18
sierpnia

Czego Poker Uczy O Życiu cz.2/3

   Napisane przez: Bartłomiej Pietrasz   w Rozwój Osobisty

Dzisiaj część druga serii.

Poker to gra ludzi – życie to gra ludzi.

Każdy kiedy pierwszy raz siada do pokera gra w karty. Ci co uczą się i studiują grę przestają grać w kary i zaczynają grać w ludzi. Dobry gracz grając ze słabym graczem nie musi nawet patrzeć na karty – gra swoją pozycją i patrzy na zachowanie przeciwnika. I tutaj właśnie jest różnica w tym jak postrzegają tą grę ludzie, a czym jest ona w rzeczywistości.

Karty jako karty oczywiście są ważne, ale tak naprawdę to cała gra rozgrywa się między ludźmi i ich psychiką. Co chwilę ktoś blefuje i zmusza lepszą rękę do spasowania – więc jednak okazuje się że nie wygrywają lepsze karty – wygrywa „lepszy” człowiek.

I tak jak w sytuacjach które spotykają nas w życiu – gramy z ludźmi cały czas. Wszędzie naokoło są „karty” - sytuacje i momenty, ale tak naprawdę w końcu końców to i tak gra rozgrywa się między nami a innymi osobami.

Jeżeli chcesz wygrywać w pokera, to musisz stać się dobry w „grze z ludźmi” - w czytaniu ich, w interakcjach z nimi i w przekonywaniu ich że masz lepszą kartę niż rzeczywiście masz. Jeżeli chcesz odnosić sukcesy w życiu, musisz stać się również ekspertem w stosunkach między ludzkich – musisz wiedzieć jak budować dobre relacje, jak przekonywać, jak manipulować…wszystko żeby dojść do celów jakie sobie założyłeś.

Zarządzanie ryzykiem

Gdy grasz w pokera zaczynasz rozumieć jedną rzecz – jedyną możliwością żeby wygrać jakiekolwiek rozdanie jest granie, licytowanie i „bicie się” z przeciwnikami – nie można wygrać żadnych pieniędzy ciągle pasując. Więc trzeba grać – ale każda licytacja, każdy Twój ruch niesie za sobą ryzyko – nie wiesz co ma Twój przeciwnik, nie wiesz jakie karty spadną następne; okazuje się że ryzykowanie jest nieuchronne jeżeli nie chcesz powoli wykrwawić się ze swoich funduszy.

Im więcej grasz, tym bardziej nabierasz wprawy nie w wyeliminowaniu ryzyka (czego nie da się zrobić), ale w jego zarządzaniu. Nabierasz umiejętności i wyczucia które pozwalają Ci je skutecznie niwelować w wielu sytuacjach, jak i również wiesz kiedy możesz pozwolić sobie na nie bo może się to sowicie zwrócić.

I znów tak jak w życiu – nie można całkowicie wyeliminować ryzyka. Ryzyko jest we wszystkim, począwszy od prostych czynności jakie wykonujemy każdego dnia, a kończąc na biznesie, pieniądzach i relacjach między ludzkich. Dlatego jedni panicznie uciekają od ponoszenia ryzyka, drudzy nie dbają o nie i na pohybel lecą ze wszystkim rozbijając siebie śmiertelnie – natomiast są również i trzeci, Ci którzy rozumieją że ryzyko jest nieuniknione, że odpowiednio zarządzone może przynieść duże zyski - i tacy właśnie ludzie uczą się nim manewrować, szlifują umiejętności dobierania odpowiedniej okazji do ryzykowania i odpowiedniej okazji do przeczekania.

Nie możesz zawsze wygrać

To jest chyba najcięższa lekcja jaką dał mi poker – „Nie możesz zawsze wygrywać”. Najśmieszniejsze jest to że ja to już wcześniej wiedziałem, słyszałem tą sentencję wiele razy od dziesiątek osób i zgadzałem się z nią – ale jednym jest coś wiedzieć, a drugim doświadczyć na własnej skórze (a w pokerze porażek doświadczasz co chwilę). Najgorsze dla mnie były sytuacje, kiedy wiedziałem że zagrałem bardzo dobrze, ale i tak przegrałem bo komuś spadła „szczęśliwa” karta – to uczy cholernej pokory.

To jest właśnie przyczyna dla której nie zacząłem gonić profesjonalnej kariery jako pokerzysta i pozostałem przy rekreacyjnej grze o niskie stawki – prawdziwy profesjonalny pokerzysta wyznaje zasadę „mogę przegrywać więcej razy niż wygrywać, tak długo jak przegrywam mało, a wygrywam dużo – liczy się bilans końcowy w pieniądzach”. Ja tego po prostu nie potrafię.

Jestem osobą która potrafi przegrywać… ale tylko gdy rzeczywiście jestem gorszy – natomiast gdy wiem że jestem lepszy, gdy wiem że zagrałem świetnie ale przegrywam i tak (tak jak to zdarza się często w pokerze z powodu losowości) to to doprowadza mnie do furii i ogromnej frustracji.

W każdym razie poker pozwolił mi się zahartować jeszcze bardziej w umiejętności ponoszenia porażek – bo przecież właśnie tak jak w pokerze, tak każdy z nas na co dzień doznaje porażek, pomimo że robimy wszystko dobrze, pomimo że jesteśmy lepsi od kogoś. W tej kwestii życia poker dał mi najwięcej – nie tyle mnie nauczył, co pozwolił mi doświadczyć tego co już wiedziałem, ale nigdy w pełni nie przeżyłem i nie rozumiałem.

Nie ma takiej przegranej która wyeliminuje Cię z gry kompletnie

Pokerzyści mówią „Nie ważne jak mocno przegrasz, zawsze jest następne rozdanie”. Ile to razy się zdarzyło, że wszedłem „all in” i przegrałem – byłem kompletnym bankrutem. Czasem zdarzało się że mówiłem wybuchający nerwami i frustracją „pierdole, nie gram już w to”. I niby w takiej sytuacji przegrałeś wszystko, niby nie masz nic, ale tam gra odbywa się cały czas – rozdanie za rozdaniem. Jeżeli jesteś na tyle wytrwały i zawzięty, to wydobędziesz skądś pieniądze, zaoszczędzisz lub zarobisz… i siądziesz do następnego rozdania, żeby odbić się – i jeżeli jesteś dobry, to się odbijesz.

W życiu jest tak samo – każdy ponosi porażki, tylko to co odróżnia zwycięzców od przegranych to to, że gdy jeden i drugi zostanie totalnie zniszczony i pokonany przez zdarzenia w życiu, to przegrany podda się i nie podejdzie do następnego rozdania, nie zmierzy się jeszcze raz z życiem – natomiast wygrany będzie tak długo podchodził, tak długo szlifował siebie i ćwiczył, aż przyjdzie moment jego sukcesu. Zwycięzcy wiedzą, że nie ma niczego co może ich powstrzymać, wiedzą że nie ma takiego rozdania i przegranej, która spowodowałaby że nie możesz podejść do następnego rozdania

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Ja gram i polecam pokój pokerowy PokerStars. Mają stronę i obsługę w języku polskim i można spotkać tam również dużo polaków.

Jeżeli chcesz spróbować swoich sił z pokerem, po prostu wejdź na PokerStars sciągnij program, zainstaluj i załóż darmowe konto na wirtualne pieniądze.

Potem pograj trochę na wirtualne pieniądze i jak opanujesz zasady to wpłać depozyt na prawdziwą kasę i wtedy dopiero zacznie się zabawa.

Jeżeli wejdziesz przez ten link i założysz konto używając kodu „First2008” to w trakcie grania będą Ci się nabijały punkty które Ci się wymienią na 100% dodatkowej kwoty Twojego pierwszego depozytu.

Możesz zaczynać od stawek nawet tak niskich jak $0.01 - więc poczujesz granie na prawdziwe pieniądze a zarazem stawki są tak niskie że są dobre do nauki.

Mój nick na PokerStars to husajn223 więc może nawet spotkamy się w jakiejś grze ;)

PS. Linki do PokerStars zawierają mój link partnerski – czyli jeżeli się przez niego zarejestrujesz to Ty dostaniesz dodatkowe bonusy (takie jak premia pieniężna do Twoich depozytów) a ja dostanę prowizję za Twoją rejestrację – czyli wszyscy wygrywają.

Nie musiałem tego pisać ale wiele osób mi zarzuca że robie tutaj pieniądze po kryjomu gdzieś (jakby to było coś złego?), więc teraz kij tym ludziom w oko – robie to w sposób oczywisty.

7 komentarzy jak na razie

Nawl
 1 

ogólnie artykuł warty przeczytania ale tych słów nie popieram ” Jeżeli jesteś na tyle wytrwały i zawzięty, to wydobędziesz skądś pieniądze, zaoszczędzisz lub zarobisz… i siądziesz do następnego rozdania, żeby odbić się – i jeżeli jesteś dobry, to się odbijesz.” ludzie tracą wszystko grająć zawodowo i za każdym razem myśląć że tym razem uda mi sie wygrać a dodatkowo robią długi których potem nie dają rady spłacić itd… nie mówie tylko o pokerze tylko ogólnie o hazardzie. a nawet jeżeli jesteś dobry nigdy nie masz 100% szansy na wygranie więc nie wiem czy opłaca sie “wydobyć skąndś pieniądze, zaoszczędzić czy zarobić” jeżeli można je w dosłownie minuty stracić… ;]

sierpień 18th, 2008 at 23:24
irox
 2 

zgadzam się z Nawl to jeden z najpoważniejszych błędów, przegrywasz to daj sobie spokój nie ładuj więcej pieniędzy myśląc ze je odzyskasz bo stracisz jeszcze więcej i tak aż zostaniesz na dnie…

sierpień 19th, 2008 at 00:14
 3 

Rzeczywiście, dobry tekst, który dodaje otuchy.

Choć w pokera nie gram (mam kolegów, zawodowych “oszustów”), którzy wprowadzili mnie teoretycznie w pokera (przecież jedna z wolt, jest po prostu oszustwem a takich “umerów” jest fultum), to wiem, że z nimi nie wygra ktoś, kto tylko gra i uważa się da dobrego gracza.Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.

…Rzeczywiście nie wygrasz Bartłomieju, jeśli uważasz coś co Cię spotyka za “los”…

Ale ja ten tekst spostrzegam jako prowokację choćby w stosunku do biznesu. “Zwycięzca to ten, który wstaje nawet wtedy, kiedy nie może.”

Sekretem opisanego wyżej życiowego pokera jest wiedzieć to, czego nie wiedzą inni. A gdy upadniesz (zdarza się to każdemu), wstań, otrzep się i idź dalej.

Nie wolno mówić Szanowny Irox: “…przegrywasz to daj sobie spokój nie ładuj więcej pieniędzy myśląc ze je odzyskasz bo stracisz jeszcze więcej i tak aż zostaniesz na dnie…”

Poczytaj biografie milionerów. Padali wiele razy zanim zostali milionerami…Oni się nie poddawali.

sierpień 19th, 2008 at 06:25
memo
 4 

Fajny artykuł. A może napisałbyś coś o masturbacji męskiej?

sierpień 19th, 2008 at 08:08
Maral
 5 

memo, a co, chcesz jakieś nowe techniki poznać? :D

Co do pokera - to może i jest dobra rozrywka, ale jeżeli zaczniesz traktować to jako sposób na zarobek, masz przerąbane :P

sierpień 19th, 2008 at 10:07
Andrew
 6 

W sumie zaskoczony jestem tym, że zaczęły się artykuły pokerowe odnoszące się do życia. Pomysł dość niezły, choć moim zdaniem to najsłabsze artykuły jak na razie. Do tego nie do końca bym się zgodził z tym, że poker uczy życia itp. Może dlatego jestem takim sceptykiem w tej dziedzinie, ponieważ nigdy nie lubiłem grać w karty z powodu losowości. Co jak co, ale ja preferuję:

SZACHY! -> póki co, aluzje szachowe w odniesieniu do życia bardziej mi odpowiadają, bo tu już nie można się tłumaczyć ‘losowością’, ’szczęśliwą kartą’, tudzież ‘oszustwem’.

Ale jak napisałem wyżej: pomysł całkiem całkiem ;)

sierpień 19th, 2008 at 11:57
Jarosław
 7 

Tekst jest bardzo dobry, pomimo kilku kontrowersyjnych refleksji. Jednak drogi autarze popełniłeś poważny błąd opisując przemyślenia i (oczywiste) nauki płynące z tej niezwykłej gry w tekscie kierowanym do czytelników, którzy nie mieli (w większości wypatków) z nią styczności. Poker faktycznie uczy wielu rzeczy o życiu ( także wielkich jego tajemnic), ale nie zrozumie ich nikt kto nie spędził wielu godzin przy zielonym stoliku ( gorąco polecam grę na żywo).
PS
Zastanów się czemu tak często, widząc kogoś pierwszy raz, masz nieotparte wrażenie że też gra?
Moim zdaniem poker odciska pewnego rodzaju piętno na człowieku.

październik 4th, 2008 at 12:16

Zostaw Komentarz

Wszystkie komentarze wymagają zatwierdzenia przez moderatora zanim się pojawią. Wiele osób chciało zrobić z tej strony śmietnik - te czasy się już skończyły.

Imię
Email (nie będzie widoczny)
www
Komentarz