Równość Płci Nie Istnieje

Ostatnio serfując po necie trafiłem na wiele materiałów z serii „Równouprawnienie” i słuchając tych wszystkich opinii ludzi którzy głoszą nieprzemyślane przekonania (czytaj nieprzemyślane bzdury) na temat równości płci (w większości są to kobiety), postanowiłem że czas postawić sprawę jasno.

Coś takiego jak równość płci nie istnieje…

… i nigdy nie istniało. W każdym aspekcie mężczyzna i kobieta są różni od siebie – mężczyzna jest silniejszy, myśli bardziej logicznie ( fakty są takie, że mężczyźni wynaleźli więcej wynalazków niż kobiety – nawet tampon wynalazł mężczyzna; 99/100 testów na inteligencję wypada korzystniej dla mężczyzn) – natomiast kobieta jest słabsza fizycznie, „myśli” mniej logicznie a bardziej uczuciowo, lepiej słyszy, jest bardziej wrażliwa na ból. Tylko kobieta ma „umiejętność” rodzenia dzieci, natomiast mężczyzna obdarzony większą siłą miał od zawsze za zadanie ochronić i wyżywić kobietę w ciąży. To tylko kilka z licznych przykładów. Jak widać nawet gołym okiem, mężczyzna ani fizycznie ani psychicznie nie jest taki sam jak kobieta. Tak stworzyła nas natura – mężczyźni są lepsi w jednych rzeczach, kobiety w innych.

W związku z powyższym, prostym i logicznym wnioskiem jest, że natura nie stworzyła mężczyzny i kobiety aby wykonywali te same czynności, ani żeby byli równi, ale stworzyła nas w taki sposób żebyśmy wykonywali czynności w których jesteśmy lepsi i żebyśmy się uzupełniali. Właśnie dlatego postulaty feminizmu uniwersalnego które brzmią:

Uniwersaliści wychodzą z założenia, iż między kobietami a mężczyznami nie ma znaczących różnic lub że różnice te są możliwe do zlikwidowania (poglądy głoszone przez radykalne feministki od około 1970 roku).

są niepoprawne.

Równości płci nie ma, a co z równouprawnieniem?

Kobiety które wciąż walczą o równouprawnienie chyba nie zauważyły bardzo ważnej rzeczy – że w większości państw świata równouprawnienie jest już od bardzo dawna. Brakiem równouprawnienia kobiet i mężczyzn jest tylko sytuacja, kiedy zabrania się czegoś robić osobnej płci ze względu na jej płeć – np. ograniczenie praw społecznych kobiecie ze względu na to że jest kobietą.

W momencie kiedy kobieta i mężczyzna mają takie same prawa (które mają już od bardzo dawana) to już „samo życie” (czyli wszelkie uwarunkowania społeczne i zależności) ustalają i weryfikują równowagę. Oto co kobiety mówią najczęściej (brak spójności i logiczności myślenia jest tutaj 100% - towy ):

Na tym samym stanowisku kobieta zarabia mniej od mężczyzny– w każdej sytuacji kiedy kobieta na tym samym stanowisku zarabia mniej niż mężczyzna, jest to spowodowane jej mniejszą przydatnością i produktywnością na danym stanowisku. Te kobiety które głoszą taki postulat nie rozumieją podstawowej zasady biznesu – pracodawcy wisi to czy dane stanowisko piastuje kobieta czy mężczyzna – pracodawca płaci za lepszy wynik, a to że często np. na stanowiskach kierowniczych kobiety spisują się gorzej niż mężczyźni powoduje to, że pracodawcy płacą więcej mężczyznom. Gdyby było odwrotnie, to kobietom płaciłoby się więcej – to reguluje wolny rynek – w biznesie nie ma płci - jest produktywność, efektywność i zysk.

Czasem jak słucham takich kobiet, to nie mam pojęcia czego one oczekują – tego żeby wprowadzić prawo, że kobieta ma dostawać tyle samo pieniędzy co mężczyzna oceniając po stanowisku ? To byłoby spętanie wolnorynkowych zależności.

W tej walce o taką samą płacę, kobiety dziwnie nie zauważają i pomijają pewne znaczące fakty – mówią że jako kierownik zarabiają mniej od mężczyzny, ale np. nie zauważają że mężczyźni są rzadziej przyjmowani na stanowisko opiekunów do dzieci (to już nie jest dyskryminacja tak? ). Jeżeli ktoś mi powie, że stanowisko kierownika jest „lepsze” od wychowywania dziecka, to niech głęboko się zastanowi jakie skutki niesie za sobą pełnienie roli kierownika w firmie a jakie wychowywanie dziecka – mężczyźni kierują światem tak ? A kto ma większy wpływ na to kim się Ci mężczyźni staną w przyszłości? Matki czy ojcowie? Takich przykładów jest miliony.

I tutaj znowu wracamy do NATURALNEGO podziału ról – kobieta w świecie pracy i pieniędzy jest mniej wartościowa od mężczyzn z przyczyn naturalnych – jest słabsza, mniej odporna na stres, może zajść w ciążę – i właśnie dlatego jest też mniej warta dla pracodawców. Warto wspomnieć tutaj jeszcze o chorym prawie, które zabrania zwolnić kobietę która zaszła w ciążę i które każe jej płacić gdy ona „jest na macierzyńskim” (to samo tyczy się mężczyzn wychowujących dzieci). Dlaczego jest to chore prawo ?

Dlatego że kobieta nie jest wiatropylna i żeby zajść w ciążę, potrzebuje mężczyzny. Skoro zaszła w ciążę z mężczyzną, to on powinien zapewnić jej materialny byt, a nie żeby pracodawca płacił kobiecie za robienie niczego – to jest zabijanie biznesu, który może płacić pracownikowi tylko wtedy gdy on pracuje. Ten przykład tyczy się tak samo mężczyzn, którzy zamieniają się z żoną i to on wychowuje dziecko kiedy kobieta pracuje – on również nie powinien otrzymywać pieniędzy za robienie niczego – wtedy to żona powinna płacić za ich utrzymanie.

Oczywiście statystyki potwierdzają że kobiety na każdym szczeblu „kariery” zarabiają mniej – tak jak powiedziałem, jest to spowodowane regulacjami wolnego rynku. Dla kobiet które upierają się jednak, że jest to spowodowane dyskryminacją i tym że mężczyźni wolną płacić mężczyznom, to mam świetny pomysł – niech kobiety które tak mówią otworzą swoją firmę i niech same wybiorą ile płacić kobietom a ile mężczyznom.

Ciekawe jakby takie kobiety zareagowały (co w obecnym stanie rzeczy może stać się chorą rzeczywistością), gdyby ich biznes, w którym lepiej sprawdzają się kobiety zostałby zainfekowany „równouprawniającym prawem”, w którym rząd nakazałby równo płacić obojgu płci, pomimo tego, że mężczyźni gorzej wykonują tą pracę? Wtedy to byłaby chyba dyskryminacja kobiet prawda? Już pomijając tutaj fakt, że pewnie nawet takie kobiety nie zatrudniłyby mężczyzn, z racji tego że są mniej produktywni na takim stanowisku (znowu dyskryminacja?)

Tutaj trzeba zrozumieć jedną prostą rzecz – pracodawca ma prawo zatrudniać kogo chce i płacić mu tyle ile chce. Jeżeli będzie płacił za mało, to ludzie nie będą chcieli pracować i będzie musiał podnieść stawki – to są proste zależności. Jeżeli pracodawca płaci więcej mężczyźnie który wykonuje gorszą pracę niż kobieta, to takie kobiety odejdą od takiego pracodawcy – wtedy firma straciłaby wartościowego pracownika, który przynosi więcej zysku niż mężczyzna – uwierzcie mi, że nie ma takich głupich biznesmenów, którzy płacą za płeć – dlaczego ? Bo to się nie opłaca i to wyciąga im pieniądze z kieszeni.

Kobiety za bardzo zagalopowały się, ponieważ dyskryminacja nie ma związku z tym że dostają mniej pieniędzy na tym samym stanowisku, tak długo jak dostają ich mniej, bo są mniej produktywne – a takie są właśnie tego przyczyny.

Nie ma czegoś takiego jak zachowania “typowo męskie” i “typowo kobiece”

Radykalne feministki zakładają równość płci, zaś istniejące w układach między płciami różnice tłumaczą działaniem społecznych struktur władzy i socjalizacją. Zgodnie z tym podejściem nie ma czegoś takiego jak zachowania “typowo męskie” i “typowo kobiece”

Następna bzdura. Oczywiście że istnieją zachowania typowo męskie i żeńskie z racji zupełnie odmiennej budowy mózgu, innych hormonów obecnych w ciele i innych genów – wszystkie te rzeczy spowodowały że dzisiaj te „struktury władzy i socjalizacji” są takie jakie są – a nie odwrotnie.

Do tego samego odnosi się feminizm dekonstruktywistyczny, który zakłada że „ zarówno płeć biologiczna (sex) jak i płeć społeczna (gender) są konstruktami społecznymi i płeć powinna być w związku z tym odrzucona jako jednostka klasyfikacyjna” co też jest zaprzeczaniem faktowi że konstrukcje społeczne są efektem naszej budowy genetycznej i „wbudowanych” zachowań.

„W centrum tej teorii leżą różnice między ludźmi. Odrzuca się przyjmowane powszechnie podziały i tożsamości płciowe. Zamiast tego przyjmuje się, że istnieje tak dużo tożsamości, jak dużo jest ludzi. Odrzuca się również podział na dwie płci, zastępując go uznaniem wielopłciowości”

W naszym gatunku występują tylko dwie odmiany budowy genetycznej, fizycznej i psychicznej osobników – kobieta i mężczyzna. Prawdą jest, że jest tak dużo tożsamości jak ludzi, ale płcie są tylko dwie – tutaj feministki połączyły ze sobą dwa sprzeczne pojęcia, twierdząc że znaczą one to samo. To tak jakbym miał 10 różnych przedmiotów pomalowanych na czerwono i 10 różnych przedmiotów pomalowanych na biało i mówiłbym że one wszystkie są różne pod względem budowy co oznacza że mają ten sam kolor (logika na wysokim poziomie prawda?)

Feminizm chrześcijański

Tutaj kobiety walczą o to, że mają niższą pozycję w kościele i że do boga odnosi się zawsze w formie męskiej. Tak naprawdę to po pierwsze, w wiarę nikt nie każe nikomu wierzyć (podobno), więc jeżeli się im nie podoba to niech nie wierzą, a po drugie wiara sama w sobie jest wymyśloną bujdą o „koniu na wrotkach”, więc nie ma sensu żebym się tutaj o tym rozwodził.

A tak w ogóle to kobiet jest więcej niż mężczyzn prawda? A skoro tak, to jakim cudem kobiety mogą twierdzić „że są uznane za gorsze” (czyli przez większość) w jakiejkolwiek ze sfer życia? Jeżeli tak jest, to oznacza że część kobiet twierdzi tak jak rzekomo twierdzą mężczyźni…że kobiety są gorsze… więc w takim układzie chyba raczej należałoby walczyć z kobietami które zgadzają się że są gorsze prawda?

Ktoś może powiedzieć, okej, ale nawet jakbyśmy miały większość w poglądzie równości, to i tak to by nic nie dało, bo mężczyźni są silniejsi od nas, i siłą mogą nam nie pozwolić być równym z nimi i ograniczać nam pewne sfery życia jak to się działo w przeszłości – no i tu okazuje się, że jednak płcie nie są sobie równe prawda? I to nie z powodu mężczyzn, że oni zrobili siebie silniejszymi, ale z powodu natury która nas tak stworzyła. Co więcej, natura nie stworzyła mężczyzn samych sobie, ale stworzyła również kobiety, żeby uzupełnić tą „słabszą” stronę. Logiczne?

Feministki Nie Wywalczają Równouprawnienia

Obserwuję bardzo niebezpieczną sytuację – ruchy feministyczne są bardzo modne, a wiele instytucji coraz częściej ulega takim naporom. Za przykład tutaj posłuży mi sytuacja która zdarzyła się w USA na Harvardzie. Władze uczelni wybrały na rektora Drew Gilpin Faust ( pierwszą w 371-letniej historii kobietę na tym stanowisku). Powód? Jej poprzednik Lawrence Summers stwierdził, że większa ilość mężczyzn w środowisku naukowym może mieć podłoże genetyczne…

Postawił kontrowersyjną hipotezę, która w połączeniu z mężczyzną na stanowisku rektorskim może zaszkodzić reputacji uczelni – i tak oto mamy wymuszone „równouprawnienie” w akcji. Oczywiście władze uniwersytetu zaprzeczają temu, że na ich decyzje miał wpływ zaistniały fakt opisany powyżej (dziwny zbieg okoliczności? ) – przecież nie mogli by się przyznać, bo byłoby to jeszcze gorsze w skutkach prawda?

Jak widać, ruchy feministyczne nie wywalczają równouprawnienia (ponieważ ono już od dawna jest) – więc w takim razie co wywalczają? Powodują tylko presję, pod którą sztucznie uginają się pewne już działające systemy – a to burzy naturalny porządek. Skutkiem tego może być sytuacja, gdy na pewne stanowiska w których lepiej sprawdzają się mężczyźni, dostaną się kobiety - nie dlatego że się tam nadają, ale tylko dlatego „że tam są mężczyźni a nie ma kobiet”. Wtedy okaże się że te segmenty życia opadną na jakości, gdyż zostanie zachwiana naturalna równowaga – przestaną zarządzać nimi najlepsi.

Ta sytuacja działa również w drugą stronę – to tak jakby do rzeczy w których sprawdzają się lepiej kobiety przydzielać mężczyzn – wtedy te segmenty życia również podupadną.

Gdzie Jest Ta Równowaga?

Tutaj schemat jest prosty i funkcjonuje on już od wieków.

Mężczyźni jako silniejsza odmiana gatunku zabijała tygrysy, przynosiła jedzenie, budowała szałasy – dzisiaj zarabia pieniądze, dominuje w sferze materialnej i „rządzi światem”.

Kobieta natomiast dominuje w sferze seksualnej – mężczyzna jest od niej bardziej uzależniony pod tym względem niż ona od niego – kobieta naturalnie posiada większą zdolność kontrolowania swojej seksualności niż mężczyzna – w taki sposób ona dominuje nad samcem i potrafi wymuszać na nim pewne rzeczy (przykłady chyba są zbędne prawda?)

Nie ma równości płci – jest uzupełnianie się.

Oczywiście pojedyncze osobniki mogą nauczyć się naginania tych naturalnych praw – mężczyźni mogą nauczyć się bardziej kontrolować seksualność swoją i kobiet i wtedy to kobiety zabiegają o niego a nie on o nie. Tak samo kobieta może wejść do świata biznesu i rządów i wtedy uniezależni się od mężczyzny w tej sferze.

I tutaj to jest też jak najbardziej w porządku, że mężczyzna albo kobieta przenika do obcej sfery, ale trzeba być przygotowanym na to, że wtedy taki osobnik jest gorzej przygotowany na egzystencję w niej, co w większości przypadków może być powodem niemożności dorównania osobnikom ze sfery do której się przenika (właśnie dlatego kobiety mogą dostawać mniej pieniędzy za pracę (bo są gorzej do niej przystosowane), a mężczyźni gorzej wychowywać dzieci (również bo są gorzej do tego przystosowani).

Jak widać jest tutaj pełna równowaga i równouprawnienie względem pola działania.

Prawda jest taka (tak jak już pisałem wielokrotnie w tym tekście):

Równości płci nie ma – równouprawnienie jest już od dawna.

Jeżeli kobiety będą chciały wejść w „sfery męskie” to wejdą (i już weszły). Jeżeli są lepsze od mężczyzn w danym zadaniu, to otrzymują większe wynagrodzenie – jeżeli są gorsze, to otrzymują mniejsze – tutaj reguluje wszystko prawo naturalne. Prawda jest też taka, że w większości przypadków kobiety nie będą w stanie dorównać mężczyznom w ich sferach, a mężczyźni nie będą w stanie dorównać kobietom w ich sferach (ograniczenie np. genetyczne) – tutaj potwierdzają to statystyki – jest więcej męskich wynalazców, prezydentów, polityków i biznesmenów, natomiast z drugiej strony kobiety mają władzę seksualną, lepszy zmysł do wychowywania potomstwa i były nie raz natchnieniem czy przyczyną osiągnięć osiągniętych przez mężczyzn. Tutaj nie sposób porównać które rzeczy są ważniejsze, bo są one po prostu inne.

Problem jaki mają kobiety z równouprawnieniem polega tylko na tym, że widocznie nie wszystkie kobiety potrafią zrozumieć, że do pewnych rzeczy są przystosowane lepiej od mężczyzn, natomiast do innych są przystosowane gorzej. Feminizm w większości przypadków stara się zabrać mężczyznom to co męskie i zachować kobietom to co żeńskie – to chyba nie jest dzielenie po równo prawda? Nie słyszałem również, żeby kobiety protestowały przeciwko ich niższemu progowi wieku do osiągnięcia emerytury, albo przeciwko statystykom że kobietom częściej przyznaje się opiekę nad dziećmi. Takich przykładów jest miliony.

Dla osób które nie są przekonane co do odmienności budowy i zachowań męskich i żeńskich, polecam ten artykuł.

wykop.pl Gwar.pl
Podyskutuj Na Ten Temat Na Forum

Jeżeli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach na DD zapisz się na moją listę mailingową.

52 Komentarzy do “Równość Płci Nie Istnieje”

  1. Gdyby feministkom udało sie wprowadzić prawo które mówiłoby że mają zarabiać tyle co mężczyźni na tych samych stanowiskach wyświadczyłyby kobietom niedźwiedzią przysługę. Pracodawcy woleliby zatrudniać mężczyzn za te same pieniądze ale wydajniejszych.

  2. No bardzo fajnie i dużo racji. bo poco zmieniać świat na podobieństwo jednego skoro można by sie delektować odm innością i poznawaniem tego wszystkiego co nowe :D
    Tylko poza jednym faktem:
    mianowicie kobiety są 9-krotnie odporne na ból i odporne na stres, bo histeria czy widoczna (często nawet bardzo) panika nie może być odpowiednikiem nieodporności - to fakty udokumentowane, bo wystarczyło by sobie pomyśleć jak wyglądałby poród dziecka w wydaniu mężczyzny - he :P ciekawe po ilu parciach by odpadł a może nawet zemdlał ;p
    Myślę, że lepiej być w zgodzie ze wszechświatem gdyż nasuwa się kolejny fakt mi na myśl:
    gdy jeszcze nie było mowy o np równouprawnieniu to postęp tego świata parł na przód …. i to może była ta inspiracja ;p

  3. Wreszcie ktoś powiedział to wprost. Bardzo dobry artykół choć napewno wzburzylby wiele feministek.
    Kobiety chcialyby zarabiac tyle co mezczyźni itd, ale przy okazji nie chcą rezygnowac z kwiatków, przepuszczania ich w drzwiach, ustępowanai im miejsca, placenia za nie rachunku itd.
    ALe przy okazji, żadna nie poszlaby do kopalni pracowac, na budowe itd. Do wojksa tez sie ich nie bierze…
    Feminizm jest żalosny.

  4. Heh, ta wypowiedź jest bardzo awangardowa, ale pokrywa sie z moimi poglądami. Na jedna rzecz chciałbym Ci tylko zwrócić uwagę, mianowicie ( może troche nie na temat ) ale na róźnice między wiarą a religią . Piszesz ” po drugie wiara sama w sobie jest wymyśloną bujdą o „koniu na wrotkach”, więc nie ma sensu żebym się tutaj o tym rozwodził.” Tak na prawdę chcąc nie chcąc jesteś osobą wierzącą. Weźmy taki przykład: idziesz do kuchni zrobić sobie coś do jedzenia, wiesz, że coś zjesz. To jest dla Ciebie tak rzeczywiste i oczywiste, że masz coś w lodówce, że sie nad tym nie zastanawiasz bo przecież byłeś wczoraj na zakupach.
    Wiesz, że coś zjesz, ale do momętu, w którym nie bedziesz tej kanapki trzymal w ręku pozostaje Ci tylko wiara w to, że ją zrobisz i zjesz.
    Przyklad tak banalny, że trudno to nazwać wiarą, bo ten termin dla większości osób kojarzy się właśnie z czymś transcendentalnym, nieosiągalnym, z bogami i innymi, a jednak.
    Wyznawaniem religii zaś nazywamy właśnie wiarę w jakiegoś boga/bogów czy inny wyższy cel przyjmując pewne zasady ( w tym wypadku brak zasad też jest zasadą) czyli wiara w Jahwe czy konia na wrotkach, to , że po śmierci będziemy się smarzyć w piekle jest religią, a nie wiarą samą w sobie.
    Czysty ateizm, brak wiary w cokolwiek, tak samo jak czysty obiegtywizm nie istnieje bo zawsze patrzysz nawet na sytuacje innych ludzi przez pryzmat swoich odczuć, tak samo jak wierzysz w to, że np. znajdziesz lepszą pracę (brak wiary w to, że ją znajdziesz jest wiarą w to że jej nie zjadziesz )
    Pozdrawiam:)

  5. Szkoda tylko, ze nie podales zrodla swojej inspiracji ;)
    http://pl.youtube.com/watch?v=TIraosyOWIw

  6. Bo taka prOwda jest! :)

  7. No z tym że kobieta jest bardziej wrażliwa na ból to się nie zgadzam!!!!i tu nie chodzi o to czy kobieta czy mężczyzna są od siebie silniejsi, tu wszystko zależy od psychiki człowieka i nastawienia do życia,czyli tym o czym myślisz tym jesteś!!,a tak poza tym Bartek, to czemu wchodzisz na takie tematy,przecież sam kiedyś napisałeś że człowiek nie powinien czytać gazet i oglądać telewizji bo jest to bezsensu?tak?a Ty jak widzę zaczynasz się mieszać w różne drażliwe szmatławe gazeciarskie dyskusje:)ale i tak Cię lubię pisz dalej:)

  8. nie znam ani jednej, feministycznej dupki kobiecej.
    za to znam sto milionów mężczyzn którzy uwielbiają manifestować swoją przewagę nad kobietami.
    może podnosi to ich morale, może czują, że rośnie im wacek, pojęcia nie mam.
    to dopiero zagadka dla mnie.

    …a co na to ich mamusie?

  9. (bardziej odnośnie komentarza Yamcha)
    pisząc kobiety chciały by to.. tamto..bleblabla.
    zapominasz, że kobieta to człowiek.
    Więc nie traktuj kobiety jako osobny gatunek.
    Różnic mamy wiele, ale podobieństw jeszcze więcej.

    Ja np. w dupie mam twojego kwiatka, i wole browar, za którego oczywiście zapłacę sama.
    przy okazji postawię jeszcze Tobie i Twoim kumplom.
    uogólnianie i wsadzanie wszystkiego do jednej szufladki jest żałosne.

  10. Pisałem że bez sensu jest czytanie gazet i oglądanie telewizji bo nic wartościowego tam nie puszczają - i dlatego ich nie oglądam ani nie czytam. Natomiast temat feminizmu jest jak najbardziej znaczący dla tego co teraz się dzieje i znaczące jest też to jakie feminizm skutki powoduje.

    A co to facetów którzy myślą że są lepsi - na pewno i tacy są, ale tak samo są kobiety które uważają że są lepsze od mężczyzn. Różnica jest taka, że faceci nie robią z tego problemu i nie robią afery na cały świat - kobiety natomiast tak - dlaczego?

    Problem kobiet skonczył się z momentem kiedy dostały takie same prawa społeczne jak faceci - reszta tych feministycznych bajerów to bzdura - myślę że takie zachowanie “feministek” jest skutkiem tego, że gdy są równe z facetami we wszystkich prawach, to nie potrafią im dorównać i z racji tego zwalaja to na to, że faceci im blokują różne rzeczy.

  11. Naprawdę interesujący artykuł. Wiele w tym prawdy, ale…(heh jednak jest jakieś “ale”) Wydaje mi sie że pisząc go chciałeś zachowac pewną neutralnoś… jednak w pewnym sensie ostrze skierowałeś w stronę kobiecą. Mi szczerze mówiąc wisi czy mężczyzna zarabia więcej niz ja itd. Jest lepszy to niech zarabia. Uważam tylko, że artykułów tego typu napewno nie powinna pisac osoba murem stojąca za jedną ze stron :) Nie bądę nikogo tutaj bronic czy krytykowac bo nie powinnam.
    A poglądów feministek i tak nie rozumiem ^^

  12. przykre i żenujące.

  13. Wszystkim, którzy twierdzą, że kobietom żyje się gorzej w tym kraju gorąco polecam lekturę tego tekstu:
    http://mkorniowski.strony.wi.ps.pl/chlopozercy.pdf

  14. Kajetan, świetny tekst wynalazłeś

  15. Tak mezczyna zapladnia kobiete, zapewnie jej utrzymanie bo przeciez jest wydajny i dobrze zarabia pod warunkiem ze nie okaze sie ł….kiem i nie zostawi kobiety. Wtedy ona musi walczyc zeby dobrze zarabiac, zatrudnic opiekunke i utrzymac dziecko i siebie. Pieknie by bylo gdyby ci mezczyzni utrzymywali rodziny i pracowali tak wydajnie. Prawda jest niestety inna. Zgadzam sie ze rownouprawnienie to bzdura, ale kobiety nalezy doceniac w pracy, niejedna przeskakuje mezczyn na glowe, tylko stereotyp nie pozwala tego dostrzec.

  16. W zasadniczej większości zgadzam się z tekstem. Szlag mnie jasny trafia kiedy jakieś babsko wrzeszczy o równouprawnieniu, a potem wrzeszczy że powinienem jej ustąpić w drzwiach bo jest kobietą… :/

    Kobiety mają niższy próg emerytalny, według prawa mogą dźwigać w pracy mniejsze ciężary niż mężczyźni (nie mówię o praktyce tylko o prawie :) ), mogą zaskarżyć kogoś o molestowanie seksualne jeśli tylko spojrzy w naturalny dla faceta sposób (faceci jakoś rzadziej się do czegoś takiego posuwają) itd. itp.
    Nie zrozumcie mnie źle. Lubię kobiety. Wręcz uważam, że każda jest piękna jeśli umieć patrzeć. Jednak feministki chcą “przejąć władzę” a nie dać równe prawa.

    Ich walka miała sens kiedy kobiety były traktowane jak rzecz, czy istota która ma prawo tylko rodzić dzieci i “być pożyteczna w gospodarstwie”. Teraz feministki to relikt przeszłości który jakimś cudem nie wyginął.

  17. Fajnie, że ktoś zauważył jak to naprawdę jest z tym równouprawnieniem i równością płci.
    Według mnie podstawową różnicą w pracy między mężczyzną a kobietą jest podejście do tej pracy. Mężczyzna (nie każdy, ale zdecydowanie większy procent niż u kobiet) stając przed zadaniem na chłodno obmyśla plan działania i przystępuje do rozwiązania problemu. Kobiety (nie wszystkie, ale baaaardzo zdecydowana większość) podchodzą do pracy zbyt emocjonalnie i uczuciowo. Jeśli szef da w dupe ( w przenośni :)) mężczyźnie, to ten oczywiście nie będzie zadowolony, ale jakoś przeboleje, to jest jego praca, część jego życia, a życie nie zawsze jest łatwe i proste. Kobieta będzie użalać się nad swym losem biednej istotki znienawidzonej przez los i tych łajdaków mężczyzn.

    Podsumowując
    skoro kobiety chcą równouprawnienia wszędzie, to muszą liczyć się z tym, że nawet w dupę dostaną tak mocno, jak faceci. I to od tego jak sobie z tym poradzą zależy wynagrodzenie.

  18. Kobiety są cudowne! wspaniałe i pod każdym względem lepsze od mężczyzn…ale są też mistrzyniami prowokacjii, które mężczyźni uwielbiają..dlatego są też inteligentniejsze, kochamy je bo są naszymi matkami, żonami, córkami,a feminizm ,to uboczne zajęcie ,aby nam było weselej ..nie rozumiem tylko jednej sprawy..dlaczego kobiety muzułmańskie są bardziej szczęśliwe?….przynajmniej tak mi się wydaje, a wam?

  19. Wiecie co, ale nie kazda kobieta chce byc rownouprawniona; nie mylmy pojec… tylko wiele z nas nie ma innego wyjscia :) doprawdy nie marze o niczym wiecej niz o mozliwosci polegania na mezczyznie, pomimo, ze mam 2 fakultety i od zawsze wlasne pieniadze; i z przyjemnoscia zajme sie rozmnazaniem :); a przepuszczanie w drzwiach nijak sie ma do rownouprawnienia…

  20. Ten artykuł to jest stek stereotypów. O ludziach którzy myślą stereotypami napisany przez człowiek który myśli stereotypami.
    Prawda jest taka, że każdy jest inny ale ludzie za wszelką cenę muszą innych szufladkowac. Feministki chcą żeby kobiety miały takie same możliwosci rozwoju jak mężczyzni. Teoretycznie mają, praktycznie są otoczone stereotypami. I same w nie wierzą, dlatego zarabiają mniej itd. Nie mówię już o bilogicznych aspektach, w których nie wymieniłes wielu pozytywów kobiet, o tym że kobiety lepiej potrafią się komunikowac, że są fizycznie słabsze ale wytrzymalsze, że mają większą empatię i chętniej korzystają z intuicji i dobrze na tym wychodzą. Że są psychicznie silniejsze i nie porzucają np niepełnosprawnego dziecka, jak czyni to wielu mężczyzn, bo nie są w stanie tego zniesc.. Nie masz prawa zabierac głosu w takiej kwestii, skoro patrzysz jednostronnie.

    Justyn, skąd żeś wytrzasnął, że kobiety muzułmanskie są szczęśliwsze? Oczywiscie ptaki w klatkach są szczęśliwe, bo nie wiedzą, że poza klatką istnieje świat i są szczęśliwsze od ptaków na wolności, zawsze będą chwalic swoją klatkę. Poczytaj trochę książek napisanych przez kobiety muzułmanskie. Z pewnością niektóre są szczęśliwe. Ale jak chłop je zostawi z małymi dziecmi, to mogą tylko żebrac albo się prostytuowac. Sam zostan dziwkiem ;-) to zobaczysz..

    Poza tym jako kobieta wolę gdy mężczyzna przechodzi pierwszy przez drzwi, bo jeśli za drzwiami czai się potwór, szef, albo księgowa, to wolę miec czas i wolną drogę odwrotu ;-)

  21. Z niecierpliwością czekam na wpis tłumaczący co to jest według Ciebie “Rozwój osobisty”, którym opisujesz swojego bloga. Z charakteru tego, co piszesz (nie tylko w tym wpisie) wynika, że mamy zupełnie inne definicje.

  22. Inaczej byście panowie śpiewali gdybyście byli innej płci. Taki konflikt nie został stworzony przez kobiety bo niby czemu miałyby to zrobić? Od razu widać że to sprawa faceta… Oczywiście nie jestem feministką ,ale po przeczytaniu tego art. trochę się wkurzyłam już nie mówiąc tu o bezmyślnych komentarzach pewnych panów. Nie rozumiem po co ta cała gadanina o tym że faceci mają większy poziom inteligencji itd. Sami spójrzcie że wygląda to tak jak byście na siłę chcieli siebie dowartościować. Naprawdę to śmieszne, wy jesteście śmieszni…

  23. Hm…..
    “NIKT NIE MOZE UWAZAC SIE ZA WOLNEGO,DOPOKI WSZYSCY NIE BEDA WOLNI.NIKT NIE MOZE SADZIC ZE JEST MORALNIE NIESKAZITELNY,DOPOKI WSZYSCY NIE BEDA MORALNIE NIESKAZITELNI.NIKT NIE MOZE BYC SZCZESLIWY,DOPOKI WSZYSCY NIE BEDA SZCZESLIWI” Herbert Spencer.

    Emancypacja ze wszystkmi odchyleniami byla wybuchem wieloletniej frustracji kobiet i jak kazdy bunt nie bierze sie z przypadku!!!To nie o” walke plci ” chodzi,lecz o godne traktowanie CZLOWIECZENSTWA KAZDEJ ISTOTY LUDZKIEJ !!!!!!! O to chodzi w REOZWOJU a rozwojowi nie sprzyjaja etykietki i stereotypy jakimi sie kierujesz.
    Wiesz mam w dupie czy ktos nazwie mnie feministka ,czy postfeministka.JESTEM KOBIETA WOLNA W SWOIM CZLOWIECZENSTWIE…pracuje i zarabiam pieniadze,kocham sie kiedy chce,sama o sobie decyduje,jestem asertywna i zagubiona.Chce tych samych praw i…. podania plasczyka w szatni ,cmokniecia w reke,zadnego wspolnego placenia rachunkow w restauracji,usmiecham sie ale gdy trzeba potrafie wrzasnac,marze o wielkiej rodzinie i decyduje o swojej plodnosci,…..JEDNO NIE WYKLUCZA DRUGIEGO. Czy potrafisz sie w tym odnalezc??? Chyba nie.Pozdrawiam

  24. nie rozumiem, dlaczego niektorzy czepiaja sie tych “kwiatkow” czy podawania plaszcza (a propo - rzadko dostaje kwiatki i oczy otwieram ze zdziwienia, jesli ktos poda mi kurtke :D).
    to nie jest kwestia zadnego rownoprawnienia, ale savoir vivre. istnieja pewne ustalone zasady, do ktorych nalezy przepuszczanie kobiety badz osoby starszej (lub szefa!) w drzwiach, ale to przeciez ma nam tylko ulatwiac i umilac zycie.

    Bartku, dopiero dzisiaj (a moze juz wczoraj) wpadlam na Twoja strone, ale juz teraz musze stwierdzic, ze nie jestes tak obiektywny, jak Ci sie wydaje.

    w swoim tekscie zwracasz uwage na naturalne zdolnosci, umiejetnosci kazdej z plci. zauwazyles, ze czlowiek ewoluuje, musi przystosowywac sie do nowej rzeczywistosci? to, co kiedys bylo “naturalne”, dzisiaj zupelnie naturalnie moze funkcjonować inaczej.

    i jeszcze jedno: “Mężczyźni jako silniejsza odmiana gatunku zabijała tygrysy, przynosiła jedzenie, budowała szałasy – dzisiaj zarabia pieniądze, dominuje w sferze materialnej i „rządzi światem”.” jestes pewien, ze to mezczyzni budowali szalasy? czy to tylko oni przynosili jedzenie? w spolecznosci lowiecko-zbierackiej kobiety dostarczaly nawet 80% pozywienia!

  25. skoro mezczyzni sa bardziej odporni na bol to dlaczego bardziej boja sie dentysty czy pobierania krwi?

  26. Chciałam się tylko wypowiedziec w jednej kwestii, chodzi o fragment, że mężczyźni wynaleźli więcej wynalazków niż kobiety. Tak sie stało nie dlatego, że są inteligentniejsi, tylko dlatego, że kobiety w ogóle nie miały dostępu do nauki.. podczas kiedy wynalazca siedział w laboratorium, żona musiała gotowac obiad i zajmowac się jego dziecmi, bo taki był ówczesny podział ról..

    YAMCHA: “Kobiety chcialyby zarabiac tyle co mezczyźni itd, ale przy okazji nie chcą rezygnowac z kwiatków, przepuszczania ich w drzwiach, ustępowanai im miejsca, placenia za nie rachunku itd.
    ALe przy okazji, żadna nie poszlaby do kopalni pracowac, na budowe itd. Do wojksa tez sie ich nie bierze…
    Feminizm jest żalosny.”

    Widzę, że nie do końca rozumiesz o co chodzi..kwiatki i przepuszczanie w drzwiach to oznaki dobrego wychowania. Jeżeli nie chcesz tego robic, nie rób, nikt Cię nie zmusza do uprzejmości.
    A zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego kobiety nie poszłyby do kopalni pracowac? Może dlatego, że są po prostu słabszei delikatniejsze? :/

    a to, ze ktos sie boi pobierania krwi - facet czy kobieta- uwazam za histeryzowanie.

  27. w ramach ciekawostki ( i a propo tej inteligencji) to jezcze dodam, że obecnie jest więcej kobiet z wyższym wykształceniem, niż mężczyzn :)

  28. Beata twój pogląd o mężczyznach jest śmieszny , i jeśli możesz martusia podaj mi stronę gdzie zobaczę statystki wykształconych ludzi świata , zobacz sobie najbogatszych ludzi świata , gdzie tam masz kobietę ? A co do agnieszki jak możesz ocenić bartka po tym co pisze , nie znasz go , Justyna piszesz że kobiety są mistrzami prowokacji , dlatego pracują jako dziwki sprzedające swoje ciało.

  29. hahaha :)
    a mężczyźni nie sprzedają swojego ciała? :D
    co to ma do prowokacji?

    jeśli ktoś szuka prostytutki, to nie potrzebuję prowokantki (chyba, ze jest TAAKI nieśmiały) :D

    jesteś szowinistą?

  30. Nie jestem szowinistą

  31. Więcej niż połowa kobiet z was tu piszących jest szowinistkami.

  32. potwierdzono naukowo, że mężczyzna rodzący dziecko z bólu straciłby przytomność. Kobiety mniej odporne??? BZDURA! to KOBIETY doświadczają więcej bólu (choćby comiesieczne bóle menstruacyjne) przez co są bardziej na ból odporne. Jako tatuator mogę to potwierdzić własnymi doświadczeniami. Często faceci uciekają mi z kozetki przy najmniejszym ukłuciu, a kobiety śmiało wytrzymują ból tatuowania. Więc powiem tak, te uwarunkowania zdecydowanie nie zależa od płci. są to po prostu genetyczne uwarunkowania każdego człowieka. jeden jest bardziej odporny, drugi mniej i to sie tyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn.

  33. a szowiniści niech się schowają

  34. Ja natomiast myślę, że każdy powinien zająć się tym, co potrafi najlepiej. Wtedy nie powinno być sporów i opóźnień, np. w produkcji. Raz widziałem taką sytuację, gdzie kobieta siedziała na stanowisku dyrektora, a firma się bardzo dobrze rozwijała. Takie kobiety mogą zarządzać bo potrafią. Są też mężczyźni wolący opiekować się dziećmi, niż majstrować przy samochodach.

  35. Skomentuję to krótką historyjką która miała miejsce bodajże tydzień temu. Rozmawiam z przyjacielem Adamem o równouprawnieniu i reakcji substytucji elektrofilowej w reakcjach z metanem. Rozmowa zeszła na temat “kobieta w pracy”, nagle podeszła do nas pewna pani najwyraźniej oburzona wymienianymi poglądami i mówi do Nas: “Kobieta powinna zarabiać tyle samo co facet. Przecież jest równouprawnienie!”. (Zignorowawszy tą panią udaliśmy się na zajęcia). Podczas powrotu do domu (wracam zawsze tramwajem) usiadłem na wolnym miejscu (O 15.00 to niemal cud!) i jadę… aż ta właśnie pani z oburzeniem w głosie wyrywa mnie z letargu (objaw 8 h zajęć) tymi słowy “Jak pan może, być tak niekulturalnym i nie ustąpić miejsca kobiecie!?”. Na to odpowiedziałem jej słowami “Przecież jest równouprawnienie”. Wielce oburzona “dama” wysiadła na najbliższym przystanku. Ot cały brak konsekwencji w postępowaniu (i jego ułomności).
    Pozdrawiam Qbit.

  36. Żenada. Mężczyźni myślą logiczniej… Jakieś badania przeprowadziłeś? Na egzaminie z logiki na Wydziale Prawa i Administacji Uniwersytetu Warszawskiego kobiety przeciętnie uzyskują wyższe wyniki od mężczyzn. Kobiety są bardziej wrażliwe na ból? Mężczyzna (jesli chodzi o kwestie wytrzymałości na ból) nie przeżyłby porodu. Wyznazki dziełem mężczyzn? Ale tak inteligentemu badaczowi społeczneństwa na myśl nie przyjdą kwestie historycznej dyskryminacji kobiet i braku wstępu na uniwersytety? Gratuluję logicznego myślenia.

  37. No feministki bardzo przypominają mi nacjonalistów.
    W ogóle to gadają o równości, a tak naprawdę dążą do dominacji płci żeńskiej, szkoda że szowinizm nie ma takich struktur jak feminizm, było by ciekawie.
    Owe feministki bardzo by chciały być wielkimi biznesmenami, dyrektorami, ale czy któraś chciałaby konsekwencji bycia mężczyzną ? Ok dobra chętnie bym wam to dał - dostawałybyście po mordzie, połamałbym wam paznokcie, wysłał jeszcze do kopalni (no co jak i dyrektor to i górnik !), przestałbym wam otwierać drzwi, nie bronił.
    Feministki - opanujcie się, większość z nas wyciąga do was otwarta dłoń, ale to wy ją odpychacie, w dodatku wkładacie w nasze ręce nóż i sami się na niego nabijacie.
    Pozdrawiam was miłe ludziówki !

  38. fsafasfafasggag

  39. Zgadzam się z tym artykułem w 100%-ach. Spodobała mi się bardzo część o uzupełnianiu się nawzajem. Ale pod kontekstem zbrodni o którym tu nie było mowy?
    Za zgwałcenie i pobicie kobiety często wydaje się kary jak za samo pobicie (nie mówie tu o pobicie konkretnie mężczyzny).

  40. “Owe feministki bardzo by chciały być wielkimi biznesmenami, dyrektorami, ale czy któraś chciałaby konsekwencji bycia mężczyzną ? Ok dobra chętnie bym wam to dał - dostawałybyście po mordzie, połamałbym wam paznokcie, wysłał jeszcze do kopalni (no co jak i dyrektor to i górnik !), przestałbym wam otwierać drzwi, nie bronił.”

    to sa konsekwencje bycia facetem? lanie sie “po mordzie”? :D
    paznokcie mam zwykle krotkie, bo przeszkadzaja mi w moim trybie zycia.

    piszesz o bronieniu? przed kim? :D przed innym mezczyzna?

    mysle, ze gdybym od dziecka byla przyzwyczajona do ciezkiej fizycznej pracy, to pewnie dalabym sobie rade nawet w kopalni. :D

  41. Warto wspomnieć tutaj jeszcze o chorym prawie, które zabrania zwolnić kobietę która zaszła w ciążę i które każe jej płacić gdy ona „jest na macierzyńskim” (to samo tyczy się mężczyzn wychowujących dzieci). Dlaczego jest to chore prawo ?

    Dlatego że kobieta nie jest wiatropylna i żeby zajść w ciążę, potrzebuje mężczyzny. Skoro zaszła w ciążę z mężczyzną, to on powinien zapewnić jej materialny byt, a nie żeby pracodawca płacił kobiecie za robienie niczego –

    wg mnie tu nie masz racji
    ile razy sie zdazylo ze facet zrobi dziecko i daje noge? tysiące razy a nawet wiecej

  42. Postaram się pozostać neutralnym ;)

    Pomińmy już kwestie fizyczne typu “rodzący facet umarłby :D ” bo praw natury się nie zmieni

    Muszę odnieść się tu do wielu kwestii (zajmie mi to z godzinkę, ale co tam mam czas:P :D w końcu wakacje ;))

    Kwestia “mężczyźni myślą bardziej logicznie, a kobiety uczuciowo” . Chyba źle ująłeś sytuację, co faceci nie myślą bardziej logicznie tylko biznesowo np.:
    Zwolni z pracy najmniej wydajnego pracownika i już! nie ważne czy kobieta w ciąży czy jakiś kaleka, po prostu zwolni i już! a to nie jest logiczne myślenie, natomiast kwestię myślenia kobiet pozostawiam bez skazy ;) :P

    Cieszę się, że wspomniałem o uzupełnianiu się :P
    Natomiast równouprawnienie to baAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaardzo szeroki temat
    :D załóżmy, że jest największe równouprawnienie na świecie ;)
    Nic takiego :D
    Na randce nie płacę, moja dziewczyna mi funduje kino, itp. itd. a po ślubie ;)
    moja własna żonka mnie niesie na ramionach do domu, który samam kupiła;D wniosek: równouprawnienie (może) nadać mężczyznom bardzo dużo przyjemności i satysfakcji ;) a płci pięknej tylko przysporzyć kłopotu.
    Dobra koniec tego dobrego :P to moje ost. wypowiedzeni (w tym komentarzu;) )

    Tak zwana zasada eeee… zapomniałem jej tytułu :D
    Chodzi o to, że każdy musi się w czymś czuć od kogoś lepszy bo by popadł w nieuleczalną depresję:(
    Np.
    Mężczyźni uważają się za lepszych od kobiet,bo :mają większą muskulaturę ciała, są odporniejsi (w pewnym sensie;) ) psychicznie i takie tam :P

    Kobiety uważają się za lepsze od mężczyzn, bo: mają lepszy sexapil;) , mają większe poczucie humoru oraz to, że ich charakteru nie da się rozgryść xD
    Cały problem feministek polega na tym, że one nie czują się w niczym silniejsze od mężczyzn, dlatego wczynają te wszystkie manifestacje :(

    Kuniec;)

  43. To nie zależy czy jestes w czymś lepszy czy gorszy bo jesteś kobietą czy mężczyzną. Zdażają się kobiety, które są bardziej odporne psychicznie od mężczyzn itp. I uważam że nawet na stanowiskach, na których rzekomo mężczyźni sobie będą lepiej radzić, często lepiej sobie radzą kobiety, więc nie widzę sensu żeby mniej zarabiały tylko dlatego że są kobietami. Jeśli dobrze wykonują swoją pracę, powinny odpowiednio dobrze zarabiać.

  44. hmm, po części zgodzę się z Tobą, najbardziej ze stwierdzeniem o wzajemnym uzupełnianiu się. jest jednak kilka moich “ale” ponieważ twoja wypowiedź grubą kreską dzieli społeczeństwo na kobiety i mężczyzn oraz cechy kobiece i męskie, a co z transseksualistami oraz z zachowaniem androgenicznym?
    w rodzinach indiańskich gdy rodziła się kolejna dziewczynka matka wychowywała ją na chłopca, by ona jako “on” zdobywała pożywienie. taka kobieta chodziła w męskim stroju, nosiła broń, była upoważniona do zabierania głosu w radzie plemienia oraz miała prawo posiadać żony.
    zachowania androgeniczne tylko potwierdzają że gender jest wynikiem wychowania do roli w społeczeństwie kobiecej (opieka domowym ogniskiem) lub męskiej (zdobywca).
    ja wykonuje dobrze swoją pracę - jestem fotoreporterem. robię dobre zdjęcia - dostaję za to dobre pieniądze, jedyne co mnie wyprowadza z równowagi to często przykre i seksistowskie uwagi kolegów po fachu, którzy są przekonani, że jest to zawód zarezerwowany dla mężczyzn, a zdjęcia kobiet są słodziutkie i naiwne.
    panowie! nie bójcie się konkurencji!
    panie i panowie, nie bójcie wzajemnej konstruktywnej (podkreślam) konstruktywnej krytyki! to ona jest motorem do rozwoju osobistego.

    pozdrawiam
    Rysia

  45. wszedlem na strone, bo pojawil sie do niej link na wykopie. ale jak doszedlem do tego wpisu - zdecydowanie moge napisac.. jestes zenujacy, tak oblesnie subiektywny w swoich opiniach, ze nawet nie zauwazasz ze jestes szowinista. wiec bartek, inne tematy sa ok - ale ten naprawde - i pisze to jako facet - zenujacy.

    piszesz o przewadze inteligencji - akurat w twoim ‘artykule’ nie ma ani sladu obiektywnego myslenia. opatrujesz wszystko pusta logika i tak meczacymi stereotypami ze pieciolatek uzna ze to co piszesz jeden dlugi belkot.

    pozdrawiam
    bartek

  46. To, o czym piszesz, to nie są stereotypy jak oceniają tekst babochłopy - to fakty.

    Emancypantki, jak i te panie (szacunek okazuję Paniom, Damom, Kobietom), które się tutaj wypowiadają (które prowokują), nie wiedzą pewnie, że takimi bzdurnymi gadkami doprowadziły do tego, że już znaczna populacja facetów uważa, że baba, to nie człowiek.

    Człowiek, zachowuje się jak - właśnie człowiek. Przede wszystkim myśli.

    Popatrzmy na to zdjęcie wyżej. Wściekła baba. A co się robi z wściekłymi zwierzętami?…

    Ktoś powiedział o męskiej kurtuazji wobec kobiet. Tak, aby zaciągnąć ją do łóżka. Tylko tyle.

    Piękno płci? Przykład? Wejdź do wanny i się wykąp (chodzi o faceta). Wyjdź i spójrz w lustro. Jesteś taki, jakim byłeś wcześniej.

    W świecie przyrody to samiec jest piękny, kolorowy z natury, dumny, silny, mądry.

    To baby mają zły wpływ na wychowanie mężczyzn, stąd coraz więcej pedałów. W domu - matka. W żłobku, przedszkolu - baba. W szkole przeważnie baba. W urzędzie - baba. W sądzie rodzinnym - BEZprawnik baba.

    Młodzi chłopcy nie mają męskich wzorców.

    To samica skomle o prawo do życia. Ludzka samica choćby o alimenty, utrzymanie, podział majątku do którego się nie dokładała, równe wynagrodzenie za złą wykonaną pracę, szacunek za okazywaną jawnie głupotę itd itd…

    Alimenty na dzieci? A kto w dorosłym życiu bierze podatki na swoje pensje od dorosłych dzieci? Państwo? To niech państwo wychowuje dzieci matek, które nie potrafiły utrzymać swych partnerów przy sobie - przyczyna, to kurestwo, pijaństwo, głupota, brud, lenistwo, chamstwo, brak równowagi psychicznej itd.

    Zrób facecie eksperyment: Wykąp babę i popatrz na nią, jak wyjdzie z wody - to dopiero kocmołuch. Będziesz się zastanawiać, czy nie zamienić baby na na przykład kozę…

    Szanuję Kobiety, które rozumieją, że faceci z Kobietami się dopełniają. Tworzą przy tym siłę. Kocham więc, uwielbiam Kobiety.

    A babochłopy, cioty i inne pedały, które im wtórują - do pługa, kopalni, na budowy, do kamieniołomów, do prac szkodliwych i niebezpiecznych… z dożywotnim kontraktem.

    Właściwa dla was praca spowoduje, że nie będziecie miały czasu na myślenie o bzdurach.

  47. Jeszcze jedno do facetów:

    Staraj sie dla baby jak potrafisz, ale pamiętaj, ze każdy twój dobry uczynek dla baby wcześniej, czy później zostanie przykładnie ukarany

  48. “Mężczyzna (jeśli chodzi o kwestie wytrzymałości na ból) nie przeżyłby porodu.” - brak konsekwencji w myśleniu.

    Mężczyzna nie posiada ciała dostosowanego do porodu, to i jak ma wytrzymać ból porodowy? To tak samo jakbyśmy mówili, że nawet najszybsze samochody nie osiągają prędkości bliskich do średnich prędkości samolotów pasażerskich. Rzecz w tym, że samolot lata, a samochód pozwala dojechać do pracy na przykład. Nikt nie jedzie samochodem do USA i nikt nie lata samolotem do miejsca pracy odległego o 20 km.

    Natura w procesie ewolucji wyposażyła nasze ciała tj. ciała mężczyzny i kobiety w pewne predyspozycje. Porównajcie sobie rekordy świata w dwuboju siłowym kobiet i mężczyzn:

    Kobiety

    http://sport.onet.pl/0,1248762,11781,tabela.html

    Mężczyźni

    http://sport.onet.pl/0,1248762,11781,0,tabela.html?tab=1571

    Prosty dowód na większą siłę fizyczną mężczyzn.

    Kobiety charakteryzują się jednak większą wytrwałością psychiczną, czego dowodzą statystyki o liczbie samobójstw:

    http://www.monitoring.rownystatus.gov.pl/?2,10,1,5,,0,,,1

    Płci nie są równe, są różne. Czy to tak ciężko niektórym pojąć? Natura buduje świat na bazie różnic i to począwszy od poziomu atomów. + i - jak w utworze kaliber 44 ;)

    Pozdrawiam

    Piotr

  49. PItt. Dobrze mówisz. “Wlazłem” na stronę, którą podajesz i co czytam?…

    Czy hipermarket to dobre miejsce pracy dla kobiety?

    Od marca 2008 r. Koalicja KARAT realizuje projekt badawczy “Ochrona praw pracowniczych kobiet zatrudnionych w super- i hipermarketach w Polsce”. Głównym celem projektu jest wypracowanie propozycji zmian w prawie, działanie na rzecz ich wprowadzenia oraz promocja dobrych praktyk.

    Takie ble ble ble.

    Źródło: http://www.kobieta.gov.pl/
    Temat: Rada Europy w sprawie przemocy wobec kobiet

    Pedały wymyślili…

  50. A moim zdaniem kobieta która jest kulturystką i trenuje jest silniejsza od przeciętnego mężczyzny, a jakiś nieuk nie jest tak inteligentny jak kobieta która np. skończyła studia.

    Każdy jest inny i PŁEĆ NIE MA ZNACZENIA, każdy jest różny, niektóre kobiety są niewrażliwe na ból czy uczucia innych, a mężczyzna właśnie odwrotnie.

    Zależy od człowieka, jak został wychowany, czy się uczył czy nie, jaki się urodził, nie od płci i tyle.

  51. Michale.

    Mówisz o równouprawnieniu, a więc jeśli Kobieta chce racować w kopalni, to ma prawo tam pracować (ale nie musi).

    Jeśli facet chce pracować w żłobku jako niańka, bo ma ku temu predyspozycje, to niech pracuje. Jeśli wykonuje swoje obowiązki gorzej niż Kobieta, to zostanie wyrzucony z pracy, lub będzie zarabiać mniej. I o to chodzi.

    A co do płci, to na akończenie: Człowiek twierdzący, że kobiety nie różnią się od mężczyzn – po prostu się ośmiesza. To są naprawdę dwa inne światy.

    W świecie „męskim” jeśli ktoś ma do czegoś Prawo – to je ma;

    w świecie „kobiecym” jeśli jest brzydki, jest obcym facetem i jest niegrzeczny – to choćby miał prawo, to nie dostanie.

    Popatrzcie na wyroki sądowe w Wydziałach Rodzinnych przeciwko facetom (na korzyść bab), które ferują końskie mineciary…

  52. Czytam to wszystko i nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać.
    .
    Na początek cytat z artykułu:
    ”jest więcej męskich wynalazców, prezydentów, polityków i biznesmenów, natomiast z drugiej strony kobiety mają władzę seksualną, lepszy zmysł do wychowywania potomstwa i były nie raz natchnieniem czy przyczyną osiągnięć osiągniętych przez mężczyzn.”
    .
    Nie przyszło Ci do głowy, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest historia, tradycja, wpajanie dzieciom od małego, gdzie jest ich miejsce? Popatrz choćby na dziecięce zabawki: dla chłopców roboty, samochody, dla dziewczynek lalki lub co gorsza dziecięce pralki, kuchenki, odkurzacze. Kobiety często nie wybierają stanowisk obarczonych dużym ryzykiem i odpowiedzialnością, bo są przekonane, że im nie podołają.
    Co do wynalazków, to są one na ogół dziełem umysłów ścisłych, a te należą głównie do mężczyzn. Wystarczy popatrzeć na liczbę kobiet i mężczyzn na Politechnikach i na kierunkach humanistycznych.
    I jaką znów “władzę seksualną”? Taką, że dziewczyna powracająca nocą do domu, idzie z duszą na ramieniu w obawie, że zaraz wyskoczy z bramy jakiś napalony neandertalczyk nieumiejący trzymać swojego libido na wodzy? No tak, bo kobiety noszą za krótkie spódniczki i prowokują facetów. To ciekawe czemu ofiarami gwałtów zostają nawet staruszki. I nawet jeśli udowodni mu się gwałt, to pójdzie siedzieć na 3 lata i wyjdzie po 1,5 roku za dobre sprawowanie…
    .
    “Kobiety chcialyby zarabiac tyle co mezczyźni itd, ale przy okazji nie chcą rezygnowac z kwiatków, przepuszczania ich w drzwiach, ustępowanai im miejsca, placenia za nie rachunku itd.
    ALe przy okazji, żadna nie poszlaby do kopalni pracowac, na budowe itd. Do wojksa tez sie ich nie bierze…”
    “W zasadniczej większości zgadzam się z tekstem. Szlag mnie jasny trafia kiedy jakieś babsko wrzeszczy o równouprawnieniu, a potem wrzeszczy że powinienem jej ustąpić w drzwiach bo jest kobietą… :/”
    .
    Jesteście mężczyznami i co, pracujecie w kopalni? Górnik to raczej zawód niższej kategorii, mniej więcej takiej jak sprzątaczka. Do pracy w kopalni na ogół bierze się mężczyzn, bo większość z nich jest silniejsza od kobiet. Ja osobiście nie chciałabym ani kuć skały, ani sprzątać.
    Nie wiem, gdzie autor komentarza spotkał feministkę, która domaga się płacenia za nią, przepuszczania w drzwiach itp. To raczej wymysł kobiet przeciwnych feminizmowi.
    A armia powinna być (i niedługo będzie) w pełni zawodowa.
    .
    Na koniec wypowiedzi szanownego Mirosława:
    .
    “To baby mają zły wpływ na wychowanie mężczyzn, stąd coraz więcej pedałów. W domu - matka. W żłobku, przedszkolu - baba. W szkole przeważnie baba. W urzędzie - baba. W sądzie rodzinnym - BEZprawnik baba.
    Młodzi chłopcy nie mają męskich wzorców.”
    .
    Hahaha! To ja proponuję oddawać młodych chłopców do obozów wojskowych, jak w Sparcie :D Poczytaj sobie więcej o homoseksualizmie. W tym artykule i komentarzach wielokrotnie były podawane przyczyny takiego zagęszczenia kobiet w tych instytucjach. PS pozdrawiam Twoją mamę.
    .
    “To samica skomle o prawo do życia. Ludzka samica choćby o alimenty, utrzymanie, podział majątku do którego się nie dokładała, równe wynagrodzenie za złą wykonaną pracę, szacunek za okazywaną jawnie głupotę itd itd…
    Alimenty na dzieci? A kto w dorosłym życiu bierze podatki na swoje pensje od dorosłych dzieci? Państwo? To niech państwo wychowuje dzieci matek, które nie potrafiły utrzymać swych partnerów przy sobie - przyczyna, to kurestwo, pijaństwo, głupota, brud, lenistwo, chamstwo, brak równowagi psychicznej itd.”
    .
    No bo skoro w zapłodnieniu biorą udział dwie osoby, to logiczne jest, że tylko kobieta musi brać na siebie całą odpowiedzialność za dziecko! Pomijając kwestię całej rzeszy ojców, którzy po wieści o ciąży swojej ukochanej stwierdzają, że wcale nie są pewni, czy chcą z nią być i zwiewają (przyczyna: brak odpowiedzialności potencjalnego ojca), to samotnej matce należy się pomoc finansowa (czyt. jałmużna) w postaci alimentów. Masz pojęcie, ile kosztuje utrzymanie dziecka?
    .
    “Zrób facecie eksperyment: Wykąp babę i popatrz na nią, jak wyjdzie z wody - to dopiero kocmołuch. Będziesz się zastanawiać, czy nie zamienić baby na na przykład kozę…”
    .
    OK, to od tej pory sypiaj tylko z kozami.
    .
    “Kocham więc, uwielbiam Kobiety.”
    Pozdrowienia dla wszystkich kobiet, które w jakikolwiek sposób są z Tobą związane. Gdy będziesz się z nimi widział, wspomnij, że masz w zwyczaju nazywać je babami, ludzkimi samicami i końskimi mineciarami!

Tu Możesz Podyskutować ;) - Zostaw Komentarz




Podgląd komentarza: