15
sierpnia

Czego Poker Uczy O Życiu cz.1/3

   Napisane przez: Bartłomiej Pietrasz   w Najlepsze Artykuły, Rozwój Osobisty

*Ta część tekstu jest wprowadzająca i opisuje jak wszedłem w świat pokera – jeżeli jesteś zainteresowany tylko tym jak poker może pomóc Ci w życiu, to przejdź dalej.

Co więcej ten post został podzielony na kilka części, więc dzisiaj jest pierwsza, a następne wkrótce*

Moja przygoda z pokerem rozpoczęła się kiedy obejrzałem jeden odcinek z serii relacji z turniejów pokerowych – gdy go oglądałem nie mogłem rozkminić co to za poker w którego tam grali – każdy z graczy dostawał tylko dwie karty (w przeciwieństwie do pięciu jak zawsze grało się za małolata na zapałki), potem odkrywano pięć wspólnych kart na stole i wygrywała osoba która miała najsilniejszą kombinację pięciu z siedmiu kart. Okazało się dla mnie, że jest wiele odmian pokera a ta którą oglądałem to obecnie najpopularniejsza wersja i nazywa się Texas Hold’em.

I tak zacząłem się tym interesować – zacząłem czytać poradniki w internecie, kupiłem kilka książek i zacząłem grać w domu ze znajomymi. Jedno wiedziałem od samego początku – żeby poczuć prawdziwą moc tej gry trzeba grać na prawdziwe pieniądze – nigdy na żadne zapałki. Więc tak właśnie zaczęliśmy grać – każdy wchodził za 5zł ( rozmienione na drobniaki).

I co się okazało – te 5 zł które wydają się śmieszną sumą na początku, stają się prawdziwą fortuną kiedy każdy wkręci się w grę – budzą się emocje, adrenalina, presja. Dlatego jeżeli chcecie zobaczyć jak człowiek potrafi się emocjonować o takie sumy, to zagrajcie ze znajomymi w pokera o takie małe stawki.

Potem grałem przez internet, głównie na PokerStars – na początku o wirtualne pieniądze żeby obcykać cały system grania a potem już o prawdziwe pieniądze na małe stawki ($0.01, $0.02 ); w pewnym momencie chciałem nawet zająć się tym bardziej i zacząć gonić zawodowe granie, ale jednak zdecydowałem że granie full time w pokera to nie dla mnie (a chcę tylko zaznaczyć że jest wielu graczy którzy grają zawodowo i robią na tym bardzo duże pieniądze – dla przykładu podam że np. za pierwsze miejsce głównego eventa WSOP jest teraz bodajże 8 milionów dolarów i z każdym rokiem rośnie)

Tak czy inaczej, tematem tego tekstu nie jest opisywanie moje historii, ale raczej opisanie czego doświadczyłem i czego nauczył mnie poker – a nauczył mnie bardzo dużo. I gdy zapytacie jakąkolwiek osobę która podeszła poważnie do tej gry, a nie tylko żeby trochę się pobawić i przejebać pieniądze (bo sens tej gry i zabawa jest tylko gdy wygrywasz), to każda z nich odpowie że poker uczy… uczy życia i uczy Cię wartości które pomogą Ci w każdej sytuacji jaką napotkasz na swojej drodze.

Więc czego uczy poker ?

Element szczęścia w życiu

Poker uczy twardo i bez litości – możesz być najlepszy w danej grze, możesz zagrać najlepiej w danej sytuacji, możesz mieć 99% szansy na wygraną…. i przegrać. Wszystko dlatego że obecny jest element losowy – po prostu możesz mieć najlepszą rękę na starcie, najlepszą rękę przed ostatnią kartą, ale gdy zostanie odkryta ostatnia karta to Twój przeciwnik ułoży sobie lepszą rękę od Ciebie… i nawet jeżeli miał szansę 1:100 000 że tak się zdarzy, to tak się może zdarzyć… i się zdarza (sam wiele razy tak przegrałem).

Po takich sytuacjach uczysz się jednego – że musisz to zaakceptować, zagryźć zęby i poczekać na następne rozdanie. Uczysz się że tak właśnie działa losowość – że gdy masz 98% szans na wygraną i podejmiesz dobrą oczywiście decyzję żeby grać (bo jesteś ogromnym faworytem) to na 100 sytuacji przegrasz te 2 razy – i nie ma zmiłuj się.

Ta sytuacja ma idealne odzwierciedlenie w naszym życiu. Np. gdy mamy jakiś cel i coś robimy, do czegoś dążymy, to chociaż robimy coś poprawnie i podejmujemy dobre decyzje, to zawsze może zdarzyć się coś co jest niezależne od nas; coś co może zniszczyć naszą prac i spowodować naszą porażkę.

Tak jak w talii 52 kart w Texas Hold’emie przy 9 graczach jest ponad 622 quintiliony możliwych kombinacji kart, tak i w życiu miliardy osób podejmują każdej sekundy decyzje, które w jakiś sposób wchodzą w interakcję z miliardami decyzji innych osób i takim łańcuchem pośrednio wpływają również na nasze życie.

I gdy zdarzy się właśnie tak, że pomimo że zrobimy wszystko dobrze a i tak poniesiemy porażkę, to i tak możemy być zadowoleni – gdyż „zagraliśmy dobrze” i nic więcej nie mogliśmy zrobić – to był jeden z tych 2 razy na 100 kiedy przegraliśmy – następne 98 powinny być wygrane. Trzeba zagryźć zęby i iść dalej. W pokerze gracze mówią że „zawsze jest następne rozdanie”.

Zawsze myśli o jeden krok przed przeciwnikiem

W pokerze słaby gracz myśli o swoich kartach – dobry gracz myśli o tym co może mieć przeciwnik. Kiedy gramy z lepszym graczem który jest w stanie myśleć o tym co my możemy mieć, wtedy musimy myśleć o tym co mamy my, co może mieć przeciwnik i co nasz przeciwnik może myśleć co my mamy.

Im lepszy nasz przeciwnik tym więcej jest poziomów na których może on myśleć i tym bardziej ten schemat się piętrzy – potem musimy myśleć o tym co mamy my, co ma przeciwnik, co on myśli co my mamy i co może myśleć o tym co my myślimy o tym co ma on itd. itd. Nie ważne na ilu poziomach myślimy, ważne jest żeby być o jeden krok wyżej niż przeciwnik – wtedy możemy go ograć.

I tak jak w życiu, jeżeli chcemy coś osiągnąć, musimy myśleć właśnie takimi poziomami. Wchodząc w interakcję z innymi ludźmi na co dzień, chcąc osiągnąć coś w pracy, biznesie czy jakiejkolwiek innej sytuacji w której obecni i potrzebni są nam inni ludzie ( a wszystkie sytuacje takie są), musimy być jeden krok przed nimi. Musimy wiedzieć czego chcemy my, czego chcieć mogą oni, co oni mogą myśleć o nas i co mogą myśleć o tym co my myślimy o nich itd. itd. - wtedy możemy podejmować dobre decyzje.

Edukowane zgadywanie

Poker to gra niepełnych informacji – nigdy nie wiesz na pewno jakie karty ma Twój przeciwnik dopóki ich nie odsłoni, nigdy nie wiesz jak się zachowa przy następnym ruchu i nie wiesz co oznacza jego zachowanie – musisz zgadywać.

Natomiast nie jest to zwykłe zgadywanie – im lepszym graczem jesteś tym bardziej uczysz się modyfikować Twoje zgadywanie na podstawie informacji jakie masz dostępne. Łączysz fakty z zachowania przeciwnika, ważysz jakie karty może mieć na podstawie jego odruchów, stawek jakie stawia, jego pozycji w danym rozdaniu itp. - to jest edukowane zgadywanie. Na dobrą sprawę i tak nie wiesz co ma, ale biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności możesz bardzo trafnie założyć jakie karty ma – są gracze tak dobrzy, że potrafi zgadnąć wszystkie Twoje karty i powiedzieć Ci je prosto w twarz – niby zgadują, ale jednak to nie jest czysty strzał – ma większą prawdopodobność trafienia.

Tak jak w pokerze tak i w życiu, w wielu sytuacjach musimy zgadywać; nie mamy pełnych informacji a musimy podejmować decyzje. Poker uczy Cię i szkoli w wykonywaniu takiego edukowanego zgadywania – uczy brać pod uwagę wiele istniejących czynników, ważyć je odpowiednio do ich wartości zależnie od sytuacji i przeciwnika. Pokerzysta w sytuacji życiowej kiedy trzeba zgadnąć, zawsze wyjdzie lepiej od człowieka który w pokera nigdy nie grał.

Intuicja i Wiedza

Poker to nauka i sztuka. Są gracze którzy mają dokładną i szczegółową wiedzę na temat mechaniki gry, statystyk i prawdopodobieństw. Są gracze którzy kierują się intuicją, którzy czytają przeciwników i grają na wyczucie. Każdy z tego typu graczy wychodzi w jednych okolicznościach lepiej w innych gorzej – natomiast najlepsi gracze posiadają wiedzę „mechaniczną i naukową” jak i są artystami tej gry.

Najlepsi gracze potrafią połączyć statystykę która jest zimna i rzeczowa i modyfikować ją odpowiednio do sytuacji w jakiej się znajdują – czasem statystycznie zagranie może być niepoprawne gdyż wskazuje ono stratę, ale np. zauważyliśmy pewne zachowanie u przeciwnika które zdradza nam że ma słabą kartę – wtedy statystycznie niepoprawne zagranie może być jednak opłacalne; to jest sztuka, intuicja i obserwacja.

I znów tak jak w pokerze, tak i w życiu po jednej stronie są ludzie kierujący się wiedzą, faktami i zasadami a po drugiej stronie są ludzie nie baczący na nie, którzy kierują się intuicją i przeczuciem. Kto jednak odnosi prawdziwe sukcesy ? Osoby które potrafią połączyć oba te podejścia, wiedzę i intuicję, fakty i edukowane zgadywanie – tego uczy Cię właśnie ta gra – synergii tych cech.

Jak stracić i zyskać za jednym razem

W pokerze obecnych jest kilka licytacji, po każdej z nich odkrywana jest następna karta ( lub dostajesz karty, zależnie od wersji). Żeby dojść do końca gdzie odkrywamy karty żeby zdecydować kto ma silniejszą rękę trzeba przebrnąć przez kilka z nich. Problem polega na tym, że co licytację jeżeli chcemy zostać w grze, to w większości przypadków musimy dokładać do kupki pieniędzy do której dorzucają się wszyscy gracze obecni w grze – a i to nie gwarantuje że w następnej rundzie wytrzymasz presji i nie spasujesz.

Największy błąd jaki robią słabi i początkujący gracze, to przywiązywanie się do tego co już wrzucili do kupki. Gdy dochodzą do dalekiej rundy inwestując dużą ilość pieniędzy bo mieli dobrą kartę, to w momencie kiedy na stół pada konkretna karta której się bali i która na 100% powoduje że ktoś skonstruował lepszą rękę od nich, to pomimo tego że są pewni że nie mają już szans, to brną w licytacji dalej! Myślą sobie „Nie mogę teraz spasować, przecież już tyle włożyłem do kupki”

I tak wrzucają kolejne pieniądze tylko po to żeby dotrwać do pokazania kart, gdzie i tak nie mają już szans na wygraną. I fakt, prowadzili przez większość rund, podbijali pieniądze i gromadzili dużą kupkę kasy i podejmowali dobre decyzje robiąc to, ale gdy okazuje się że sytuacja obraca się o 180 stopni i nie mogą już wygrać, to należy spasować!

Pieniądze w kupce, nie ważne ile tam włożyłeś nie należą do Ciebie od momentu kiedy je tam włożyłeś. To była cena za pozostanie w grze, za zobaczenie następnych kart i tyle – jeżeli ktoś miał na tyle szczęścia żeby pofarcić i dostać kartę jedną na milion to trudno – pasuj. Każdy następny grosz wrzucony to grosz stracony – a każdy grosz to realne pieniądze za które możesz coś kupić.

I tak samo w życiu – olbrzymia ilość osób inwestując czas, pieniądze robiąc biznes czy cokolwiek innego łapie się w pułapkę. Robią coś, wszystko idzie dobrze, słusznie inwestują coraz więcej, a gdy sytuacja z tych czy innych względów obraca się na niekorzystną i przynoszącą tylko totalną porażkę… to takie osoby BRNĄ W TO dalej…. tylko dlatego „bo dużo już zainwestowałem”.

To tak jakbyś znalazł skarb na wyspie, włożył go na ponton i holował wpław do portu – w pewnym momencie ponton pęka i albo zostawiasz skarb żeby utonął, albo chwytasz go i toniesz razem z nim. Okej, włożyłeś dużo pracy w wydobycie go, energii na holowanie, ale gdy ponton pęka to nie rób błędu i nie toń z nim – zostaw go i szukaj następnego skarbu. Jeżeli utoniesz z nim, to nie będziesz ani jego, ani Ciebie, ani żadnych innych błyskotek.

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Ja gram i polecam pokój pokerowy PokerStars. Mają stronę i obsługę w języku polskim i można spotkać tam również dużo polaków.

Jeżeli chcesz spróbować swoich sił z pokerem, po prostu wejdź na PokerStars sciągnij program, zainstaluj i załóż darmowe konto na wirtualne pieniądze.

Potem pograj trochę na wirtualne pieniądze i jak opanujesz zasady to wpłać depozyt na prawdziwą kasę i wtedy dopiero zacznie się zabawa.

Jeżeli wejdziesz przez ten link i założysz konto używając kodu „First2008” to w trakcie grania będą Ci się nabijały punkty które Ci się wymienią na 100% dodatkowej kwoty Twojego pierwszego depozytu.

Możesz zaczynać od stawek nawet tak niskich jak $0.01 - więc poczujesz granie na prawdziwe pieniądze a zarazem stawki są tak niskie że są dobre do nauki.

Mój nick na PokerStars to husajn223 więc może nawet spotkamy się w jakiejś grze ;)

PS. Linki do PokerStars zawierają mój link partnerski – czyli jeżeli się przez niego zarejestrujesz to Ty dostaniesz dodatkowe bonusy (takie jak premia pieniężna do Twoich depozytów) a ja dostanę prowizję za Twoją rejestrację – czyli wszyscy wygrywają.

Nie musiałem tego pisać ale wiele osób mi zarzuca że robie tutaj pieniądze po kryjomu gdzieś (jakby to było coś złego?), więc teraz kij tym ludziom w oko – robie to w sposób oczywisty.

13 komentarzy jak na razie

Sebastian
 1 

Bede gral :) moze wyjdzie na to ze jestem do tego stworzony kto wie, fajny temat pozdro.

sierpień 15th, 2008 at 20:48
other
 2 

“Ta część tekstu jest wprowadzająca i opisuje jak wszedłem w świat pokera” no no czego sie jeszcze o Tobie dowiemy?! :D pozdro

sierpień 15th, 2008 at 22:55
nanju
 3 

ja bardziej preferuje kanaste i brydża. poker jak dla mnie do zbyt duze ryzyko, gosciu, ktorego znalem, wziol 3 lata temu auto na leasing. zaczol chocic od kasyna. i po miesiacu byl tak zadluzony, ze auto, za ktore musi placic co miesiac bylo juz sprzedane (nie wiem jak).

sierpień 15th, 2008 at 23:29
enthony
 4 

Ja od dawna pykam w pokerka przez neta i kasa leci:D

sierpień 16th, 2008 at 09:17
JA
 5 

“Jeżeli utoniesz z nim, to nie będziesz ani jego, ani Ciebie, ani żadnych innych błyskotek.”
powinno być “będzie” a nie “będziesz” mała literówka :)

sierpień 16th, 2008 at 09:43
 6 

“za pierwsze miejsce głównego eventa WPT jest teraz bodajże 8 milionów dolarów i z każdym rokiem rośnie”

Pomyliłeś WPT z WSOP. Za pierwsze miejsce w tegorocznym WPT Championship było 3.3 mln $, zwycięzca WSOPa w listopadzie wzbogaci się o 9.1 bańki. Nie do końca jest też tak, że z każdym rokiem nagrody rosną. Rekord padł w 2006, gdy Jamie Gold zainkasował 12 milionów, Jerry Yang w roku ubiegłym już “tylko” 8.25 mln, na co wpływ miała mniejsza ilość graczy i bardziej “płaska” struktura wypłat.

Poza tym drobnym szczegółem niezły tekst. Sam gram od ponad roku i propagowaniu w naszym pięknym kraju tej równie pięknej gry, jaką jest poker, mówię TAK :)

sierpień 16th, 2008 at 10:13
mizio
 7 

To chyba pierwszy tekst, który oceniam negatywnie. Może dla tych, którzy nie grali w pokera tekst może okazać się ciekawy ale dla tych, którzy już grali w pokera teksańskiego Ameryki nie odkryłeś.
I dwie klasy wyżej są szachy. Tyle mogę powiedzieć.

sierpień 16th, 2008 at 10:30
do mizio
 8 

A według mnie szachy pozostają daleko z tyłu za GO, chcesz się tutaj licytować? I jeszcze jedno skoro grałeś w holdema w jaki sposób możesz porównywać go do szachów?

sierpień 16th, 2008 at 11:17
palamerek
 9 

Kwestia gustu,ale wiem jedno-szachy nie daja tyle emocji co poker:)Poker na kase,to jest to:)To gra dla twardzieli,a w szachy niech sobie graja stare pierdziele po parkach:)Prawdziwi twardziele nie pierdza przy sikaniu i nie pekaja przy pokerze:)))

sierpień 16th, 2008 at 12:46
Anonim
 10 

Fajny arytkuł i ciekawe porównanie pokera do życia, a twoje rady z pewnością pomogą nie jednemu początkującemu graczowi Ja od niedawna gram w Texasa, ale szybko załapałem o co chodzi. Co do PokerStars to znam, mam, ale nie grałem, aczkolowiek patrząc na nowe promocje i turnieje to raczej skuszę się. A co do pokerroomów to polecam również Unibet.

sierpień 16th, 2008 at 22:19
 11 

palamerek - naprawdę objawiłeś nas swą inteligentną wypowiedzią.

sierpień 16th, 2008 at 23:12
mizio
 12 

do “do mizio” :
Hm póki co nie będę się licytował, że to nie prawda, że GO zostawia daleko z tyłu w szachy, bo nie miałem przyjemności w to jeszcze grać. Ale skoro tak piszesz, to pora, żeby się nauczyć ;-)

“I jeszcze jedno skoro grałeś w holdema w jaki sposób możesz porównywać go do szachów?” <==
zacytuję choć jeden akapit:

“W pokerze słaby gracz myśli o swoich kartach – dobry gracz myśli o tym co może mieć przeciwnik. Kiedy gramy z lepszym graczem który jest w stanie myśleć o tym co my możemy mieć, wtedy musimy myśleć o tym co mamy my, co może mieć przeciwnik i co nasz przeciwnik może myśleć co my mamy.”

Jeżeli grałeś dobrze w szachy, to wiesz, że myślenie w pokerze ma się tak do myślenia w szachach jak wielkość ziarenka kawy do dyni.

do palamerek:
“To gra dla twardzieli,a w szachy niech sobie graja stare pierdziele po parkach:)” <= hmm dobrze, że wypowiadasz się na temat gry, w którą nie grałeś, brawo ;]
PS. w szachy też można grać na pieniądze.

sierpień 19th, 2008 at 08:27
Deanok
 13 

Albo mi sie wydaje “do mizio” albo “mizio” to ta sama osoba. ale Nawet gdyby to Jezeli kiedykolwiek grales w Szachy to jezeli Przegrywasz to myslisz o swoich Pionkach, jezeli masz przewage to myslisz jak to szybciej skonczyc albo mysli czy niezrobi nieprzewidowanego ruchu (Mialem tak nieraz ze specjalnie udawalem ze przegrywam ale to byla pulapka na krola :P).

Jakbys niewiedzial to myslenie w pokerze i w szachach jest naprawde podobne a nie jak “wielkosc ziarenka kawy do dyni”, a tak na Marginesie, widziales kiedys pestki dyni?

Jednak ze musze sie z toba zgodzic ze mozna grac na pieniadze, tylko jezeli sie chce, w zasadzie to widziales kiedys turnieje szachowe? WIesz jak ludzie na tym zarabiaja?

P.S. Niemam Polskich liter na klawiaturze poniewaz w Anglii jestem :)

październik 14th, 2008 at 08:25

Zostaw Komentarz

Wszystkie komentarze wymagają zatwierdzenia przez moderatora zanim się pojawią. Wiele osób chciało zrobić z tej strony śmietnik - te czasy się już skończyły.

Imię
Email (nie będzie widoczny)
www
Komentarz