Zrób “Se” Dziecko
Ostatnio słyszałem rozmowę – moja znajoma rozmawiała przez telefon z mężem swojej siostry. Rozmawiali o dziecku które właśnie się im urodziło – i tak konwersując nagle ten facet wyskoczył z tekstem: „No, Ty też sobie powinnaś zrobić dziecko, bardzo fajna sprawa”.
No krew mi się zagotowała jak to usłyszałem…. wtedy rzeczywiście przejrzałem jak ludzie traktują macierzyństwo. Niby ewoluowaliśmy, niby żyjemy w społeczeństwie i niby dbamy o nasze dobre warunki… ale i tak większość ludzi dalej jest zwierzętami jeśli chodzi o macierzyństwo.
„Zrób sobie dziecko”, „Zrobiliśmy sobie dziecko”- takie właśnie słowa słyszymy od rodziców. Czy dziecko jest czymś co robisz sobie jak jajecznice na kolacje? Tylko totalne zwierzę „robi coś”, działa na bazie instynktu i potem stanie się co się stanie - i tak właśnie jest z większością z nas.
Ludzie nie przemyślą czy są w stanie wychować dobrze dziecko, nie mają pojęcia czy podołają wszystkiemu co to za sobą niesie – oni po prostu „robią je se”.
Oczywiście nie mówię tutaj że musisz być pewien że poradzisz sobie ze wszystkim, bo nie można przewidzieć każdej sytuacji która może przydarzyć się w trakcie wychowywania dziecka… ale mówię żeby ludzie którzy chcą mieć dziecko mieli chociaż pojęcie czym jest dziecko.
Dziecko jest czystym tworem - czystą kartką która zostanie zapełniona przez miliardy doświadczeń które wymodelują unikalnego człowieka, z unikalną psychiką, celami, zachowaniami – każda nawet minimalne i maleńkie bodźce modelują takiego małego człowieka już od pierwszych minut po urodzeniu – a osobami które modelują takie dziecko przez wiele lat są właśnie….rodzice.
A powiedzcie mi ilu rodziców którzy „se dziecko robią” jest świadomych że są w dużej mierze odpowiedzialni za to czy stworzą milionera czy potwora, mordercę ? Ilu z nich przemyślało jakie przeszkody będą musieli pokonać w ciągu powiedzmy 18 lat wychowywania dziecka?
„No definitywnie, musicie sobie zrobić dziecko, takie fajne, biega sobie po domu, uśmiecha się” - powiedział ten facet do słuchawki - się zastanowiłem czy ja przypadkiem źle nie dosłyszałem – że oni może nie rozmawiają o dziecku, tylko o psie którego sobie kupili przedwczoraj.
I tak oto jestem pewien jednego – dalej jesteśmy zwierzętami – a nawet gorzej, wielu ludzi traktuje dziecko jako osobistą rozrywkę, znalezienie rzeczy na zabicie nudy i znalezienie sztucznego sensu.
I nie mówię że macierzyństwo to musi być coś specjalnego i wyjątkowego – nie musi takie być bo takie z natury nie jest – jest tylko metodą na przetrwanie gatunku. Lecz chodzi mi tylko o jedno – żeby to było zrobione odpowiedzialnie, z jakąś wizją i przewidzeniem pewnych zachowań i reakcji jakich rodzice użyją w pewnych sytuacjach które nastąpią…
…żeby być świadomym że wychowywanie dziecka to najbardziej skomplikowana rzecz na świecie – bo to jest człowiek a nie zasrana zabawka elektroniczna czy pies.
Subskrybuj
Zasugeruj
Forum
40 komentarzy jak na razie
Zostaw Komentarz
Wszystkie komentarze wymagają zatwierdzenia przez moderatora zanim się pojawią. Wiele osób chciało zrobić z tej strony śmietnik - te czasy się już skończyły.