13
sierpnia

Szatański Dekalog

   Napisane przez: Bartłomiej Pietrasz   w Światopogląd

Kiedyś słuchając wykładów jednego z trenerów nlp usłyszałem pewną bardzo interesującą rzecz…. a że wiąże się niejako z religią której jestem totalnie przeciwny, to myślę że jest to warte opublikowania tutaj.

W tamtym momencie nagrania które słuchałem była mowa o tym jak działa nasz umysł i podświadomość i zostało powiedziane że nasza podświadomość i mózg nie potrafi przeprocesować (chyba takiego słowa nie ma :D ) zaprzeczeń.

Chodzi mianowicie o to, że jeżeli powiem Ci teraz „Nie myśl o czerwonym słoniu” to musisz najpierw pomyśleć o czerwonym słoniu żeby wiedzieć o czym masz nie myśleć – a to już za późno żeby o nim nie myśleć prawda ? :)

I jako inny przykład na taką niemożność przeprocesowania zaprzeczeń przez naszą podświadomość podany został…. dekalog chrześcijański. Przytoczę go tu w całości:

1.Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
2.Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno.
3.Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
4.Czcij ojca swego i matkę swoją.
5.Nie zabijaj.
6.Nie cudzołóż.
7.Nie kradnij.
8.Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
9.Nie pożądaj żony bliźniego swego.
10.Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

No i teraz z nowo zdobytą wiedzą o naszym umyśle zobaczmy co się dzieje. Dekalog teoretycznie nawołuje do dobrych rzeczy – natomiast w praktyce nawołuje do złego!

„Nie będziesz miał …bla bla bla”
„Nie będziesz miał …bla bla bla”
„Nie zabijaj”
„Nie cudzołóż”
„Nie kradnij”
itd….

To są negatywne sugestie! Za każdym razem kiedy będziesz mówił sobie „Nie zabijaj” to dla Twojego logicznego umysłu to wygląda okej, ale Twoja podświadomość przyjmuje sugestię „Zabijaj” - ponieważ ze względu na sposób w jaki działa, nie potrafi przeprocesować zaprzeczeń.

A teraz mamy jeszcze lepszą niespodziankę – kościół faszeruje takim gównem dzieciaki od najmłodszych lat, które muszą uczyć się tego na pamięć, powtarzać setki razy, potem modlić się jak najczęściej przez całe życie aż do śmierci….

…. i teraz niech tylko ktokolwiek spróbuje powiedzieć że to, że mamy tyle morderstw, cudzołóstwa, kradzieży, kłamstwa i obrazy boga na świecie to przypadek.

Oczywiście pewnie gdyby nie było czegoś takiego jak dekalog, lub gdyby byłby on skonstruowany w odpowiedniej formie to i tak byłby kradzieże, morderstwa itd… Natomiast fakt istnienia takich negatywnych sugestii w naszych umysłach które są ciągle powtarzane powiększa skalę występowania całego tego zła które niby jest zabraniane.

Aha i jeżeli myślicie że kościół nie ma pojęcia że dekalog wpaja złe sugestie… to pora otworzyć oczy… bo taki dekalog to tylko czubek technik manipulacyjnych jakie wiary takie jak chrześcijaństwo stosują.

W każdym razie poważnie się zastanówcie, zanim sami wypowiecie ów dekalog raz jeszcze i zanim nakażecie uczyć się go swoim dzieciom.

93 komentarzy jak na razie

Sebastian
 1 

Racja. Właściwie gdyby nie było Dekalogu to nikt by tego nie
interpretował i pewnie nie było by tych zabójstw i kradzieży. Pytanie do Ciebie Bartek czy ty jesteś ateistą? a jak nie to jaką wiarę wyznajesz?

sierpień 13th, 2008 at 19:35
konrad
 2 

masz rację co do negatywnych sugestii, ale nie neguj tak wiary bo większość ludzi którzy nie mogą sami zawładnąć swoim życiem muszą w coś wierzyć inaczej by musieli zacząć myśleć i zadawać pytania co i tak ciężko im wychodzi (nie chcę tu obrażać katolików,ale jeśli to czytasz to nie możesz się czuć całkowitym katolikiem).
PS:sam jestem ateistą.

sierpień 13th, 2008 at 20:42
Iluzjonista
 3 

Bez przesady :) W takim wypadku conajmniej polowa przynajmniej polskiego, mocno katolickiego spoleczenstwa to by byli rownoczesnie mordercy, zlodzieje, cudzoloznicy i, o ironio, niewierzacy. Duzo zalezy od kontekstu. Pozatym wiele wewnetrznych przekonan czy schematow zachowan nie zmieni sie zwyklym zaprzeczeniem chodzby nie wiem jak czesto je walkowac.

Dla przykladu osoby cierpiace na bezsennosc (ktora jest choroba de facto zazwyczaj zwiazana z wadami w psychice) teoretycznie same by sie leczyly i to prawdopodobnie w krotkim czasie no bo co moze myslec osoba ktora juz kolejny raz nie moze zasnac? “K.. zwnou _nie_ moge zasnac”, “Znowu _nie_chce mi sie spac”.

Albo szukajac blizej, Jezeli wykazujesz totalny brak ochoty na wykonanie jakiejs czynnosci do ktorej ktos cie caly czas namawia i mowisz tej osobie oraz utwierdzasz siebie we wlasnym pzrekonaniu “ze ci sie _nie_ chce” to przeciez nagle nie doznajesz naglej tranformacji i palasz wielka checia wykonania tej czynnosci.

Zaprzeczenie owszem jest neurolingwistycznym narzedziem, jednakze nie jest uniwersalnym narzedziem jakiejs totalnej manipulacji zmuszajacej ludzi jak w przypadku dekalogu do zabijania itd.
_Nie_ popadajmy skrajnosc :) ooops… :) znaczy sie…. badzmy racjonalni.

sierpień 13th, 2008 at 20:44
JohnyM
 4 

Jeżeli ktoś się da ‘manipulować’ jak to określiłeś i przestanie być racjonalna to tylko źle o niej świadczy. Z tego co mówisz wynika, że wszyscy nieświadomie łamią np. prawa obowiązujące w Polsce, a to bzdura.
Dajesz się manipulować jakimiś debilizmami i niby sprawdzasz to co robisz, a jednak ślepo wierzysz i robisz “Z igły widły”.

sierpień 13th, 2008 at 21:02
Sebastian ( inny niz ten pierwszy ^^ )
 5 

Heh ciekawe Ja co prawda już od dawna odstawiłem boga na bok nawet przez pewien czas watpilem zupelnie ze go nie ma …. Em fakt chodzic do kosciola ( dla mnie glupota ) bo nawet jesli wiezysz w boga ( i przypuscmy ze instnieje na ta chwile ) to mu wystarczaloby samo to ze bys sie pomodlil przed snem :)
A kosciol ma na celu zrobic zamieszanie ludzia w glowach i zarobienie kasy i to tyle :) nie ma co sie oszukiwac pomyslcie dobrze ( katolicy ) czy kosciol to w ogole cos dobrego.
Pozdro

sierpień 13th, 2008 at 21:10
Anonim
 6 

nie

sierpień 13th, 2008 at 22:15
Grzesiek
 7 

Pietrasz co ty sobie wyobrażasz, możesz sie nie zgadzać z Dekalogiem, ale nie nazywaj go “gównem” ani Szatańskim,

sierpień 13th, 2008 at 22:16
Epegeiro
 8 

Nie kradnij ,nie cudzołóż itp.przykazania można zinterpretować nie jako zakazy,że ja mam czegoś nie robić ale jako forma obietnicy,że nie będziesz tego robił bo jesteś wolny od tych rzeczy.Wstęp do dekalogu mówi:Ja jestem Jahwe,Bóg twój,który cie wyprowadził z ziemi egipskiej z domu niewoli[Wyjścia 20,1].Po tym wstępie następuje 10 przykazań.Jeśli Bóg wyprowadza z niewoli człowieka[fizycznej,psychicznej,duchowej],to czyni go tym samym wolnym od zła [od strony negatywnej] i wolnym do czynienia dobra[od strony pozytywnej]…

sierpień 13th, 2008 at 22:34
mozo
 9 

nie wierze.

sierpień 13th, 2008 at 22:41
Anonim
 10 

Bartosz masz stulejke.Powiem wiecej, kazdy gej jest glupi a ty jestes glupi wiec mozna latwo wywnioskowac ze jestes gejem.Chyba kazdy sie z tym zgodzi.Zreszta po twojim glosie widac a od glosu duzo zalezy,ty nalezysz do grupy ludzi wykastrowanych wiec sie niedziwie ze jestes ciotom ty geju.Twoja mama wie ze biezesz narkotyki ?

sierpień 13th, 2008 at 22:50
ewe
 11 

Taka mała ciekawostka-na pewnym przedmiocie na studiach podano nam informacje że dekalog, jakiego naucza kościł katolicki jest trochę zafałszowany.
Pierwotna wersja miała dodatkowe przykazanie zakazujące czczenia obrazów - to przykazanie usunięto a żeby się liczba przykazań zgadzała (deka to dziesięć)przykazanie ostatnie “nie będziesz pożądał żony bliźniego swego, ani żadnej rzeczy która jego jest” rozbito na dwa (wpadliście na to wcześniej? iście dziwne przykazanie “ani zadnej rzeczy która jego jest”!!!)

sierpień 13th, 2008 at 22:51
ewe
 12 

a oto w całości usunięte przykazanie:

4Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
5Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
6Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
(Wj. (2 Mojż.) 20:2-17)
pozdrawiam

sierpień 13th, 2008 at 22:54
ewe
 13 

Jeszcze mała uwaga do Bartka. Twoje przemyślenia są naprawdę wartościowe, czasem jednak zdają się zbyt skrajne (sztański dekalog, śmierć kobiecie abortującej lekarzom, dekalog to umyślna sugestia by zabijać itd)-może trochę więcej zwykłego ZDROWEGO ROZSĄDKU!!!
Dekalog nie jest modlitwą, uczysz się go tylko do komuni i może z raz na lekcję religii w podstawówce, nie powtarzasz go codziennie jak to niektórzy robią z afirmacjami “jestem do niczego”.
ps
Piszesz:”dekalog to tylko czubek technik manipulacyjnych jakie wiary takie jak chrześcijaństwo stosuje” może to byłby dobry pomysł na kolejny artykół? :) co ty na to?

sierpień 13th, 2008 at 23:04
Michal
 14 

totalny bezsens!
przecież człowiek nie jest zwierzęciem i gdy mu sie mówi nie zabijaj, nie kradnij to wierzący zawaha się, ze względu na wiare nie popełni takiego czynu, a osoba ktora deklaruje sie jako wierząca ale w kosciele od lat nie była i nigdy nie przejmowala sie przykazaniami tylko co najwyrzej prawem świeckim w momęcie gdy nadarzy sie okazja do bezkarnej kradzieży i tak nie wezmie pod uwage tego czy przykazanie mowilo kradnij czy nie. w koncu od czegos mamy rozum i jestesmy odpowiedzialni za swoje czyny. podswiadomosc nami nie kieruje. mowia nie kradnij wiec jesli zalezy ci na tym by żyć po chrzescijansku nie bedziesz kradl, jesli nie to co za roznica jak sformułowali przykazanie?

sierpień 13th, 2008 at 23:08
Marcin
 15 

Nie no…
Jestem zaskoczony… o.O

sierpień 13th, 2008 at 23:55
Kuszu
 16 

W sumie niedawno temu słuchałem twoich audio nagrań i byłem mile oczarowany i były spoko lecz w tym momencie pokazujesz ze jesteś palantem ! Odwal się od religii chrześcijańskiej, jak ci coś nie pasuje to sobie to zostaw. A nie że dzieci wychowane w wierze katolikiej znajdują taką stronkę i pytają czemu ich tata za chuja robi. Weź się schow wiara jest oparciem i ważną częścią życia. Pisz sobie o jechowach a nie mnie będziesz obrażał i takie plugactwa pisał

sierpień 14th, 2008 at 00:04
Patryk
 17 

Mniejsza o artykuł (który jest mocno przesadzony) bo nie on mnie ruszył a komentarze wierzących. Ludzie jeśli potrzebujecie oparcia i wiary w coś to najlepiej, WIERZCIE W SIEBIE. To WY jesteście ważną częścią życia a nie religia. Wchodzicie na stronę która z założenia jest dla tych którzy myślą bardziej logicznie i wyzywacie ich od gejów i palantów, po co?

sierpień 14th, 2008 at 01:42
Tomek
 18 

#
Grzesiek // sierpnia 13, 2008 at 22:16

Pietrasz co ty sobie wyobrażasz, możesz sie nie zgadzać z Dekalogiem, ale nie nazywaj go “gównem” ani Szatańskim,

No właśnie. CO ty sobie myślisz?? Jak nie wierzysz to nie musisz od razu wyzywać. Lubiłem cię ale teraz niestety już nie lubię. Pojebało cię chłopie?? Dobra już nie wchodzę na tą stronę.

sierpień 14th, 2008 at 07:37
 19 

Hej! Bartku, masz czasem świetne artykuły, które polecam znajomym do poczytania przy różnych okazjach.

Szkoda, że niektóre komentarze pokazują coraz niższy poziom czytelników tego blogu. Czasem da się zauważyć, że z ludźmi niewierzącymi można lepiej porozmawiać na temat Pisma Świętego niż z większością naszych polskich wierzących! Mało która osoba chodząca należąca do Kościoła czyta pismo. Mało kto wie w co wyznaje! Nie mówiąc o głębszym poznawaniu…

W przypadku dzisiejszego artykułu czuję, jakieś negatywne emocje, jakby Cię ktoś mocno zranił…
Po pierwsze dekalog został otrzymany przed przyjściem Chrystusa i nie wiąże się tylko z naszym Kościołem. Także ten problem dotyczy większej ilości wspólnot. Po drugie należy wziąć małą poprawkę na tłumaczenie i odwołać się do oryginału.
“Nie piszę więcej artykułów” przeczytanie czy nawet powtarzanie tego nie sprawi, że przestaniesz pisać, chyba, że naprawdę tego chcesz.
“Nie” w nlp odnosi się najbardziej do wyobrażeń. W ten sposób można przemycić różne wizje, obrazy uczucia. Jednak nie zawsze jest możliwe unikanie słowa “nie”. Jak Twoim zdaniem powinny wyglądać te przykazania? Są one napisane w prosty sposób a podświadomość ma i tak na bariery, moralność, która sobie to wszystko przetworzy na odpowiednie uczucia. I kiedy człowiek będzie chciał zabić drugiego człowieka a wpajano mu przykazania to będzie miał wyrzuty sumienia, że nie powinien tak myśleć.
Co do komentarzy przedmówców, którzy krytykują czasem wiarę to proszę Was! Oddzielcie wiarę i Kościół. Po to mamy osobne słowa. Ja sam wierzę w jakąś siłę nadprzyrodzoną, Boga, myślącą masę, a może po prostu wszech-świadomość łączącą umysły wszystkich ludzi. Obojętnie jak to nazywać, można na tego Boga wpływać przyciągając różne rzeczy. Nie będę tu teraz przytaczał połowy mojego życia, ale i tak tylko od Was zależy czy coś nazwiesz przypadkiem czy przyciąganiem spowodowanym moimi myślami.
Maało który ksiądz zna NLP i większość jest tak samo zwykłymi ludźmi jak wierzący po drugiej stronie ambony. Ucząc przykazań większość księży chce dobrze. To jak matka mówiąca dziecku “nie dotykaj gorącego piekarnika”. Jest nieświadoma tej konstrukcji i chyba nie zarzucisz jej, że chce podstępnie poparzyć swoje dziecko ;> ? Czy to ma sens? Mam nadzieję, że tak.

sierpień 14th, 2008 at 08:05
Jacobs
 20 

“Z tego co mówisz wynika, że wszyscy nieświadomie łamią np. prawa obowiązujące w Polsce, a to bzdura.”

Ludzie wiele razy mówią: przepisy są po to,aby je łamać.W Twojej rodzinie przynajmniej raz ktoś coś podobnego powiedział.Dlatego też nie dziwmy się,że tak wiele pieszych ginie na drodze,gdyż za daleko było do pasów.Ale to przecież nieświadomie,bo racjonalny umysł mówi:”przepisy są po to,by je łamać”.I ten umysł się zgodził z tym.

“przecież człowiek nie jest zwierzęciem i gdy mu sie mówi nie zabijaj, nie kradnij to wierzący zawaha się, ze względu na wiare nie popełni takiego czynu…”
Uważasz,że to prawda?Jesteś o tym przekonany w 100%???Bo ja jakoś nie i daję sobie głowę odciąć,że gdy postawisz delikwenta w sytuację podbramkową to żadne przykazanie go nie zatrzyma.

“w koncu od czegos mamy rozum i jestesmy odpowiedzialni za swoje czyny. podswiadomosc nami nie kieruje.”
Może mi powiesz,że to rozum nami kieruje???Zastanów się!!!

“Ludzie jeśli potrzebujecie oparcia i wiary w coś to najlepiej, WIERZCIE W SIEBIE. To WY jesteście ważną częścią życia a nie religia. ”
Jedyny wartościowy komentarz.Z przyjemnością go przeczytałem :)

sierpień 14th, 2008 at 08:12
Andrzej
 21 

a jakie sugestie i intencje mają gry które są reklamowane na twojej stronie?

sierpień 14th, 2008 at 08:45
Hareg
 22 

Że tak powiem: nawciskali Ci kitu. :)
To nie jest prawda, w ogóle. Nie ma z resztą żadnego dowodu na to że tak jest. Są za to dowody na to że dekalog chrześcijański jest dobry. :)

sierpień 14th, 2008 at 08:47
ADAM
 23 

Ja jestem osobą wierzącą i odwołuje się do komentarza Łukasza by oddzielić wiarę w boga od kościoła.
MOIM ZDANIEM BARTKU OBRAZIŁEŚ WIELU LUDZI NAZYWAJĄC DEKALOG SZATAŃSKIM !!!
Moim zdaniem Bóg istnieje choć to dla ludzi często to trudno sobie wyobrazić ale tak samo trudno sobie wyobrazić co jest za wszechświatem. Jak dla mnie Bóg jest wszystkim, i w każdym z nas (przecież tak się mówi) moim zdaniem Jezus przeszedł na świat po to by nas tak zwane zagubione owieczki poprowadzić,a wszystkie cudy które czynił to po to Bóg mu dał taką moc byśmy mu uwierzyli.
Niebo to tylko przenośnia tego gdzie jest Bóg bo dla wszystkich ludzi było to trudno zrozumieć i w ten sposób patrzał na nas z góry ;) Chciał bym powiedzieć coś jeszcze o modlitwie, moim zdaniem Jezus kazał nam się modlić i moim zdaniem to działa jak twoja “metoda przyciągania” sam sprawdziłem i gdy się modliłem to ma to taką samą skuteczność :)
Trochę odbiegłem od tematu.
PS Lubie twoje artykuły, choć w 50 % się z tobą nie zgadzam ;) A i jeśli wiesz coś na temat życia po śmierci to może o tym napisz ;)Czy uważasz że takie coś jest możliwe ? Ja szczerze myślę że tak. POZDRO

sierpień 14th, 2008 at 09:15
ADAM
 24 

Ops raz u góry napisałem Boga przez małe B sooory ;)

sierpień 14th, 2008 at 09:17
JohnyM
 25 

“”przecież człowiek nie jest zwierzęciem i gdy mu sie mówi nie zabijaj, nie kradnij to wierzący zawaha się, ze względu na wiare nie popełni takiego czynu…”
Uważasz,że to prawda?Jesteś o tym przekonany w 100%???Bo ja jakoś nie i daję sobie głowę odciąć,że gdy postawisz delikwenta w sytuację podbramkową to żadne przykazanie go nie zatrzyma.”

Wielokrotnie mogłem coś ukraść i tego nie zrobiłem. Wielokrotnie mogłem kogoś zabić , ale tego nie zrobiłem.

“”w koncu od czegos mamy rozum i jestesmy odpowiedzialni za swoje czyny. podswiadomosc nami nie kieruje.”
Może mi powiesz,że to rozum nami kieruje???”

Zastanów się!!!Skoro wdł. ciebie to nie ty sobą sterujesz to po co wchodzisz na tę stronę?
Przecież ‘nie masz wyboru’, a steruje tobą podświadomość.
Spójrz na jakąś osobę. Możesz ją skancerować nożem, albo nie. Co ci szkodzi? MASZ WYBÓR.
Nie nakładaj sobie barier, bo nic ci to nie daje.
BĄDŹ RACJONALNY CZŁOWIEKU!

sierpień 14th, 2008 at 09:19
M.
 26 

jak to Bóg jest zazdrosny? o.O
zazdrość to nie jeden z grzechów głównych? Bóg - istnienie wolne od grzechu - nie grzeszy… a tu nagle odczuwa zazdrość?

sierpień 14th, 2008 at 09:44
 27 

W jednym z numerów Charakterów (magazyn psychologiczny) był artykuł o zaprzeczeniach, ich rozumieniu i pamięci. I oprócz tego co napisałeś (a masz tu rację patrząc od strony działania naszego umysłu), jest jeszcze jedno - nasz umysł, jeśli kiedyś zapomni dekalogu, a my będziemy chcieli sobie go przypomnieć, bardzo możliwe, że spłata nam figla przypominając sobie wszystko oprócz tego właśnie “nie”, które przecież zmienia rozumienie całości. ;)

sierpień 14th, 2008 at 09:46
Maral
 28 

Zauważyłem, że strona ta robi się coraz zabawniejsza, głównie dzięki jakże twórczym komentarzom niektórych osobników :D

Piszmy dalej, robi się dobra komedia…

sierpień 14th, 2008 at 09:47
komputer098
 29 

Te, Anonim, skoro piszesz niegrzecznie i używasz słów, których najwyraźniej nie znasz, to idź podetrzyj jakiemuś kotu dupę, przeciągnij zapach przez swoje naczynia nosowe i napisz jak było. To, co byś zrobił ( albo co już zrobiłeś ) jest na twoim poziomie intelektualnym i jest dowodem na to, że to nie jest strona dla ciebie. Przerasta cię!

Tak ogólnie to ciekawy pogląd na religię. Bartosz może sobie wierzyć w co chce, byle tylko nie wyśmiewał innych kultur religijnych. Ja bardzo nie lubię braku tolerancji, a moje oczy kaleczą także liczne błędy ortograficzne w internecie. To jest po prostu przykre.

sierpień 14th, 2008 at 10:34
Mert
 30 

Pod koniec artykuł brzmiał bardziej jak jakieś kazanie. Podejrzewam, że Bartek mógł zapluć się przy pisaniu ;)

sierpień 14th, 2008 at 10:58
xxx
 31 

ech, te wasze komentarze to wielkie pieprzenie. Artykuł świetny i zgadzma się w 100% z autorem
Pozdrawiam

sierpień 14th, 2008 at 11:15
krzywoj
 32 

Umysł faktycznie nie pozwala na to żeby o czymś nie myśleć, już sam fakt powtarzania “nie będę myślał o różowym słoniu” powoduje, że tak naprawdę o nim myślimy jako o czymś o czym mamy nie myśleć.

Jednak dekalog nie działa na tej zasadzie to są wskazówki, mając wolną wolę można się z nimi nie zgodzić, ale (jeśli Bóg którego wyznaję istnieje) poniesiemy tego konsekwencje. Podobnie z prawem państwowym, z godnie z nim też nie można zabijać, ludzie to robią i ponoszą (w większości przypadków) kary.

System niema zakazu - niema zbrodni działa i nie działa równocześnie:
- nie wiedząc, że nie wolno jechać 180km\h w mieście będziemy tyle jechać bo przecież liczy się czas
- niema w tym nic złego bo to nie jest zabronione.

Podsumowując jeśli są przepisy to za ich nie przestrzeganie poniesiemy kare, a jeśli ich niema i będziemy to robić nie zostaniemy ukarani i będziemy to robić dalej nie widząc w tym złego i nie mając powodów (w formie zasad/reguł/prawa) do poprawy nie poprawimy się.

sierpień 14th, 2008 at 12:13
iluvatar
 33 

No nieźle, nieźle… Jak tak dalej pójdzie, to nie wiem jaki artykuł powstanie za pół roku… Moje zdanie takie - można być niewierzącym, można nie uznawać dekalogu itp. Ale nie można pisać o tym w ten sposób - zrazisz tym sobie wielu ludzi i po niedługim czasie, niewiele kto będzie chciał czytać Twoje artykuły. Mówisz że jesteś niewierzący… to czemu nazwałeś dekalog “szatańskim”? skoro nie ma Boga, to nie ma też szatana. A czyżbyś wierzył w szatana, skoro piszesz tak jakby on był? No a skoro wierzysz w szatana, to musisz też wierzyć w to, że Bóg jest, bo skoro jest szatan to musi być i Bóg. Kółko się zamyka…
Moja rada - lubisz rzeczy paranormalne, dziwne i niewyjaśnione - pisz o nich, ale nie pisz w taki sposób o religii i wierze, bo to zbyt wielu ludziom się nie podoba. I tak ich nie zmienisz, i tak ich nie “nawrócisz”… Po co zrażać do siebie czytelników? Chyba nie ma sensu.

sierpień 14th, 2008 at 14:27
clbs
 34 

“Szatański” jest tu w moim mniemaniu użyty zamiast słowa “zły” i nie sądzę, aby odnosił się do wiary autora artykułu ; ]

Zahaczyłem o artykuł - fakt, jest on mocno przesadzony, ale komentarze pod nim to już w ogóle porażka. “Obrażaj sobie jechowców, nie mnie”. Żałosne. Znam wielu katolików, którzy myślą takimi kategoriami, są święcie przekonani o słuszności swojej wiary, a wszystko inne to syf, gówno, bla bla, a mimo to, gdy wjedzie im się na wiarę, to wielce obrażeni ; ] Hipokryci, ot co.

sierpień 14th, 2008 at 15:21
ADAM
 35 

Jak można różowego słonia porównywać do dekalogu do dekalogu, że co jak ja myślę nie zabijaj to będę chciał zabić.
Albo jestem głupi albo tego nie rozumiem.

sierpień 14th, 2008 at 16:23
JohnyM
 36 

“Zahaczyłem o artykuł - fakt, jest on mocno przesadzony, ale komentarze pod nim to już w ogóle porażka. “Obrażaj sobie jechowców, nie mnie”. Żałosne. Znam wielu katolików, którzy myślą takimi kategoriami, są święcie przekonani o słuszności swojej wiary, a wszystko inne to syf, gówno, bla bla, a mimo to, gdy wjedzie im się na wiarę, to wielce obrażeni ; ] Hipokryci, ot co.”

Takich określeń JA nie użyłem. Szanuję innych ludzi, inne religie i inne przekonania co jest “wpisane” w Katolicyzm, jednak jak ktoś OBRAŻA daną religię to coś jest z nim nie tak. Zgadzam się, że niektórzy tutaj to hipokryci.

sierpień 14th, 2008 at 16:52
piotr
 37 

Bartosz.. artykul spoko…Ktos tam napisal zebys nie obrazal uczuc religijnych….co za bzdura…jezeli naprawde w cos wierzysz, prawdziwie i z przekonaniem to nic i nikt nie jest w stanie cie zranic…niektore komentarze sa naprawde smieszne…jak Adama ktory przeprasza ze napisal boga praez male b….Adas…z calym szacunkiem, jakie to ma znaczenie?
Bartosz, rob swoje…pozdrawiam serdecznie..

sierpień 14th, 2008 at 17:33
Rasalom
 38 

W jednej sprawie ma rację. By o czymś nie myśleć,trzeba najpierw pomyśleć o czym ma się nie myśleć. To jest prawdą i nasza podświadomość rejestruje to mimo, że staramy się o tym nie myśleć. Ale mamy też coś takiego jak świadomość, która nie pozwala podświadomości przekroczyć pewnej ważnej granicy. Granicy między myślą a czynem. Możemy sobie myśleć do woli: “Zabijaj”, “Kradnij”, “Gwałć” ale nasza świadomość i normy społeczne nam to uniemożliwią. Nasz zdrowy umysł dostosuje się do pewnych zasad i mimo, że podświadomość będzie nam “podrzucała” całą masę makabrycznych obrazków (A tak się dzieje, po obejrzeniu jakiegoś horroru) my pozostaniemy ludźmi w pełni normalnymi. To my panujemy nad ciałem :P I wykopnuje ono tylko i wyłącznie nasze polecenia. :P Inna sprawa, to manipulacja. Ok. Zgodzę się, że każda religia w pewien sposób manipuluje ludźmi, bo sprawia, że wierzymy w słowa kapłana. To samo tyczy się artykułów P. Bartłomieja. Wywołują one burzliwą dyskusję i pewne emocje. To jest normalne. Każda próba przekonania kogoś do czegoś, jest próbą manipulacji. Wiec z łaski swojej nie narzekajcie na wszechobecne próby wpływu na nasze umysły. Jedyna metoda odcięcia się od tego, to zamieszkanie w jaskini :P
Jeśli chodzi o Bartłomiejowe najazdy na katolicyzm… Osobiście nie podoba mi się jego zdanie. Ale i nie musi. To jego opinia i jedyne, co mogę zrobić, to tylko pogadać.

sierpień 14th, 2008 at 18:36
krzywoj
 39 

“jak Adama ktory przeprasza ze napisal boga praez male b….Adas…z calym szacunkiem, jakie to ma znaczenie?”

Pomijając poglądy religijne, to ma to znaczenie, pisanie imion i nazwisk (w tym przypadku “Bóg”) “z małej” litery jest brakiem szacunku względem tych osób, co świadczy o złym wychowaniu autora. Nawet gdyby on nie wierzył to te jego przeprosiny mają sens.

sierpień 14th, 2008 at 18:38
Apeksw8
 40 

“Moja rada - lubisz rzeczy paranormalne, dziwne i niewyjaśnione - pisz o nich, ale nie pisz w taki sposób o religii i wierze, bo to zbyt wielu ludziom się nie podoba”

Ludzie czytający te artykuły widocznie uznają, że Bartek pisze po to aby uzyskać ich poklask i aprobatę - Pietrasz, co ty na to? W jakim celu piszesz? Dla tłumu czy dla siebie?

Odnośnie szatańskiego dekalogu. Czytaliście co ewe wrzuciła o rozmowie “Boga” z Mojżeszem. Ruszcie swoje dusze i zapytajcie się sami siebie, czy “Bóg” jest zazdrosny? Pójdźcie dalej i zapytajcie - co to za “Bóg” który pomagał izraelitom w rzeziach, podbijaniu miast, mordowaniu niewinnych? Co to był za “Bóg”, żądny krwi i ofiar? Tą energię, która objawiła się mojżeszowi pod postacią krzaka, a która wspomagała “wybrańców”, możemy nazwać Szatanem, czyż nie?

sierpień 14th, 2008 at 19:15
Jacobs
 41 

“Moje zdanie takie - można być niewierzącym, można nie uznawać dekalogu itp. Ale nie można pisać o tym w ten sposób - zrazisz tym sobie wielu ludzi i po niedługim czasie, niewiele kto będzie chciał czytać Twoje artykuły”
To nie tak :).Tak zwani obrażalscy,o których myślisz nie czytają czegokolwiek,co jest sprzeczne z ich przekonaniami.Ten, kto tu zajrzał,zajrzał z niepewności :)

“Nasz zdrowy umysł dostosuje się do pewnych zasad i mimo, że podświadomość będzie nam “podrzucała” całą masę makabrycznych obrazków (A tak się dzieje, po obejrzeniu jakiegoś horroru) my pozostaniemy ludźmi w pełni normalnymi.”

Nie do końca.Kościół zabrania Ci uprawiania seksu przed ślubem.Jeśli już to zrobiłeś - idąc Twoim tokiem rozumowania - jesteś nienormalny.

“To samo tyczy się artykułów P. Bartłomieja. Wywołują one burzliwą dyskusję i pewne emocje”

Racja,ponieważ trzeba oddzielić ziarno od plew.

“Pomijając poglądy religijne, to ma to znaczenie, pisanie imion i nazwisk (w tym przypadku “Bóg”) “z małej” litery jest brakiem szacunku względem tych osób, co świadczy o złym wychowaniu autora. Nawet gdyby on nie wierzył to te jego przeprosiny mają sens.”

Widzisz….czy napiszesz z dużej, czy z małej - zawsze będzie to tylko słowo.Ważniejszy jest żywy człowiek.Ale jeśli wierzysz wbzdurę pt: mała litera = brak szacunku,to nie dziw się,że przy każdej okazji podskakuje Ci tętno.(Bo uwierzyłeś w zasadę.Zasada nie działa.Ludzie działają)

“Wielokrotnie mogłem coś ukraść i tego nie zrobiłem. Wielokrotnie mogłem kogoś zabić , ale tego nie zrobiłem.”

Bardziej ambitny przykład mogę prosić?

“Nie nakładaj sobie barier, bo nic ci to nie daje.”
Wiesz co…kiedy Ty wyjdziesz poza własne bariery,które zbudowałeś w swojej głowie…wtedy porozmawiamy otwarcie,byś wiedział,o co mi chodzi.

“BĄDŹ RACJONALNY CZŁOWIEKU!”

No tak,racjonalizm to rzeczywiście wspaniała strategia.Zupełnie tak jak wtedy,gdy rzekomo Żydzi podpalili Reichstag.Racjonalizm,który Ci do głowy wsadzono,powiedziałby: ukarać Żydów.No to ich ukarano.A kto podpalił rzeczywiście Reichstag: okazuje się,że sam pan adolf.

sierpień 14th, 2008 at 19:16
krzywoj
 42 

“Pójdźcie dalej i zapytajcie - co to za “Bóg” który pomagał izraelitom w rzeziach, podbijaniu miast, mordowaniu niewinnych? Co to był za “Bóg”, żądny krwi i ofiar?”
^Możesz mi powiedzieć gdzie to znalazłeś?

Z tego co wiem to Bóg w religii katolickiej mówił właśnie żeby NIE składać ofiar i NIE zabijać -naprawdę tak uwierzyłeś w działanie “nie” według tego artykułu, że teraz nawet jeśli jet napisane na kartce to traktujesz go tak jakby go tam nie było?

Przy okazji wspomnę, że z godnie z wiarą katolicką to zabicie w obronie ojczyzny nie jest złem i nie zostaniemy za nie ukarani. Co wyklucza kolejne komentarze dotyczące wojen, które też są tępione przez Boga więc zabić (zgodnie z religią) można tylko jeśli dzięki temu ocalimy ojczyznę (i bynajmniej nie chodzi o ocalenie jej terytoriów i by wytępić tych którzy się tam osiedlają).

sierpień 14th, 2008 at 19:49
Tronik
 43 

Hm… Sam Jestem Ateista. Artykuł calkiem ciekawy, choc nie jestem do konca pewien czy ten slon i dekalog sa analogiczne. Intuicyjnie wyczuwam tu pewna róznice… Nie potrafie jednak wykazac gdzie ona tkwi.

Wiara to jedno z przekonan jakie czlowiek zywi badz nie. I mozna sie o nie spierac, ale jestem absolutnie przeciwny az tak gwaltownemu stawianiu sprawy, jak co poniektorzy z komentujacych ( Jechowych obrazaj ! - Co z ciebie za chrzescijanin? Watykanski jakis, bo na pewno nie Chrystusowy )

Bóg jelsi jest taki wielki, to na pewno nie potrzebuje takich gorliwcow do obrony. Przeciez to smieszne jak moze pyłek ( w rozumieniu istota ludzka ) bronic “osoby” Boga ( która ponoc teologicznie jest niezwyciezona, itp ?

Pozdrawiam !!

sierpień 14th, 2008 at 19:58
Tronik
 44 

Chcialem nawiazac jeszcze do komentarza “krzywoj’a”.

Ad1 ) Popatrz do starego testamentu, chocby jak Jozue zdobywal Jerycho.

Ad2) Jechowa ( Bóg staro-testamentowy ) wymagał skłądania ofiar, co izraelici czynili. czasem w bardzo nawet brutalnej wersji, za “ofiary” dla Jachwe slyzyly czasem filistynskie napletki, czy ofiary z barankow i innych.

Ad3) Zatrem wiara katolica zakłada nierównosc zycia ludzkiego, nawet tej samej jednostki. Ktora zabita w czasie pokoju jest zlem, a w czasie wojny dobrem. ( Wojna jest czym anormalnym )

sierpień 14th, 2008 at 20:04
bogu
 45 

???? No nie, chyba za daleko posunąłeś się w tej interpretacji. Co do pierwszej cześci zgodzę się: racja, ciekawe, tak właśnie jest. Najpierw “wizualizujemy” sobie to, co jest negowane, ale - jak na mój gust - dzieje się to tylko ze względu na to, że nasza psychika tego POTRZEBUJE. Sam to zresztą napisałeś i przyznaję Ci rację:

“„Nie myśl o czerwonym słoniu” to musisz najpierw pomyśleć o czerwonym słoniu żeby wiedzieć o czym masz nie myśleć – a to już za późno żeby o nim nie myśleć prawda ?”

Tu się zgodzę. ALE: dalej piszesz tak:

“To są negatywne sugestie! Za każdym razem kiedy będziesz mówił sobie „Nie zabijaj” to dla Twojego logicznego umysłu to wygląda okej, ale Twoja podświadomość przyjmuje sugestię „Zabijaj” - ponieważ ze względu na sposób w jaki działa, nie potrafi przeprocesować zaprzeczeń.”

To może warto zastanowić się DLACZEGO tak działa? Po pierwsze wcale nie przyjmuje sugestii “Zabijaj”! Świadomość tylko generuje taką sytuację, tworzy migawkowy obraz i od razu łączy go z NEGACJĄ! Więc sugestią zdecydowanie to nie jest. Słowo takie jak antysugestia chyba nie istnieje, ale tu by się nadawało.

Dalej, dlaczego tak to działa?
weźmy przykład dziecka. Najwięcej uczymy się na błędach, chyba każdy przyzna. Wyobraź sobie, że znów jesteś małym brzdącem, którego fascynuje cały otaczający świat i nie wystarczy, że ktoś powie “nie ruszaj, to gorące”, bo Ty i tak chcesz spradzić, czy faktycznie gorące, co to znaczy gorące i jakie są tego gorąca skutki. Więc, dajmy na to, dotykasz gorącego żelazka, parzysz się i już wiesz, że faktycznie było to gorące i nie wyszło Ci to na dobre.

A teraz tak. “Nie dotykaj, to gorące” - potraktuj to jako przykazanie
“Poparzyłem się” - potraktuj jako “wizualizację” (tu to słowo już tak nie pasuje, ale chodzi mi o analogię do tego co pisałam powyżej)
“Więcej już nie dotknę” - potraktuj jako skutek, wniosek, naukę….

Wg Twojej wersji powinno być:
“Nie dotykaj, to gorące” - przykazanie
“A właśnie że dotknij!” - sugestia

Mimo wszystko pewnie prędko nauczyłeś się, że żelazko parzy. Niech sugestia pocałuje się w nos :) to było powiedzmy “generowanie” sytuacji, ale z tworzeniem obrazu bedzie tak samo. Tak działamy, że żeby pójść w rozwoju dalej, najpierw musimy zobaczyc w którą stronę na pewno nie iść.

No tak mi się wydaje, może ktoś ma inny pomysł?
Pzdr

sierpień 14th, 2008 at 20:17
krzywoj
 46 

Tronik po pierwsze Bóg jest siłą nadprzyrodzoną i faktycznie mógłby sam się bronić, ale jak? Nie jest istota cielesną więc cię nie morze uderzyć, ani powiedzieć “jesteś zły”, co więcej nawet nie może tego napisać na komputerze. I dla tego są na ziemi ludzie którzy robią to za niego. Nieraz zdarza się, że nawet oni o tym nie wiedzą, a Bóg za ich pośrednictwem przemawia (miałem zresztą ostatnio taką sytuacje, że chciałem jakiegoś znaku w którą stronę pójść i na drugi dzień pewna osoba nieświadomie mówiąc kilka słów przesądziła o wszystkim).

Po drugie, znam trochę pismo i pamiętam o dwóch ofiarach których zażądał Bóg:
1. Naszej modlitwy, pracy i wiary
2. Raz poprosił o złożenie człowieka, ale na chwile przed jego uśmierceniem powiedział, żeby już nigdy nie składaniu mu żywej ofiary.

A co do tej “wojny” to jest ona trochę przesadzona, raczej chodzi oto, że jeśli można ocalić wiele istnień i idei (nie chodzi o mienie rzeczywiste) to można zabić, jeśli po prostu niema innego wyboru i będzie z tego więcej dobra niż było by gdyby ta osoba przeżyła. Podejrzewam, że nadarzała się kilka raz okazja do zabicia np. Adolfa Hitlera i gdyby to zostało zrobione wiele osób zostało by ocalone więc nie byłoby to złe, skora zamiast śmierci tysięcy (milionów?) osób zginęłaby jedna to chyba lepiej i nikt nie widział by w tym nic złego. Z drugiej zaś strony w nie zabijaniu tej jednej osoby też niema złego bo ona, żyje.

sierpień 14th, 2008 at 20:40
bogu
 47 

“jak to Bóg jest zazdrosny? o.O
zazdrość to nie jeden z grzechów głównych? Bóg - istnienie wolne od grzechu - nie grzeszy… a tu nagle odczuwa zazdrość?”

nie wiem czy w tym przypaku też, ale w Piśmie Świętym jest sporo takich niejasności, które wynikają po prostu ze złego tłumaczenia. W hebrajskim i innych językach, w których było ono pisane często brakuje odpowiedników dla języków współczesnych. Tzn niewykluczone, że w jezyku oryginału istniało pare słów oznaczających “zazdrość”, a my to uprościliśmy. A kolejna rzecz to błędy przy przepisywaniu. Co do Starego Testamentu: na pewno nie możemy wszystkigo czytać dosłownie. Chociażby fakt, że Biblia jest pisana językiem symboli obliguje do interpetowania z dużym dystansem

“Ktos tam napisal zebys nie obrazal uczuc religijnych….co za bzdura…jezeli naprawde w cos wierzysz, prawdziwie i z przekonaniem to nic i nikt nie jest w stanie cie zranic…”

No własnie to co napisałeś jest bzdurą. Wiara a wrażliwość to dwie różne sprawy. I zazwyczaj im więcej wiary - tym więcej wrażliwości, a nie na odwrót. A nie obrażanie uczuć religijnych to choćby element kultury osobistej

sierpień 14th, 2008 at 20:54
krzywoj
 48 

Obrażanie czyjejś wiary (nie koniecznie czyjejś może być po prostu wiary) to tak jak obrażanie tej osoby, a gdyby ktoś napisał, że naród Polski jest (ze względu na mój poziom kultury nawet nie będę cytował) to na pewno poczułbyś się urażony, no chyba, że jesteś ignorantem ale jeśli tak to ignorujesz świat więc i miejsca w których mógłbyś to przeczytać.

Ludzie jeśli należą do jakiejś społeczności (wyznaniowej, krajowej, mającej konkretne upodobania) są z nią powiązani i jeśli zostanie ona obrażona, jako jej część też są obrażani, więc działają by zaprzestać tym obrazom.

Swoją drogą religia jest tematem, jak widać, bardzo drażliwym więc proponuję P. Bartłomiejowi by nie nawiązywał do religii (niezależnie jakiej) chyba, że jej ilość w naszym kraju jest znikoma.
Na któryś z następnych artykułów proponowałbym może tzw. “medycynę alternatywną” (np. akupunktura) sądzę, że zgadza się to z “tematem” tej strony i nikogo z jej czytelników to nie urazi.

sierpień 14th, 2008 at 21:13
Krzysiek
 49 

Krzywoj - Bartek nie krzyczy Ci do ucha
Jak nie chcesz to nie czytaj, proste

sierpień 14th, 2008 at 21:52
Tronik
 50 

krzywoj - jak to wiec jest Bóg stworzył cały materialny swiat, a nie moze w nim operowac ?

To ogranicza jego moc/potege? To sprawia ze Bóg nie jest wszech mocny !

Pozamaterialny byt stworzyl materie, i nie moze w nim oddzialywac?

….

sierpień 15th, 2008 at 05:19
Dawid
 51 

tjaaa… jedna wielka manipulacja… i nasze panstwo dokladnie tak samo nami manipuluje: zakaz wjazdu, zakaz postoju, nie deptac trawnikow, etc. ;P

Sugeruje odrobine wiecej zimnego zdrowego rozsadku i krytycznego spojrzenia nie tylko na prokatolikow ale rowniez na antykatolikow - zauwazylem, ze po obu stronach barykady ludzie sa rownie zaslepieni i zacietrzewieni.

sierpień 15th, 2008 at 11:09
ByName
 52 

Na treningach NLP uczą osiągania celów, postrzegania procesów jakie zachodza w naszej głowie i manipulacji (po części). Nie mozemy z góry zakadać że dekalog nakazuje zabijać. Oczywiście Biblia dzieło ludzkie, narzędzie manipulacji kościoła (jedno z wielu jak np. Media) Kościół wykorzystuje nawet terapie opartą o hipnozę bo przecież ksiądz uzywa niezliczonych ilości sugestii i muzyki wprowadzającej w trans.
Zgadzam się w większości z zawartością tego portalu, niestety ten temat wydaje mi się być niepotrzebną nadinterpretacją. Równie dobrze mozna się czepiać “potopu” H. Sienkiewicza…. Jest grupa wyznaniowa jak katolicy i grupa wyznaniowa jak “Ja”(bo sam sobie stanowie w co mam wierzyć). Ofiarami manipulacji jestesmy na każdym kroku. Czy w kościele czy w domu.
Ps. Jak wg was powinno wyglądać przykazanie “NIe zabijaj” pozbawione schematu językowego? (w krótkiej formie oczywiście)

sierpień 15th, 2008 at 11:49
Tronik
 53 

Szanuj zycie swoje i innych.

sierpień 15th, 2008 at 14:08
Apeksw8
 54 

Nie chodzi tu wcale o ukryte przesłania w dekalogu, o to czy on namawia do zabijania czy nie. Przyjrzyjmy się, jak będzie postępować ktoś, kto żyć w zgodzie z dekalogiem. Wszystkie “nie…” pozwolę sobie ominąć, bo ta osoba po prostu nie będzie tego robić. Co zatem będzie robić? Będzie miała szacunek dla rodziców oraz będzie “święcić” określone dni. To ma być przepis na dobre życie?

Jeżeli taka osoba będzie słuchać rodziców, to kogo będą słuchać jej rodzice? Itd.. można wywnioskować, że ten paragraf gwarantuje spójność systemu, karność i powtarzalność rytuału. Zauważcie - tylko dwa przykazania twierdzące, i jedno z drugim łączy się nierozerwalnie. Będziesz czcił rodziców i wykonywał te same obrzędy, co oni.

Dla kogo był dekalog? Dla żydów. Jaki miał cel? Wzmocnienie i spojenie grupy. On nie mówi, jak żyć - od tego byli kapłani, lewici. On tworzy tylko materiał do obróbki dla tychże kapłanów - materiał miękki, łatwy w obróbce. Wszystkie zalecenia co do obrazu życia mogą być na bieżąco kształtowane i uzupełniane, przez co ekspansywność żydów w tamtym okresie była ogromna.

A dziś? Jeżeli dzisiaj jakaś grupa religijna ma za podstawę dekalog, to podlega tym samym prawom co osoba którą podałem za przykład. Biblia jako całość podaje mnóstwo wskazówek “jak żyć”, ale skoro “ustawa zasadnicza” nie oferuje nic konkretnego, stwarza to ogromne pole do manipulacji. Ale czy tylko dla Kościoła? Przecież nawet hierarchowie kościelni podlegają dekalogowi. A więc, oczywiste jest że i oni są kontrolowani przez inną grupę, łatwo się domyślić przez jaką.

Nie potępiam żadnej z w.w grup. Szukam innej drogi. (Drugiej Drogi :p) Chętnych do dyskusji proszę o maile na apeksw8@o2.pl , Niemile widziani ludzie pokroju Krzywoja, szanuję swój czas :)

sierpień 15th, 2008 at 14:13
Jacobs
 55 

“Przy okazji wspomnę, że z godnie z wiarą katolicką to zabicie w obronie ojczyzny nie jest złem i nie zostaniemy za nie ukarani.”

A przykazanie: Nie zabijaj??? Toż to totalny wyłom in minus.Albo zabijasz albo nie!!

“Po drugie, znam trochę pismo i pamiętam o dwóch ofiarach których zażądał Bóg…”

Hm,dał Ci wolność,ale jeszcze czegoś żąda???I to posłuszeństwa….

“Ludzie jeśli należą do jakiejś społeczności (wyznaniowej, krajowej, mającej konkretne upodobania) są z nią powiązani i jeśli zostanie ona obrażona, jako jej część też są obrażani, więc działają by zaprzestać tym obrazom.”

Co do społeczności…moi znajomi to także społeczność.Jeśli jeden obraża drugiego to ja się jakoś nie obrażam.A niby dlaczego?Przecież to nonsens.

“krzywoj - jak to wiec jest Bóg stworzył cały materialny swiat, a nie moze w nim operowac ?”
To w takim razie kto stworzył Boga? Bez seksu!

“Przyjrzyjmy się, jak będzie postępować ktoś, kto żyć w zgodzie z dekalogiem. Wszystkie “nie…” pozwolę sobie ominąć, bo ta osoba po prostu nie będzie tego robić. Co zatem będzie robić? Będzie miała szacunek dla rodziców oraz będzie “święcić” określone dni. To ma być przepis na dobre życie?”

I reszta….nareszcie coś fajnego.To nie jest chyba przepis na dobre życie.To jest totalne “zminiaturyzowanie człowieka”.
Cóż…religia jest oderwana od codzienności.Jak zauważył Apeksw8.

sierpień 15th, 2008 at 18:52
Jacek
 56 

Osobiście jestem deistą, bo w ateizm nie wierzę. Jasna sprawa - nie robię z tego problemu jeśli ktoś jest ateistą. Moja TŻ jest i jakoś ze sobą żyjemy :). No ale konkretniej, dlaczego nie wierzę w ateizm? Wiara jest w stanie zaoferować nam naprawdę wiele dobrego (złego też, rzecz jasna): oparcie, siłę etc. (wiadomo o co chodzi). A niewiara co nam oferuje? Włacha…

sierpień 15th, 2008 at 20:19
Filozof
 57 

Wy wszyscy katolicy pojebani jestescie,jak mozna wiezyc w cos czego sie nie widzialo (czlowiek nie jest taki glupi) ale jak mu sie to wmawia od malego no to trudno ja przestalem wiezyc w boga w wieku 10 lat a to ze wy wiezycie swiadczy o waszym slabym IQ.Kiedys na religi zapytal mnie sie ksiadz:
-w co ty wiezysz?
odpowiedzialem
-w co mnie stwozylo tak samo jak wszechswiat i zycie

Jestescie glupimi ludzmi bo wiezycie w boga a co to jest korwa bog ???????? to co nas stwozylo jest poza granica naszej wyobrazni tak samo jak - australopitek chcial latat
Mam ziomka ktory w kazda niedziele chodzi do kosciola a jego stara zmarla na raka a rok po tragedi jego stary zginol w wypadku samochodowym.Sa korwa wypadki mlode dziecki gina i gdzie ten bog!!??.A jezus chodzil po ziemi sa na to dowody.Naprawde to jest poza granica naszej wyobrazni.Wogole te koscioly itp to modrzy ludzie wymyslili zeby w chuja ludzi robic.PRZECIEZ KIEDYS KATOLICY SPOWIADALI SIE ZA PIENIADZE!!!!!!!!!!!!!!! LUDZIE MACIE NAJEBANE !! “wieze w boga” ahahahaaahahah ZALOSNE

WIEZE W TO CO MNIE STWOZYLO I NIE JESTEM ATEISTA
to prawidlowa odpowiedz

CIEKAWY JESTEM JAK ADMINISTRATOR STRONY by to skomentowal

SRY za wyzwiska ale niestety macie najebane katolicy i puknijcie sie w glowe jelopy jebane

sierpień 16th, 2008 at 01:40
ZYGA ONE
 58 

CZ BYT TEN PRAGNIE UCHRONIć PRZED ZłEM LECZ NIE JEST W STANIE?W TAKIM RAZIE JEST BEZSILNY CZY JEST W STANIE ALE NIE CHCE?WTEDY JEST OKRUTNY CZY ZARAZEM JEST W STANIE I CHCE?SKąD ZATEM BIERZE SIę ZłO? czy ktoś mi na to odpowie

sierpień 16th, 2008 at 10:16
Jakub
 59 

Wiele osób to katolicy, tylko dlatego że urodzili się w katolickich rodzinach i tak ich wychowano, chociaż sami mają znikome pojęcie o ich własnej wierze. Rzeczywiście wiara katolicka jak i inne to pranie mózgu moim zdaniem, a sam dekalog jest wzorem mającym kreować naszą moralność. Śmieszy mnie jednak to, że akurat kościół Tego naucza. Biorąc na przykład przykazanie “Nie zabijaj” - nikt nie miał na koncie tylu ofiar ludzkich, niż kościół. Dla mnie wiara sama w sobie jest przyćmieniem umysłu i ograniczeniem nakładaym na nas przez kościół, który chce kontrolować nasze życie. Sam jestem Satanistą( to wcale nie oznacza wiary w Szatana, ani nic podobnego) i dzięki temu uważam, że mam otwarty umysł i żyję jak chcę żyć. Ogólnie to polecam poczytać każdemu o Sataniźmie, bo to naprawde jest ciekawe i pewno większość z was ma mylne pojęcie o tym.

sierpień 16th, 2008 at 23:14
 60 

CAŁOWANIE HENRYKA W TYŁEK

Tego poranka ktoś zapukał do mych drzwi. Kiedy je otworzyłem, ujrzałem zadbaną, ładnie ubraną parę ludzi. Mężczyzna odezwał się pierwszy:

- Cześć! Ja jestem Jan, a to Maria.
Maria: - Cześć! Przyszliśmy by zaprosić cię byś pocałowal z nami tylek Henryka.
Ja: - Przepraszam?! O czym wy mówicie? Kim jest Henryk, i dlaczego miałbym chcieć całować jego tylek?
Jan: - Jeśli pocałujesz Henryka w tylek, da ci on milion dolarów; a jeśli nie, spierze cię na kwaśne jabłko.
Ja: - Co? Czy to jakieś wariackie rozruchy?
Jan: - Henryk jest miliarderem i filantropem. Henryk zbudował to miasto. Henryk posiada je całe. On może zrobić wszystko co zechce, i chce ci akurat dać milion dolarów, ale nie może póki nie pocałujesz go w tylek.
Ja: - To zupełnie bez sensu. Dlaczego…
Maria: - Kim jesteś by podawać w wątpliwość dar Henryka? Nie chcesz miliona dolarow? Czy nie są one warte małego pocałunku w tylek?
Ja: - No cóż, może, jeśli to prawda, ale…
Jan: - A wiec chodź pocałować z nami tylek Henryka.
Ja: - Czy czesto go całujecie?
Maria: O tak, cały czas…
Ja: - I dał wam już ten milion dolarów?
Jan: - No cóż, nie, nie można dostać pieniędzy póki nie wyjedzie się z miasta.
Ja: - A więc czemu jeszcze z niego nie wyjechaliście?
Maria: - Nie możesz wyjechać póki Henryk ci nie pozwoli, bo inaczej on nie da ci pieniędzy i stłucze na kwaśne jabłko.
Ja: - Czy znacie kogokolwiek kto pocałował Henryka w tylek, wyjechał z miasta i dostał milion dolarów?
Jan: - Moja matka całowała Go w tylek całe lata. Rok temu wyjechała, i jestem pewien że dostała pieniądze.
Ja: - Nie rozmawiałeś z nią od tamtej pory?
Jan: - Oczywiście że nie, Henryk nie pozwala na to.
Ja: - Dlaczego więc sądzicie że ktokolwiek dostaje pieniądze, skoro nigdy z nikim takim nie rozmawialiście?
Maria: - No cóż, dostajesz troszkę przed wyjazdem. Może będzie to podwyżka, może wygrasz coś na loterii, może po prostu znajdziesz dwudziestaka na ulicy.
Ja: - A co to ma wspólnego z Henrykiem?
Jan: - Henryk ma pewne znajomości.
Ja: - Przykro mi, ale pachnie mi to jakimś monstrualnym oszustwem.
Jan: - Ale to przecież milion dolarów, czy możesz przepuścić taką szansę? Poza tym, pamiętaj że jeśli nie pocałujesz Henryka w tylek,zbije cię on na kwaśne jabłko.
Ja: - Może jeśli bym mógł zobaczyć Henryka, pogadać z nim, uzyskać więcej bezpośrednich informacji…
Maria: - Nikt nie widział Henryka, nikt z nim jeszcze nie rozmawiał.
Ja: - A wiec jak całujecie go w tylek?
Jan: - Czasem posyłamy po prostu całusa, myśląc o jego tylku. Czasem całujemy w tylek Karola, i on przekazuje to dalej.
Ja: - Kim jest Karol?
Maria: - Naszym przyjacielem. To on nauczył nas wszystkiego o całowaniu tylka Henryka. Wszystko co musieliśmy zrobić, to po prostu zaprosić go do nas kilka razy na obiad.
Ja: - I tak po prostu uwierzyliście mu na słowo, kiedy powiedział że jest Henryk, że Henryk chce byście pocałowali go w tylek, i że zostaniecie za to wynagrodzeni?
Jan: - O nie, Karol miał list który Henryk wysłał mu wiele lat temu, w którym wszystko zostało wyjaśnione. Tutaj jest jest jego kopia, sam ją zobacz.

Jan podał mi kserokopię ręcznie zapisanej kartki, w której naglówku stało: “Z notatnika Karola”. Było tam wypisanych jedenaście punktów.

1. Pocałuj Henryka w tylek, a dostaniesz milion dolarow gdy opuścisz miasto.
2. Używaj alkoholu z wstrzemięźliwością.
3. Bij na kwaśne jabłko każdego kto jest inny od ciebie.

sierpień 17th, 2008 at 19:24
 61 

4. Zdrowo jadaj.
5. Henryk osobiście podyktował ten list.
6. Księżyc jest zrobiony z zielonego sera.
7. Wszystko co Henryk powiedział jest prawdą.
8. Myj ręce po skorzystaniu z toalety.
9. Nie pij.
10. Jadaj swe parówki wyłącznie w bułkach, bez żadnych dodatków.
11. Pocałuj Henryka w tylek, bo inaczej zbije cię on na kwaśne jabłko.

Ja: - Ale to wygląda na pisane w notatniku Karola.
Maria: - Henryk akurat nie miał papieru.
Ja: - Mam wrażenie że gdybyśmy sprawdzili, okazałoby się to pismem Karola.
Jan: - Oczywiście, ale to Henryk to podyktował.
Ja: - Mówiliście przecież że nikt Henryka nie widział?
Maria: - Teraz nie, ale wiele lat temu przemawiał on do niektórych ludzi.
Ja: - Mówiliście że jest on filantropem. Co za filantrop bije ludzi na kwaśne jabłko tylko za to że są inni?
Maria: - Tego chce Henryk, a ma on zawsze rację.
Ja: - Skąd to wiecie?
Maria: - Punkt 7 mówi że ‘Wszystko co Henryk powiedział jest prawdą’.To mi wystarczy!
Ja: - Może wasz przyjaciel Henryk po prostu zmyslił to wszystko?
Jan: - Nie ma mowy! Punkt 5 mówi ‘Henryk osobiście podyktował ten list’. Poza tym, punkt 2 mówi ‘Używaj alkoholu z wstrzemięźliwością’, punkt 4 ‘Zdrowo jadaj’, i punkt 8 ‘Myj ręce po skorzystaniu z toalety’. Każdy wie że te stwierdzenia są prawdziwe, a więc i reszta taka musi być.
Ja: - Ale punkt 9 stwierdza ‘Nie pij’, co nie pasuje zbytnio do punktu 2. Punkt 6 zaś mówi ‘Księżyc jest zrobiony z zielonego sera’, a to jest totalna bzdura.
Jan: - Nie ma sprzeczności miedzy 9 i 2; 9 po prostu uściśla 2. A co do 6, to przecież nigdy nie byleś na Księżycu, a więc nie możesz wiedzieć na pewno.
Ja: - Naukowcy udowodnili przecież że księżyc jest zrobiony ze skał…
Maria: - Ale nie wiedzą czy przybyły one z Ziemi, czy z głębi kosmosu, więc równie dobrze może to być zielony ser.
Ja: - Naprawdę nie jestem tu ekspertem, ale wydawało mi się że teoria iż Księżyc powstał z fragmentów Ziemi została obalona. Poza tym, niewiedza skąd skała przybyła nie czyni jej jeszcze zielonym serem.
Jan: - Aha! Właśnie przyznałeś że naukowcy często się mylą, lecz my wiemy że Henryk zawsze ma rację!
Ja: - My wiemy?
Maria: - Oczywiście że tak, Punkt 5 przecież tak mówi.
Ja: - Mówicie że Henryk zawsze ma rację ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
To okrężna logika, w niczym nie różniąca się od stwierdzenia: ‘Henryk ma rację, ponieważ powiedział że ma rację’.
Jan: - Wreszcie zaczynasz rozumieć! To takie radosne widzieć kogoś przybliżającego się do myśli Henryka.
Ja: - Ale… eh, nieważne. A co z parówkami?

Maria sie zarumienila. Jan mi zaś odpowiedział:
- Parówki, w bułkach, bez dodatków. To po Henrykowemu. Każdy inny sposob jest zly.
Ja: - A co jeśli nie mam bułki?
Jan: - Nie ma bułki, nie ma parówki. Parówka bez bułki jest zła!
Ja: - Bez przypraw? Bez musztardy?

Maria zamarła porażona. Jan krzyknął: - Jak ci nie wstyd używać takich słów! Wszelkie dodatki są złe!
Ja: - A więc wielki stos kiszonej kapusty z kawałeczkami parówek jest nie do przyjęcia?

Maria zatkała sobie uszy palcami, mrucząc: - Nie słyszę tego, la la la, la la, la la la.
Jan: - To obrzydliwe. Tylko jakiś potworny zboczeniec mógłby to jeść…
Ja: - To dobrze! Ja jem to bardzo często.

Maria omdlała. Jan zdążył ją pochwycić i wysyczał: - Jeślibym wiedział że jesteś jednym z tych,, nie marnowałbym swego czasu. Kiedy Henryk zbije cię na kwaśne jabłko, ja tam będę, licząc swe pieniądze i głośno się śmiejąc. Na razie jednak pocaluję Henryka w tylek za ciebie, ty bezbułkowy, parówkokrojący pożeraczu kapusty!

Mówiąc to, pociągnął Marię do ich czekającego samochodu, i odjechal

Zwykle warto zadać sobie pytanie:
Cui bono ?
Ile to ja razy sie spowiadałem z walenia konia, przeklinania, lenistwa itd.
Pewnie tak dużo że mi weszło w krew ..
Czyż w interesie Kościoła nie jest żeby ludzie grzeszyli i wracali na jego łono skruszeni ?

sierpień 17th, 2008 at 19:27
 62 

I mam jeszcze mały quiz :D

1) Która z poniższych rzeczy jest najlepszym dowodem na istnienie inteligentnego i kochającego Stworzyciela?
a) Karaibski zachód słońca,
b) Wrzaski młodej foki, rozrywanej na strzępy przez rekina,
c) Pierwszy raz, gdy twoje idealne, nowonarodzone dziecko uśmiecha się do ciebie,
d) Prędkość z jaką wirus Ebola zmienia organy afrykańskiego dziecka w płyn.

2) Głęboko wierząca para Katolików właśnie wróciła z ich piętnastej rocznicy małżeństwa. Nagle mąż pada na ziemie, chwytając się za klatkę piersiową. Jaka jest najlepsza rzecz, jaką może zrobić jego żona?
a) Zadzwonić na 112
b) Umieścić go w swoim samochodzie i pognać do szpitala.
c) Przeprowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową
d) Paść na kolana i zacząć modlić się do Boga, by oszczędził życie jej męża.

3) Jesteś osobą testującą różne produkty i często przynosisz pracę do domu. Wczoraj, będąc ubrany w kombinezon ogniodporny (do 3000 stopni), a w rękach masz najnowszy model gaśnicy, zauważasz, że dom twoich sąsiadów stoi w płomieniach. W czasie gdy płomienie szybko się rozprzestrzeniają, ty stoisz i patrzysz, jak noworodek - dziecko sąsiadów - ginie w ogniu. Które z poniższych słów najlepiej oddaje twoje zachowanie?
a) Wszechmocny
b) Wszechwiedzący
c) Nieskończenie miłosierny
d) Tajemniczy

4) Pewnego dnia, gdy biegałeś/łaś po parku, zauważasz szaleńca z rzeźniczym nożem w ręku, który właśnie ma zamiar zaatakować sześcioletnią dziewczynkę. Co powinieneś/powinnaś zrobić?
a) Złapać najbliższy kamień i zaatakować szaleńca
b) Zadzwonić po policję z komórki
c) Krzyknąć \\\”Policja!\\\” i pobiec w stronę szaleńca
d) Spokojnie iść dalej, poniewać nieznane są ścieżki Pana, i to co wydaje się \\\”złe\\\” naszym ograniczonym ludzkim umysłom, może tak naprawdę być częścią większego boskiego planu, który ten stworzył w swej nieskończonej mądrości, więc lepiej nie ingerować.

5) Jesteś wcielonym synem wszechmocnego i nieskończenie miłosiernego Boga, Stwórcy Wszechświata. Jaki byłby dobry sposób, by zaprezentować ludzkości twoją moc i twoje współczucie?
a) Wyleczyć raka, na zawsze.
b) Sprawić, by wszystkie pustynie na Ziemi zaczęły rodzić dostatne plony
c) Zjednoczyć świat wspólnym językiem i położyć kres biedzie
d) Przyzwać garniec wina, a następnie przespacerować się po wodzie

6) Poniewać nie możemy nigdy być pewnymi, czy Bóg istnieje, czy też nie - jest to sprawa \\\”wiary\\\” - lepiej wierzyć, niż nie, ponieważ nie masz nic do stracenia, ale możesz stracić wszystko, jeśli twój brak wiary okaże się błędny. Mając na uwadze fakt, że los twojej nieśmiertelnej duszy zależy od twojego właściwego wyboru, w którego Boga powinieneś/powinnaś wierzyć? (Jeśli chcesz uzyskać dodatkowe punkty, załącz krótki esej, w którym uzasadnisz swój wybór, oraz odpowiesz, czemu odrzuciłeś pozostałe możliwości.)
a) Zeus,
b) Quetzalcoatl,
c) Vishnu,
d) Trójca Święta.

(Uwaga: odpowiedź D zakłada, że urodziłeś/łaś się w 400 roku n.e. lub później, czyli po wynalezieniu Trójcy Świętej.)

7) Jesteś stworzycielem Wszechświata. Twój lud wybrany to plemię wędrowniczych pasterzy, obecnie w niewoli. Ich władca jest raczej uparty. Mając na uwadze fakt, że posiadasz nie tylko nieskończoną moc, ale i nieskończoną miłość, najlepszym sposobem działania byłby:
a) Sprawić, iż władca umarłby na zawał serca,
b) Sprawić, by władcza spadł ze skarpy,
c) Odwiedzić władcę we śnie i przekonać go, by uwolnił twój lud,
d) Zarżnąć wielką liczbę niewinnych dzieci, które nie mają nic wspólnego z polityką władcy.

icon_cool3.gif Jesteś odkrywcą wysłanym przez Federację Kosmiczną. Właśnie katalogujesz dwie nowoodkryte planety. WIększość mieszkańców każdej z planet wierzy w pew