Jakbym Ci powiedział że dzisiaj na kolację zjadłem udko…. z dziecka które porwałem i zabiłem będąc w Niemczech na wakacjach dźgając je nożem w brzuch… to byś powiedział że to jest ZŁE.
Ale jakbyś był wychowany w plemieniu kanibali, to uznałbyś to za naturalną czynność – iść i zabić typa z innego plemienia a może i nawet podzielić się zdobyczą z ziomkami z wioski.
Więc jak to jest że dla jednej osoby to zachowanie jest złe i zostanie ona ukarana, a dla drugiej osoby to samo zachowanie jest dobre i zostanie doceniona za wysiłek włożony w upolowanie „jedzenia” ?
Wszystko rozbija się o wpojony system wartości. Różne zakątki świata, różne narodowości i zbiorowości ludzkie mają różne wartości i spojrzenie na świat – to co u nas jest złe i obleśne, u innych może być dobre i normalne.
I na takiej samej zasadzie opieram moją tezę, że Dobro i Zło nie istnieją – dlaczego ? Ponieważ są one względne.
Dobro i Zło jako terminy owszem – takie terminy istnieją. Dobro i Zło jako ocena efektywności istnieją również i są poprawne – ale dobre i złe zachowania nie. To że ktoś Ci powie że jakiś Twój czyn był zły to wcale nie oznacza że on był zły; to że powie Ci tak większość ludzi też nie oznacza że on był zły – bo w tym samym momencie dla kogoś innego on był dobry.
W dzisiejszym społeczeństwie zmuszeni jednak jesteśmy operować o jakieś wytyczone normy które zapobiegają anarchii – dlatego np. zabijanie innych, okradanie i inne tego typu czyny są uznane za nieakceptowalne i są karane – i to jest jak najbardziej normalne. Ale co się dzieje dużo niżej to to, że ludzie nagle wpadają w wir społecznej oceny i represji… i tak jak społeczna represja przeciwko zabijaniu innych jako złego czynu jest słuszna… to np. represja za zdradzenie seksualne partnera jest niesłuszna.
Ludzie postrzegają świat w kolorach Dobra i Zła które tak naprawdę nie istnieją – gdy ktoś Ci powie „ Nie możesz brać narkotyków bo one są złe” i gdy tak powie Ci reszta społeczeństwa z wypranym mózgiem.. .to się okaże że nagle zaczniesz postrzegać branie narkotyków jako ZŁY czyn. I teraz od razu chcę sprostować fakt, że narkotyki mogą powodować utratę zdrowia na co się godzi osoba która je zażywa… ale taki fakt nie czyni brania ich za ZŁE. A przejdź się ulicą i zapytaj ludzi czy myślą że branie narkotyków jest złe… i zobaczysz co Ci powiedzą Natomiast gdy pójdziesz do osób które regularnie biorą to one Ci powiedzą że branie narkotyków jest spoko i jest dobre (tutaj osoby uzależnione które przestały brać powiedzą że są złe… bo nie potrafią rozróżnić pojęcia „zła” z pojęciem „narkotyki zniszczyły mi zdrowie” - pojmują je jako jedno, a to jest błąd.)
W końcu końców okazuje się, że nikt nie ma prawa stwierdzić czy Twoje poczynania jest dobre czy złe, ponieważ te pojęcia są względne… i nawet jeżeli społeczeństwo prawnie może Cię ukarać za „złe” czyny, to i tak to nie sprawia że te czyny są złe z pojęcia przemyśleniowego – ponieważ zło i dobro zostało narzucone przez większość, co wcale nie musi odpowiadać wartościom indywidualnych jednostek i mniejszości.
Nie nawołuje tutaj do żadnego łamania prawa, morderstw itp. - chcę tylko pokazać że wiele osób nie robi pewnych rzeczy bo myślą że są one „złe i niepoprawne” (bo tak mówią inni). Te same osoby represjonują ludzi którzy właśnie takie rzeczy robią – tylko dlatego że to jest „złe” z punktu widzenia większości.
Nawołuję natomiast do zauważenia, że cokolwiek robisz to jest to Twoim wyborem i nie jest dobre ani złe… i nikt nie ma prawa ocenić Twoich poczynań w takich kategoriach. I jeżeli kiedykolwiek poczułeś się źle jeżeli ktoś Ci powiedział „to było złe, to co zrobiłeś, nie powinieneś był tak zrobić” albo jeżeli kiedykolwiek poczułeś się dobrze gdy ktoś Ci powiedział „no, to był bardzo dobre że tak zrobiłeś, jesteś dobrym człowiekiem” – to oznacza że wpadłeś w wir „dobra i zła”.
A tak naprawdę, to czy ktoś powie Ci że jesteś dobrym człowiekiem czy złym, czy że zrobiłeś dobrze czy źle, to nie powinno mieć na Tobie żadnego oddźwięku.
Ps. I dla ludzi którzy zaraz będą dyskutować nie na temat – nie dyskutujemy tutaj o pojęciach „dobra i zła” w stosunku do oceny efektywności – dyskutujemy w odniesieniu do moralnych ocen zachowań.
Subskrybuj
Zasugeruj
Forum
32 komentarzy jak na razie
Zostaw Komentarz
Wszystkie komentarze wymagają zatwierdzenia przez moderatora zanim się pojawią. Wiele osób chciało zrobić z tej strony śmietnik - te czasy się już skończyły.