeciej już nie, ale drugiej tak.
Bo każdy się zmienia, gdy za pierwszym razem zobaczy, że cierpisz, to już moze nie bedzie tego wiecej robić (cokolwiek by to nie było).
Ale jeśli zrobi to drugi raz, mimo twojej zlości i cierpienia po pierwszym, to znaczy, ze ma w dupie twoje uczucia i będzie to robił jeszcze wiele razy.

sierpień 31st, 2008 at 16:20
Filip
 23 

Bzdura. Przez takie B jak powyżej (czyli Wielkie, a posta dałem przez przypadek, przpraszam). Nie będę się rozpisywał. Pożyczyłem koledze 5 zł i powiedział że odda jutro. Nie oddawał tydzień. W koncu mu przypomniałem i oddał i powiedział że zapomniał terefere. Dwa miesiące później pożyczył odemnie bodajże 3zł i powiedział że odda jutro. I faktycznie oddał.

i ten fakt obala Twoją teorię. Rzeczywiście działamy według schematów tylko trochę niedokładnie to opisałeś. No i rzeczywiście w Twoim wieku to trochę późno jak na takie odkrycia. Jestem znacznie młodszy i dawno odkryłem że mózg człowieka działa na pewnych określonych schematach.

wrzesień 1st, 2008 at 17:13
Wojtek
 24 

nie gadajcie! ja to przezylem na wlasnej skorze… koledze odpuscilismy jak sklamal, a potem w powaznej sprawie WSZYSTKICH wyjebal (rozgadal sprawe wstydliwa na cala klase - nie jestem pelnoletni jeszcze).potem okazalo sie ze to nie jest wstydliwe tak strasznie, ze on ma glupia sytuacje w domu i sszuka kumpli na siel itp… i cala klassa mu WYBACZYLA. ja rowniez, ale od tamtej pory trzymam dystans do niego. i nie nalezy odrzucac takich osob calkowicie, nie! trzeba mic po prostu dystans, nie dac im okazji na wyjebanie, i powinno by luzik. teraz mnie umocniles BArtek w tym przekonaniu i szczerze Ci dziekuje :)

wrzesień 13th, 2008 at 11:06
mareagle
 25 

Temat banalny ?
Owszem, “prosty jak deska”.
Ale rzeczy banalne trzeba sobie uświadomić i nazwać !
To chyba dobry sposób, żeby zacząć rozumieć siebie.

P.S.
Na pewno wiedzieliście, że działacie według schematów zanim przeczytaliście ten artykuł ?
Nie mogę znaleźć gdzie autor napisał, że schematu nie da się zmienić.
Jak zmienimy schemat znów działamy według schematu, tylko innego.

wrzesień 16th, 2008 at 18:32
Czarna Mamba
 26 

zgadzam się z tym co napisałeś Bartku… jedynie to co napisała jedna osoba ma racje. nie należy patrzeć na każdego człowieka tak samo,bo każdy jest inny… owszem robimy wiele spraw tak samo i takim samym schematem. Jednak nie robią tego wszyscy… po przeczytaniu jednego komentarza zastanawiałam się czy każdy z nas może ufać innym jeśli nie jest w stanie ufać sobie i nawet jeśli pozna kogoś i zna go wiele lat i tak nie może powiedzieć że zna go bardzo dobrze… bo przecież sam nikt tak dobrze nie zna siebie żeby móc poznać kogoś innego… a na schematach można się przejechać niekiedy i to nie wychodzi na dobre :)
Pozdrawiam :)

wrzesień 18th, 2008 at 15:17
 27 

ciekawy jestes bartku, masz wiele przemyślanych spraw, umiesz pobudzać ciekawość innych ,ludzi, dajesz dobre rady,…. irytuje mnie jednak to, że zbyt wulgarnie ,nazywasz sprawy “po imieniu”, bo tak ci się wydaje! że to trafienia w 10 kę, a tak nie jest….jak zadbasz o to, by język ,którym się posługujemy będzie bardziej ludzki i nie prowokował, tak jak sam mówisz o diabelskim dekalogu,….. to bedzie ok.

październik 1st, 2008 at 11:33
Pawel
 28 

Coś w tym jest… ale zapomnialeś, że istnieją ludzie, kyorzy uczą się na błędach… Pozdrawiam

październik 9th, 2008 at 08:56
Monika
 29 

Twoja dziewczyna musi mieć z Tobą ciężko ;).
Każdy popełnia błędy. Zrobienie czegoś, co w Twoich oczach by kogoś przekreślało, wcale nie musi definiować całej osoby (typu okłamała mnie raz, zrobi to znowu).
Szczerze mówiąc nawet nie chce mi się dalej rozwijać tego komentarza, z prostego faktu- masz pseudo mądre przemyślenia niczym u nastolatka. Wiem, że mężczyźni później dojrzewają, ale widać Ciebie teraz to “dopadło”. Postrzeganie świata w barwach czarnych i białych, ostre słowa, poczucie wyższości. ;) miłej zabawy

październik 26th, 2008 at 20:54
Łukasz
 30 

Zgadzam sie z autorem, bardzo jaskrawie to opisal, ale to prawda. I droga Moniko, trzeba odroznic ocene danej osoby, od wlasnych wyobrazen o niej. Autor nie pisal o przekreslaniu kogos, poniewaz popelnila blad, ale o jasnej ocenie jej zachowan. Wedlug moich doswiadczen w rzeczywistosci ludzie nie zmieniaja sie, jedynie pod wplywem pewnych wydarzen czesc ich cech wychodzi na wierzch, a czesc ukrywa sie w ich wnetrzu. Kazdego mozna zlamac i wydobyc z niego i te pozytywne i negatywne zachowanie (jesli istnieja wyjatki to chwala im za to) :)

październik 26th, 2008 at 23:46
kinga
 31 

wiesz co jakby ludzi można było tak o ceniać to ja dziękuje za taki świat…. daje ludziom szanse bo wierze ze ktoś może sie zmienić…. tak w ogóle to powiem ci ze to co dajesz innym sam dostajesz w zamian…. wiec kawał z ciebie gnojka

listopad 6th, 2008 at 19:50

Zostaw Komentarz

Wszystkie komentarze wymagają zatwierdzenia przez moderatora zanim się pojawią. Wiele osób chciało zrobić z tej strony śmietnik - te czasy się już skończyły.

Imię
Email (nie będzie widoczny)
www
Komentarz