Prawo Przyciągania

Ten artykuł i to prawo jest tylko dla ludzi, którzy mają otwarty umysł – którzy są gotowi poznać i używać nowych koncepcji które mogą diametralnie odmienić życie na lepsze – na takie o jakim zawsze marzyłeś. Kiedyś próbowałem powiedzieć o tym matce, ojcu, reszcie rodziny i znajomym… wysłuchali, pokiwali głową i zaczęli inny temat albo po prostu gdzieś poszli..

Gdy widzieli jak używam w praktyce pryncypałów tego o czym Ci zaraz powiem, patrzyli na mnie jak na głupka. Dziś, po tym jak osiągnąłem sukces, pytają mnie jak to zrobiłem - gdy odpowiadam że już dawno im o tym mówiłem, zdają się dalej nie rozumieć i nawet jak im ponownie wytłumaczę to prawo, to dalej tego nie stosują i wracają do nudnego, pełnego problemów, braku pieniędzy i szczęścia życia.

Moja Teoria Prawa Przyciągania nie jest dla wszystkich… jest tylko dla tych którzy potrafią dostrzec fenomen, prostotę i olbrzymią moc tego prawa. Jeżeli jesteś taką osobą, to przeczytaj CAŁY artykuł – zajmie Ci to może z 10 minut, a może dać Ci w życiu szczęście, może pomóc Ci zdobyć pieniądze o jakich marzysz, dom, samochód, miłość… co tylko chcesz.

Wiem że to wszystko brzmi jak bajka i jeżeli jesteś sceptyczny, to dobrze – masz prawo być sceptyczny…ale gdy po przeczytaniu tego artykułu dostrzeżesz, że ten sceptyzm pozwolił Ci odkryć coś, co może zmienić Twoje życie na takie o jakim zawsze pragnąłeś, to znaczy że zrozumiałeś Prawo Przyciągania.

I jeszcze jedno – zastosowanie tego prawa będzie wymagało trochę wysiłku i nie zostaniesz milionerem z dnia na dzień – jeżeli szukasz takiej nieistniejącej „złotej pigułki” to lepiej daruj sobie czytanie tego tekstu.

  • * Teoria z założenia zakłada istnienie „wszechświata który daje Ci to czego pragniesz i pomimo tego że to brzmi jak założenie religijne, to założeniem religijnym nie jest i zjawisko to może być logicznie wyjaśnione – co udowadniam pod koniec artykułu w sekcji - „Dla Sceptyków”
  • ** Koncepcja Prawa Przyciągania nie jest moim wymysłem – jest natomiast zmieniona przeze mnie w kwestiach które są mało efektywne, nie efektywne, lub sporne.
  • *** Stworzone udowodnienie logiczne, teksty objaśniające oraz dodatkowe koncepcje są moją kreacją.

Ten artykuł jest dostępny w wersji wideo tutaj

CZYM JEST PRAWO PRZYCIĄGANIA?

Jak zawsze nie będę lał bezsensownie słów i długo tłumaczył – kto ma zrozumieć ten zrozumie. Prawo Przyciągania opiera się głównie na dwóch prostych zasadach:

    1. 1. Jesteś swoimi myślami i wszystko co się dzieje w Twoim życiu jest efektem Twoich myśli. Twoje myśli PRZYCIĄGAJĄ wszystkie zdarzenia jakie Cię spotykają.
      2. Podobne przyciąga podobne – jeżeli myślisz o pozytywnych rzeczach to „PRZYCIĄGASZ” do siebie pozytywne wydarzenia, sytuacje i ludzi, natomiast jeżeli myślisz negatywnie to przyciągasz negatywne wydarzenia, sytuacje i ludzi.

Zobacz ile prawdy jest w tych zasadach – na pewno zdarzyło Ci się osiągnąć jakiś sukces który wprawił Cię w świetny nastrój, którym cieszyłeś się i który powodował że tryskałeś pozytywną energią i chęcią do życia. Na pewno zdarzyło Ci się też, że coś Ci nie wyszło, albo że przeżyłeś jakieś wydarzenie w życiu które spowodowało że czułeś się źle, myślałeś że wszystko jest bezsensu i zatapiałeś się w smutnych i negatywnych myślach i nastrojach.

Czy zauważyłeś, że kiedy coś Ci się udało i byłeś w świetnym nastroju, kiedy myślałeś pozytywnie, to udawało Ci się jeszcze więcej rzeczy? Odnosiłeś sukces za sukcesem, wszystko wiodło się coraz lepiej i lepiej; miałeś dużo „szczęścia”?

A zauważyłeś, że kiedy coś Ci nie wychodziło, kiedy zdarzała się jakaś tragedia i czułeś się źle to wszystkie następne rzeczy szły jeszcze gorzej ? Ponosiłeś porażkę za porażką, spotykałeś złych ludzi…miałeś „pecha”?

Czy znasz ludzi którzy wiecznie narzekają na kraj, na pieniądze, na życie ? Którzy są pesymistami i wiecznie mówią że coś się nie uda - ? Zobacz… każdy z nich wiedzie smutne, monotonne, pełne braku pieniędzy i szczęścia życie…

Czy znasz ludzi którzy są optymistami? Ludzi którzy zawsze wierzą że coś się uda, którzy nawet pomimo porażek mówią że nic się nie stało – że następnym razem się powiedzie? W końcu ludzie którzy wierzą w siebie…którzy myślą, mówią i upierają się przy swoich marzeniach, pomimo tego że reszta mówi że są niespełnialne i głupie? Tacy ludzie są bogaci, tacy ludzie wiodą ekscytujące, pełne spełnionych marzeń i szczęścia życie.

Prawo Przyciągania opiera się na prostym schemacie:

Jesteś częścią wszechświata, jesteś energią, a Twoje myśli tak jak i myśli innych ludzi krążą po wszechświecie. Wszystko o czym myślisz stale, wszystko co powtarzasz sobie codziennie, co godzinę, co minutę, wszystko w co wierzysz – staje się Twoją podświadomą wartością, a Twoja podświadomość automatycznie manifestuje do „wszechświata” że tego pragniesz – przyciągasz od wszechświata to o czym myślisz.

Podświadomość nie zna pojęcia dobra i zła – podświadomość uznaje że wszystko o czym myślisz jest tym co chcesz mieć – gdybyś nie chciał to byś o tym nie myślał – dlatego robi wszystko co w jej mocy, żeby dać Ci to o czym myślisz.

Przedstawiając teorię prawa przyciągania jeszcze krócej - „Wszechświat” jest sklepem, a Twoje myśli kupują dla Ciebie co chcesz –Jeżeli myślisz pozytywnie o pieniądzach, miłości, swoich marzeniach – dostaniesz. Jeżeli ciągle myślisz o problemach finansowych, o Twoim nieudanym życiu uczuciowym, o Twoim pechu życiowym – dostaniesz tego jeszcze więcej.

Dla wszechświata i Twojej podświadomości nie ma różnicy – każdy cel i każde pragnienie jest tylko czymś co trzeba Ci dać.

CZYM JEST „WSZECHŚWIAT”

Wszechświat jest tym w co wierzysz – jeżeli wierzysz w Boga, niech wszechświat będzie Twoim Bogiem, jeżeli wierzysz w siebie to niech wszechświat będzie Tobą - nie ma znaczenia czym jest wszechświat – ważne żebyś wierzył, że on może dać Ci cokolwiek chcesz.. Ja wierzę że to ja jestem powodem i przyczyną dla wszystkiego co się dzieje w moim życiu i w takim kontekście używam prawa przyciągania (ja powoduję moją myślą, a wszechświat daje mi to o czym myślę).

Jeżeli wierzysz w Jezusa, to niech on będzie Twoim wszechświatem który daje Ci co chcesz. Musisz zrozumieć że Bóg sam w sobie nie czyni go prawdziwym – prawdziwym czyni go to, że w niego wierzysz (przecież każdy wierzy w innego Boga i dla każdego z tych osób „ich” Bóg jest tak samo prawdziwy).

Krótko mówiąc – nie ma znaczenia czym dla Ciebie jest wszechświat – ważne żebyś wierzył że daje Ci to o czym myślisz – dla mnie wszechświat jest czymś nieograniczonym, dla Ciebie może być to Bóg, dla kogoś innego energia. [adnotacja osobista: W moim odczuciu i teorii wszechświat jest czymś więcej niż jakiekolwiek rzecz i teoria w jaką wierzymy (np. większy od wiary w jakiegokolwiek Boga) ponieważ każdy odłam wiary i każda teoria może być „ tą prawdziwą” a może być tylko bujdą – wszechświat jest tym co jest „tak naprawdę” - jest pojęciem zawierającym wszystkie pojęcia – znane i nieznane – wszechświat na pewno jest]

JAK UŻYWAĆ PRAWA PRZYCIĄGANIA

Prawo przyciągania można opisać w 7 krokach:

    1. 1. Decyzja – Zdecyduj konkretnie co chcesz mieć, po co chcesz to mieć, co to Ci da i jak szybko chcesz to mieć (musi to być realne dla Ciebie). Bądź gotowy na danie coś w zamian (duchowo, materialnie, intelektualnie). Zobacz że ja, pisząc ten artykuł daję Ci coś i otrzymam też coś w zamian (np. wizyty na mojej stronie internetowej). Nie ma na świecie czegoś takiego jak „coś za nic” - nie ma życia bez śmierci, nie ma pieniędzy bez pracy
      ( jakiejkolwiek )- spróbuj wymyślić jakiś logiczny przykład przeczący tej zasadzie a zobaczysz że Ci się nie uda.
      1. Pożądaj – Musisz ogromnie pożądać swój cel – –prawdziwe pożądanie jest tylko wtedy, gdy jesteś w stanie spalić wszystkie mosty za sobą, zaryzykować wszystko żeby zdobyć swój cel i marzenie – nie ma drogi powrotnej i wyjść awaryjnych – psychologicznie zmusza Cię to do zdobycia celu (jest taka historia o królu który wyruszył statkami na wojnę ze swoją armią. Kiedy przybyli do brzegów kraju przeciwnika, wysiedli i król rozkazał spalić swoje statki. Powiedział „Teraz kiedy nie mamy już jak uciekać, wygramy, albo zginiemy wszyscy” - wygrali.)
      3. „Proś” Wszechświat - Manifestuj – Tu nie chodzi o to żebyś mówił „Proszę Cię wszechświecie daj mi to i to „ (wiele osób szerzy taką bzdurną wersję tej teorii). Musisz zrozumieć że tutaj najważniejszy jesteś Ty – „proszenie” wszechświata żeby Ci coś dał odbywa się przez Twoją wewnętrzną manifestację, działania mające na celu osiągnięcie tego oraz przez wiarę w to że będziesz to miał – przez Twoje myśli. „Proszenie wszechświata” jest ograniczaniem się – gdy prosisz to możesz coś dostać a możesz nie dostać. Ty nie prosisz wszechświata – Ty po prostu bierzesz.
      4. Wierz – Musisz wierzyć w to że to czego pragniesz naprawdę się spełni, że naprawdę będziesz to miał. Wiara jest efektem ciągłego powtarzania „próśb”, manifestacji że to Ci się uda, afirmacji. Wierz w osiągnięcie celu całym sercem, duchem, umysłem, wszystkimi emocjami. Wierz świadomie a uwierzysz podświadomie. Zauważyłeś już że ile razy coś tak naprawdę w życiu chciałeś… ile raz tak naprawdę wierzyłeś że coś się uda.. to dzisiaj już to masz ?
      5. Pracuj na efekt – W tym punkcie zawiera się „prośba – manifestacja” i „wiara”. Pracowanie na efekt oznacza wykonywanie czynności które spowodują że „wszechświat” wychwyci Twoje żądania. Oto rzeczy które powinieneś robić jeżeli rzeczywiście chcesz manifestować to czego pragniesz.Każdego dnia, kilka minut dziennie wyobrażaj sobie siebie już posiadającego to czego pragniesz. Wyobrażaj sobie wszystko z najdrobniejszymi szczegółami, angażuj wszystkie uczucia. Zobacz siebie jak bardzo jesteś szczęśliwy, że osiągnąłeś swój cel.

      Takie działanie powoduje to, że Twoja podświadomość, Twój umysł i Twoje myśli czujecie się tak, JAKBYŚ JUŻ MIAŁ to czego pragniesz… a skoro czujesz się jakbyś to miał a tego nie masz, to Twoja podświadomość zacznie robić wszystko, żeby dać Ci to z czym czujesz się tak świetnie – zacznie manifestować we wszechświecie że masz mieć to o czym myślisz.

      6. Oczekuj – Oczekuj efektów z radością, z wiarą i optymizmem. Nie ważne co się dzieje w Twoim życiu - musisz ciągle wierzyć w swoje marzenia – im więcej złych i cięższych rzeczy dzieje się w Twoim życiu, tym bardziej umacnia się Twoja wiara w to, że chcesz osiągnąć swoje pragnienia. Co by się stało gdyby dzisiaj amputowali Ci nogi?

      7. Wykorzystuj okazje –
      Wiele osób stara się ogłupić innych mówiąc że możesz mieć coś za nic – NIE MOŻESZ. Prawo przyciągania nie jest jakąś magią która nagle wyczaruje Ci samochód na podwórku albo spowoduje że wygrasz loterie – Prawo Przyciągania pozwoli Ci przyciągnąć do Ciebie sytuacje, ludzi, wydarzenia które pomogą, albo umożliwią Ci spełnić to co manifestujesz. Prawo przyciągania da Ci okazje, które musisz wykorzystać.
  • .

    Zauważ fenomen Twojego umysłu… zamknij oczy i wyobraź sobie siebie w samochodzie który marzysz żeby mieć…poczuj jak się siedzi w tych siedzeniach…poczuj jaki klimat wnętrza tworzy ten Twój ulubiony kolor tapicerki…otwórz szyby (albo spuść dach) i poczuj wiatr który opływa Twoje ciało gdy jedziesz tak szybko jak tylko chcesz… poczuj to wciskanie w fotel gdy dodajesz ostro gazu słuchając głośno muzyki jaką najbardziej lubisz i jaka najbardziej Cie podkręca… jak się czujesz ?

    Zauważyłeś że potrafisz się poczuć tak jakbyś coś miał, pomimo tego że tego nie masz? Rób takie „manifestacje” CODZIENNIE – budują one wiarę, motywują i manifestują. - wszechświat tylko czeka by podłapać to czego chcesz i żeby Ci to dać.

    Załóż sobie „zeszyt marzeń”, albo „tablice marzeń” którą sobie powiesisz w pokoju. Wklejaj tam zdjęcia tego czego chcesz i bierz ten zeszyt lub patrz na tą tablicę codziennie, wyobrażając sobie siebie w posiadaniu marzeń które tam umieszczasz. Używaj emocji i uczuć. Ja wieszałem sobie zdjęcia na suficie nad łóżkiem i gdy rano wstawałem to widziałem je od razu. Miałem zdjęcia na lustrze w łazience, więc co rano na nie patrzyłem i wyobrażałem sobie siebie jak je już mam.

    Kiedy moja rodzina i znajomi widzieli popowieszane zdjęcia samochodów, egzotycznych miejsc nad łóżkiem, na ścianach, na pulpicie komputera to patrzyli się jak na wariata – takim ludziom trzeba wybaczać -nie każdy wie i rozumie to co Ty. Rób tak, aby te obrazy Twoich marzeń wbudowały się na stałe w „Twoją rzeczywistość” - jeżeli je wbudujesz w swoją psychikę a ich jeszcze nie masz, to Twoja podświadomość, cały Ty swoją manifestacją spowodujesz, że wszechświat da Ci to czego chcesz – bo to już jest w Twojej rzeczywistości a Ty jeszcze tego nie masz.

    Właśnie tak to działa. To jakby sytuacja kiedy chciałbyś otworzyć sezam ze skarbem, ale nie znasz hasła. Możesz się wysilać kopać, krzyczeć, ale póki nie znasz hasła, sezam nie otworzy się. Gdy te obrazy Twoich marzeń staną się częścią Twojej rzeczywistości - to tak jakbyś dostał hasło do sezamu.

    Jeżeli załamałbyś się, to popracuj nad sobą. Widziałem ostatnio filmik na YouTube o gościu który jeździ na deskorolce, robi sztuczki (zobacz jakie karkołomne wyczyny oni robią na tym drewienku z kółkami ), jest znany i szanowany na całym świecie… tyle tylko że nie ma nóg. Takich ludzi jest więcej i Ty też musisz tak myśleć i mieć takie nastawienie – nie ważne co mnie spotka – tylko śmierć może przekreślić moje marzenia na tym świecie.

Jeżeli np. pragniesz i manifestujesz do wszechświata że chcesz mieć nowy dom, to zaczniesz przyciągać do siebie rzeczy, sytuacje i osoby które pozwolą np. zrobić Ci pieniądze potrzebne na wybudowanie albo kupno tego domu. Prawo przyciągania nie jest żadną magią - zachodzi tutaj czysty związek przyczynowo skutkowy – Prawo Karmy:

Manifestacja myślami + Wiara —> Okazja —> Wykorzystanie Okazji—-> Zdobycie Celu

Wykorzystujesz Prawo Przyciągania nie do bezpośredniego zdobycia celu (nie da się wyczarować niczego myślą) – używasz tego prawa do pośredniego zdobycia swojego celu – do ułatwienia zdobycia go – do przyciągnięcia sprzyjających warunków – do stworzenia OKAZJI.

Potem musisz wziąć tę okazję i zacząć działać – działanie spowoduje zdobycie celu/marzenia. Oczywiście da się zdobyć np pieniądze „przypadkiem” wygrywając na loterii - ale jeżeli jesteś na tyle inteligentny, żeby nie wierzyć w wygrane w totolotku w którym statystycznie włożysz więcej niż wygrasz (dlatego zarabiają a nie bankrutują) , to zaczniesz działać tak jak większość osób którzy zdobyli swoje marzenia – zrobisz to sam.

Prawo Przyciągania jakby mogło się wydawać, nie odnosi się do wiary w żadne bóstwo czy religie – prawo przyciągania jest odniesieniem do logiki - przyczyna- skutek. Tu nie ma żadnych cudów, chyba że cudem nazywasz interakcję ze wszechświatem w którym żyjemy czy interakcję ze swoimi myślami i ze swoimi marzeniami.

Myślisz —> Przyciągasz —-> Podejmujesz Działanie —> Osiągasz Cel.

PRZYKŁADOWY SCHEMAT DZIAŁANIA

    1. 1. Wybierz sobie cel który chciałbyś osiągnąć i który jest dla Ciebie realny (powiedzmy dla jednej osoby 150.000 zł dodatkowo rocznie będzie realnym założeniem a dla innej 50.000 zł będzie nierealne – mierz wysoko i wierz w swój cel)
      2. Musisz pożądać ten cel – jeżeli go jeszcze nie pożądasz na tyle, żebyś mógł spalić mosty za sobą żeby go osiągnąć, to znam dobry sposób żeby rozbudzić w Tobie to, co zostało zakryte przez stereotypy i ograniczenia jakimi jesteśmy pojeni od dziecka. Cały następujący skrypt najlepiej sobie nagrać i posłuchać albo poprosić kogoś żeby Ci go przeczytał:Zamknij oczy i wyobraź sobie cel który chcesz osiągnąć…poczuj się jakbyś już go zrealizował, jakbyś żył tymi wszystkimi wspaniałymi i ekscytującymi doświadczeniami które masz…które masz bo spełniłeś to jedno ze swoich marzeń…poczuj co możesz ekscytującego teraz robić…pomyśl o tym jak cudownie się teraz czujesz… jak to „nowe życie” po spełnieniu tego marzenia jest piękne i cudowne… a teraz spójrz na swoje przeszłe życie i zobacz jakie było puste bez tego marzenia….jak brakuje tam tych wszystkich doświadczeń i przeżyć które masz teraz…i gdybyś mógł sobie pomyśleć jakby to było gdybyś musiał wrócić i żyć starym życiem bez tego wszystkiego co masz po osiągnięciu tego Twojego ważnego celu, to jak bardzo byś czuł że Ci tego brakuje?

      Teraz gdy widzisz już jak bardzo Twoje normalne życie jest szare i puste, to będziesz musiał do niego wrócić gdy otworzysz oczy, ale tylko na chwilę… kiedy wrócisz do starego życia poczujesz że jest tak puste, że zapałasz ogromnym pożądaniem do spełnienia tego marzenia – Twojego celu…takim pożądaniem że będziesz w stanie spalić wszystkie mosty żeby go osiągnąć … poświecić wszystko żeby być naprawdę szczęśliwym…bo widzisz jak wiele przyjemności i radości czeka Cię gdy już tam dotrzesz…teraz gdy czujesz jak nędzne jest to „stare życie” bez spełnionych marzeń, zacznij stosować Prawo Przyciągania, zacznij manifestować swoje marzenia, cele i czekaj na okazję by ja wykorzystać – działaj.

      3. Manifestuj, Wierz, Pracuj na efekt- Załóż sobie zeszyt marzeń gdzie będziesz wklejał zdjęcia swoich celów i marzeń – codziennie poświęcaj kilka minut żeby zaglądać do swojego zeszytu i wyobrażać sobie siebie jak to jest gdy już osiągnąłeś te marzenia. Porozklejaj zdjęcia po domu, porozwieszaj kartki, zrób co tylko chcesz w kwestii tego żeby cały czas myśleć o spełnieniu swoich marzeń… niech staną się Twoją obsesją (ja np. wypisywałem markerem moje cele na rękach, nogach w postaci tekstu i obrazków– tak, moje marzenia to moja obsesja).Otaczaj się ludźmi pozytywnymi, którzy wierzą w spełnianie swoich celów, którzy mówią o pozytywnych rzeczach, którzy mówią o tym co im się w życiu udaje zamiast o tym co jest złe. Oglądaj filmy motywacyjne, czytaj strony internetowe o rozwoju osobistym gdzie możesz znaleźć motywację – rob wszystko co buduje Twoje myśli w kierunku marzenia – co manifestuje że cały Ty pragniesz osiągnąć swój cel.Pozwól sobie na wyobrażanie sobie siebie po spełnieniu Twoich marzeń przed spaniem… przeżywaj swoje wyobrażenia bardzo dokładnie, intensywnie, szczegółowo, doznając wszystkich, nawet najmniejszych uczuć i doświadczeń.

      Poprzez wszystkie te czynności buduj coraz większą wiarę w to że uda Ci się i że prędzej czy później osiągniesz swój cel – pamiętaj że systematyczność i wiara prędzej czy później, ale zawsze zostają nagrodzone. Niech ten trwający obraz Ciebie osiągającego marzenia motywuje Cię coraz bardziej i bardziej każdego dnia, zwiększając Twoją wiarę w sukces.

      4. Oczekuj i wykorzystuj okazje – Bądź wytrwały w swoim manifestowaniu, w swoim oczekiwaniu, w swoich staraniach i dążeniach do swoich marzeń. Jeżeli myślisz że jedna porażka to dużo, jeżeli myślisz że dziesięć porażek to dużo, albo jeżeli nawet myślisz że 50 porażek to dużo – to musisz wiedzieć że Edison poniósł porażkę 10.000 razy zanim udało mu się „zapalić” żarówkę. “Wytrwałość i cierpliwość nie znają porażki.” (Napoleon Hill)
      Wypatruj okazji – wszechświat będzie Ci dawał często okazje, ale często nie będą one oczywiste, albo przynajmniej nie na pierwszy rzut oka. Nie ma tutaj reguł, więc bądź gotowy cały czas na otrzymanie okazji do spełnienia swojego marzenia. Może zdarzyć się tak, że nie wykorzystasz danej okazji, że Ci nie wyjdzie – to żaden problem, będzie ich więcej.
  • Uwierz mi, że gdy pierwszy raz doświadczysz działania prawa przyciągania, to potem będziesz łapał okazję raz po raz – cały czas rozpędzając się. Pamiętaj, wytrwałość i cierpliwość nie znają porażki – jeżeli naprawdę pragniesz czegoś, to jesteś gotowy na to pracować i czekać tak długo, ile tylko będzie potrzebne – tylko rzeczy które uczynią nas szczęśliwymi są warte czekania i pracy.


DODATKOWO
– Unikaj rzeczy negatywnych w Twoim życiu, Oczywiście rzeczy i uczucia negatywne są nie do uniknięcia, ale nie faszeruj się nimi na własne życzenie. Przestań przebywać z osobami które tylko zabierają Ci czas, które negatywnie wpływają na Twój nastrój, które zamiast tworzyć niszczą, które zamiast szukać czegoś nowego, zmieniać i tworzyć – narzekają.

Ja np. przestałem oglądać telewizje i nie czytam gazet – oczywiście są od tego czasem wyjątki ale ogólnie nie robię tego – dlaczego ? Bo w 90% tego co pokazują w telewizji i co piszą w gazetach jest negatywne – śmierć, wojny, tragedie, problemy – to zasiewa w nas negatywne myśli, pogarsza nastrój, a to z kolei manifestuje automatycznie wszechświatowi, że chcesz tego więcej w swoim życiu (gdybyś nie chciał, to byś nie czytał o tragediach prawda?)

Kiedyś miałem bardzo dobrego przyjaciela (pierwszy i jedyny w tamtym czasie „przyjaciel” ) nasza znajomość była bardzo dobra, każdy każdego krył kiedy było trzeba, wszystko było okej – ale w pewnym momencie zauważyłem że ja idę do przodu, że się rozwijam – on natomiast stoi w miejscu.

On widział że ja się oddalam, więc próbował trzymać mnie w miejscu – najlepszy przyjaciel stał na mojej drodze do moich marzeń – kiedyś myślałem że dojdziemy tam razem, okazało się że muszę iść sam. Powiedziałem mu prawdę o tym co myślę i spaliłem ten most za mną – dla moich marzeń zrobiłbym wszystko – w moim życiu ja i moje szczęście jest najważniejsze.

KTO MOŻE UŻYWAĆ PRAWA PRZYCIĄGANIA

Każdy.

Jeżeli czytasz biografie ludzi którzy odnieśli sukces (materialny, medialny, jakikolwiek), to wiesz że KAŻDY z nich pragnął….pragnął sukcesu całym sercem, całymi siłami i całymi myślami. Pomimo tego że nie wiem jaki jest Twój status materialny, to mogę śmiało powiedzieć że wielu z nich zaczynało z poziomu na którym Ty teraz jesteś… wielu zaczynało jeszcze niżej – mogę tak powiedzieć, bo skoro masz internet i to czytasz, to znaczy że już masz lepszy standard niż wielu ludzi miało na początku, którzy dzisiaj mają fortuny, albo którzy spełnili inne swoje marzenia.

HISTORIA TEJ TEORII

Teoria przyciągania ma korzenie w hinduiźmie, a w czasach teraźniejszych jest propagowana przez „Nowa Myśl” - luźną grupę ludzi i autorów i filozofów propagującą metafizyczne podejście do spraw siły osobistej, zdrowia czy wizualizacji. Często prawo przyciągania jest traktowane jako „wierzenie we wszechświat który trzeba prosić” - ja nie traktuje tego tak i Ty też traktuj to inaczej. Wszechświat tylko istnieje, jest miejscem gdzie wszystko się odbywa – to Ty bierzesz co chcesz, bierzesz co myślisz – nie musisz prosić.

DLA SCEPTYKÓW

Sceptycy zaraz będą próbować skrytykować tą teorię sposobami takimi jak te:

„Co to za głupia teoria, żeby wierzyć w jakiś magiczny wszechświat który nam coś daje, który nam podsuwa to o czym myślimy – to jest raczej magia a nie logika”

W takim razie spójrz na Prawo Przyciągania z logicznego punktu widzenia. Wszystkie Twoje myśli są przyczyną Twoich zachowań i działań. W takim razie Twoje działania są obrazem „tego jakim jesteś” a skoro działania są spowodowane myśleniem, to oznacza że Twoje myśli to Ty.

Każde Twoje działanie powoduje skutki, każda sekunda Twojego życia powoduje nieskończoną ilość skutków w interakcjach z innymi ludźmi, którzy swoim zachowaniem również powodują nieograniczoną liczbę skutków. To jakim jesteś i jak się zachowujesz w naturalny sposób przyciąga, bądź odpycha ludzi w Twoim życiu, tym samym przyciąga lub odpycha różne sytuacje - gdyż sytuacje są tworzone przez ludzi.

Człowiek jest naturalnie stworzony aby szukać podobieństw i akceptacji – zapewne nie spotykasz się z ludźmi którzy Cię nie lubią albo których Ty nie lubisz. Spotykasz się natomiast z ludźmi którzy mają podobne poglądy do Ciebie, lubią podobne rzeczy – nawet jeżeli różnicie się w wielu kwestiach, to i tak jesteście ze sobą tylko ze względu na podobieństwa.

Żeby obalić teorię że przeciwieństwa się przyciągają: Dwoje ludzi dzielących wszystkie poglądy mogą żyć ze sobą w zgodzie, mają o czym rozmawiać i co robić razem, bo lubią te same rzeczy. Ludzie którzy mają wszystkie cechy odwrotne, nie lubią się, nie mają o czym rozmawiać tym samym nie widzą sensu przebywania ze sobą. Musi być chociaż jedna cecha wspólna między dwojgiem ludzi, aby mogli nawiązać jakąś korzystną relację między personalną, dlatego wniosek jest taki, że ludzie wiążą się tylko dla podobieństw.

Kontynuując, skoro Twoje myśli są powodem Twoich zachowań, które przyciągają ludzi podobnych, którzy tworzą sytuacje złożonych z tych ludzi, które z kolei mają wpływ na Twoje życie (całe życie przecież składa się z interakcji z innymi ludźmi i sytuacjami), to zauważ że jeżeli będziesz miał negatywne myśli, to spowodują one negatywne działania, co przyciągnie PODOBNYCH czyli negatywnych ludzi, co stworzy negatywne sytuacje, które będą miały negatywny wpływ na Twoje życie.

Jeżeli natomiast Twoje myśli są pozytywne, to Twoje działania będą pozytywne, przyciągną pozytywnych ludzi i sytuacje, które stworzą Ci POZYTYWNE OKAZJE.

Więc wreszcie…

Jeżeli skupisz swoje myśli na pozytywnym celu lub marzeniu, to będziesz działał świadomie i nieświadomie w celu realizacji tego marzenia, Twoje działania przyciągną osoby związane z tymi działaniami (które są związane z marzeniem) a tym samym sytuacje związane z Twoim celem – tworząc OKAZJE DLA SPEŁNIANIA MARZENIA.

Jak widzisz, nie musisz akceptować istnienia wszechświata który magicznie daje Ci to o czym myślisz, bo de facto sam sobie dajesz to o czym myślisz działając wg tego jak myślisz (nie magicznie przyciągasz, a powodujesz skutki swoim działaniem)

- Możliwy zarzut nr 2 (wzięty z amerykańskiego talk-showu Larrego Kinga)


„Skoro moc myśli i prawo przyciągania jest takie potężne, to czemu jest tyle głodu na świecie i czemu są wojny”

To jest przykład jak ludzie próbują obalić tą teorię próbując zadać pytanie zupełnie nielogicznie związane z Prawem Przyciągania. Sama myśl nie ma możliwości tworzenia bezpośredniego – ma tylko możliwość przyciągania i powodowania zdarzeń – tworzenia pośredniego. Zgodnie z założeniami Prawa Przyciągania sama myśl o likwidacji głodu w Afryce nie spowoduje likwidacji głodu, ale spowoduje przyciągnięcie sytuacji temu sprzyjających – czyli np. odnalezienie fundacji na którą możesz dać datek.

Jeżeli nie chcesz wojny, to nie idź na nią – nie zgadzaj się. Gdyby wszyscy Niemcy odmówili pójścia na wojnę, to nigdy by wojny nie było. Ten przykład potrafi pójść aż tak daleko, że można wysnuć wniosek, że wszyscy ludzie trwają w sztucznych ryzach prawa i zasadach, które tak naprawdę tak samo są jak ich nie ma – bo wystarczy że np. policjanci zdecydują że nie chcą chronić już państwa, to zapanuje anarchia – a taka rzecz może zdarzyć się każdego dnia.

To znowu przykład na to że wszystko co się dzieje w naszym świecie jest powodowane naszym myśleniem – państwo nie jest w anarchii, bo policjanci myślą że muszą chronić państwo – a tak naprawdę w każdym momencie mogą przestać to robić. Jeżeli wszyscy naraz by przestali, to kto by ich wsadził do więzienia za to że przestali? Tak samo Niemcy wierzyli i myśleli że chcą iść na wojnę, więc poszli.

PODSUMOWUJĄC

Prawo Przyciągania to mocarne prawo pod każdym względem – logicznym i wierzeniowym. Zastosuj je w swoim życiu, a już wkrótce odmienisz je na takie o jakim zawsze marzyłeś.

To prawo nie jest gwiazdką z nieba i nie spełni Ci marzeń niczym magiczna różdżka – natychmiast. Jeżeli wierzysz w takie rzeczy (których jest pełno w dzisiejszych czasach) to nie zrozumiałeś tego co jest tutaj napisane.

Sam stosuję to prawo w życiu, stosują je inni bogaci ludzie z wielkim powodzeniem na całym świecie.

Życzę dużych pieniędzy, szczęścia w miłości oraz spełnienia innych marzeń.

wykop.pl Gwar.pl
Podyskutuj Na Ten Temat Na Forum

Jeżeli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach na DD zapisz się na moją listę mailingową.

46 Komentarzy do “Prawo Przyciągania”

  1. Hm. To “Prawo przyciągania” to wg mnie nic innego jak to, co propaguje J. Murphy w swojej “Potędze podświadomości” i innych swoich ksiażkach. A tak naprawdę, to wszystko jest zawarte w Biblii. Streszczając - Módl się (jeżeli wierzysz w Boga) a nade wszystko WIERZ, że Twoja modlitwa będzie wysłuchana. I pamietaj - Nie pozwól, by opanowały Cię myśli negatywne, choć to czasem jest BARDZO BARDZO trudne, bo to tez jest swego rodzaju modlitwa, tyle, że o zło. A Bóg (piszę tak, bo ja akurat w Boga wierzę) da Ci wszystko, o co go prosisz, jeżeli w to uwierzysz. Ale jeżeli będziesz prosić o zło (czyli dasz się opanować złym myślom) to też je otrzymasz. Jezeli bedzie skierowane przeciwko drugiemu cvzłowiekowi - to do Ciebie wróci. Żelazne prawo akcji i reakcji…

  2. Polecam film dokumentalny “the secret” , ktory wlasnie jest o tej tematyce

  3. 1. Inne spojrzenie na przyciąganie się przeciwieństw i podobieństw. Nie wiem co z czym się przyciąga, ale:
    - jestem jakby po stronie praw dialektyki, czyli coś nowego, lepszego wychodzi ze starcia się ze sobą przeciwieństw. Jakiś taki przykład: ktoś o przeciwnych poglądach może pokazać Ci ujemne strony Twojego rozumowania. Ty sam, a tym bardziej z kimś kto ma takie same poglądy co Ty, najczęściej będziecie tylko sami siebie utwierdzać w tym co myślicie. Jeżeli ufasz jakiejś idei to widzisz mniej jej wad.
    Ja akurat to podświadomie stosuje. Jeśli ktoś atakuje jakąś teze, to ja jej bronię. Jeśli ktoś jej broni to ja ją atakuję. Nie wiem czy to dobrze, ale tylko z takiego czegoś da się zrobić coś nowszego. Oczywiście wolę rozmawiać z inteligentnymi jednostkami (co akurat, mam nadzieję jest podobieństwem), ale nie chciałbym żyć z osobą, z którą się tylko zgadzam.
    Jing Jang :D
    —————————–
    2. Samo myślenie nic nie przyciągnie. Zewnątrz nie widzi co myślisz tylko co robisz. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem tekst, więc mnie poprawcie jak coś kręcę. Najważniejsze jest działanie, które inni widzą. Czyli musisz się spotykać z ludźmi, ubiegać się o pracę itd. Nawet robić coś, żeby zaszła możliwość spotkania się z ludźmi. Samo myślenie nic nie zrobi, nawet nie daje okazji, ponieważ Twe działanie nie są wynikiem wszystkich myśli. Także działanie nieraz nie jest wynikiem myśli, a raczej jest podświadome. Jasne, ta teoria jest dobra jeśli robi coś takiego:
    - myśl: jak ja kurde chcę bilarda i duuży dom!
    - działanie dzięki myśli: idę szukać lepszej pracy itd.

    Ma to charakter czystej, bardzo mocnej motywacji. Ale niczego więcej. Nie ma tej całej otoczki straszliwej mocy w sensie, że nic nie przyciągnie, ale sprawi, że wyjdę z pokoju i sam coś znajdę.

    Nie wiem czy wszystko napisałem co chciałem. W razie odpowiedzi i nowych myśli to coś napiszę ;>

  4. polecam film/książkę sekret

  5. Bardzo dobry tekst. Zauważyłem jakiś czas temu, że pozytywne myślenie i wiara to podstawa. Jeszcze niedawno nic się nie udawało, bo byłem sceptycznie nastawiony do wszystkiego, po kilku tygodniach pozytywnego myślenia, obracam się w towarzystwie wielu nowych znajomych, gram na nowej konsoli i po wielu latach niepowodzeń w miłości “spadły z nieba” dwie świetne dziewczyny (no właśnie, dwie naraz, i którą tu wybrać ;)?).
    Podoba mi się Twoja filozofia i podejście do życia. W końcu od jakiegoś czasu to także moja filozofia :) .
    Pozdrawiam!

  6. To jest fizyka kwantowa w działaniu , też się tym może interesujesz?

    Co Bartek?

  7. Z fizyką kwantową nie mam nic wspólnego ;)

  8. Ja bym cały ten artykuł streścił w jednym słowie”optymizm”. Uważam, że jak najbardziej dużo rzeczy w życiu można osiągnąć dzięki wierze we własne możliwości.

  9. Przedstawione wyżej argumenty sceptyków są dosyć kiepskie i nie trudno je odeprzeć. Jako, że ja też jestem sceptykiem to zaprezentuje swój punkt widzenia.

  10. Przedstawione wyżej argumenty sceptyków są dosyć kiepskie i nie trudno je odeprzeć. Jako, że ja też jestem sceptykiem to zaprezentuje swój punkt widzenia.

    1. Co gdy dwie osoby, które wierzą, że wszechświat leży u ich stóp i realizuje ich marzenia, np. pragną tej samej kobiety? Nawet jeżeli jest jakaś osoba, która ma władzę nad wszcheświatem to nie może być dwóch takich osób.
    2. Gdyby życie toczyło się zawsze po naszej myśli to byłoby strasznie nudne. Kto lubi przewidywalne filmy? Najwięcej frajdy jest z niespodzianek. Fabuła dobrego filmu ma zaskakiwać, a życie jest ciekawsze gdy jest zaskakujące.
    3. Wyjaśnieniem tego, że ludzie, którzy wierzą w swoje możliwości częściej odnoszą sukces jest bardzo proste i nie wymaga by wszechświat był dobrą wróżką. Po prostu człowiek, który wierzy w swoje możliwości stara się bardziej niż ten, który takiej wiary w sobie nie ma. To chyba nie jest dziwne, że ten, kto stara się bardziej ma większe prawdopodobienstwo na sukces. To nie wiara jest tym czynnikiem, a ciężka praac.
    4. Znam człowieka, który kiedyś był zwykłym przeciętnym człowiekiem, jednak zainteresował się w internecie tematyką samomotywacji, wiary w siebie, optymizmu, etc. Troche spędził czasu w internecie oraz w bibliotece rozgrzebując temat. W koncu z nowym nastawieniem do życia skonfrontował się ze światem. Czasem było lepiej, częściej gorzej. Kolejne niepowodzenia nie robiły na nim wrażenia, bo ciągle był dobrej myśli. Jednak w pewnym momencie coś w nim pękło i nie wytrzymał której z rzędu życiowej porażki. W efekcie pół roku był zamknięty w sobie, praktycznie nie wychodzi z domu. Ten cały optymizm nie przyniósł mu nic dobrego, a przypuszczam, że gdyby tego nie spróbował, to będąć zwykłym szarym człowiekiem przeklinającym ilekroć się potknie, nie miałby teraz takich problemów z psychiką i niewpadłby w depresję…

  11. @Kajetan

    1. Prawo Przyciągania NIE SPEŁNIA Twoich marzeń - może pomóc stworzyć (przyciągnąć) sprzyjające okoliczności ale samo w sobie nie spełni Twoich celów - co do kobiety to będzie liczyło się kto z dwóch gości lepiej “zadziała” - ten co używa prawa móglby po prostu “przypadkiem” natrafić na kurs uwodzenia kobiet, przerobic go i ją uwieść - a drugi nie. Nie przeczytałeś tekstu ze zrozumieniem skoro zarzucasz temu prawu że “spełni” marzenie.

    2.Życie nie zawsze toczy się po naszej myśli - to prawo nie ma nic wspólnego z tworzeniem idealnej rzeczywistości - gdyż “nieidealne” zdarzenia są konsekwencją różnych działań różnych osób (również Twoich). Jak pisałem - to prawo odnosi się do przyczyny i skutku - pozytywna myśl = pozytywny skutek, natomiast nie ma mocy takiej o jakiej piszesz - tworzenia idealnej rzeczywistości. To prawo powoduje że swoim myśleniem przyciągasz więcej rzeczy które chcesz, a nie że przyciągasz wszystko tak jak chcesz - to niemożliwe gdyż to co na CIebie wpływa to miliardy innych skutków powodowanych przez inne osoby.

    3. Jak napisałem “wszechświat nie jest dobrą wróżką” i jeżeli nie przyjmiesz go jako czegoś “większego” to przyjmij to jako prawo - efekt —> skutek (też pisałem). To prawo również nie jest o “wierzeniu w siebie” - wiara w siebie to tylko część składowa tego o czym pisałem, natomiast uważam że wiara w siebie jest dużo bardziej istotnym czynnikiem niż praca (”ciężka praca” - masz stereotypowy pogląd - praca nie musi być ciężka - to też w sumie zależy jak kto to rozumie) ponieważ bez wiary nie ma efektywnej i przynoszącej duże skutki pracy - a bez wiary można pracować zawsze - z mizernym skutkiem.

    4. To tak samo jakby porównywać że jest wielu ludzi ktorzy mają własne firmy i robią duże pieniądze, a Ty masz znajomego który założył firmę, zbankrutował i narobił sobie długów i poszedł siedziec do więzienia za nie … i że w efekcie to to założenie firmy i robienie biznesu nie jest takie dobre - każdy człowiek jest indywidualny i jest kowalem swojego losu - jednemu dasz pistolet a on obroni kogos i uratuje innej osobie życie, inny strzeli sobie w głowę - jak pisałem - ta strona nie jest dla wszystkich i to co robie nie jest dla wszystkich.

  12. Hmm… jakby to ująć… przeczytałem coś co przerobiłem wielokrotnie tylko zostało to tutaj inaczej zatytułowane i opisane z nieco innej perspektywy. Aczkolwiek przyznaję, że bardzo ciekawie i rzetelnie został temat rozpisany, do mnie by przemówił gdybym nie znał go wcześniej :P A jako ten, który żyje tą zasadą już dłuższy czas… to mogę powiedzieć z doświadczenia, że jest to coś pięknego i naprawdę działa :] Tylko jest jedno zastrzeżenie o którym trzeba pamiętać… gdy natrafią się problemy niezależne zupełnie od nas, to musimy im poświęcić uwagę najlepiej z dystansem jakbym patrzył na problem jakiejś osoby trzeciej i pomagał jej wyjść z opresji :] Nie możemy zupełnie pominąć tych problemów i z uśmiechem iść dalej bo mogą one za naszymi plecami zrujnować nam bardzo wiele… to tyle :D

  13. Generalnie gratuluje przyjaciela… straconego. Szkoda ze Ty nim nie byles. Zamiast komus pomoc ruszyc do przodu, zostawiles. Brawo panie egoisto.
    W sumie nie powinenem Cie oceniac, bo nie znalem sytuacji, ale niedobrze mi sie robi jak czytam takie kawalki… zwlaszcza jak ktos sie tym chwali. Zwlaszcza w miejscu ktore ma w teorii sluzyc rozwojowi duchowemu. :)
    Co do samego prawa przyciagania. Wykreciles zasade. Dzieje sie to w co wierzysz, a caly ten tekst jest narzucaniem czytajacym to co ty uwazasz za prawdziwe, badz tez nie, co robic i jak. Zamiast rzucac tutaj kroki do zrobienia, powinienes pokazac oglolna idee i zamysł. Podstawa jest taka ze nie ma ograniczen i twoje myslenie wszystko kreuje. Dla mnie tekst do kosza, albo gruntownej poprawy.

  14. [...] właśnie kapitalny artykuł na temat przyciągania bogactwa oraz marzeń. Prawo przyciągania autorstwa Bartłomieja Pietrasza jest świetnym nawiązaniem do książki, od której zacząłem [...]

  15. do F.
    1. Przyjaciel, który ciągnie cię w dół to żaden przyjaciel.
    Dla nikogo nie jest dobry kontakt z osobami, które tkwiąc w głębokim dole chwytają twoją pomocną rękę i cię do niego wciągają. (ewentualnie wciągają cię za noge kiedy próbujesz się wydostać) Nie ważne, czy jest to przyjaciel, partner, tatuś czy mamusia. Okrutna prawda: siedzieć w dole w większym gronie jest raźniej. Jeśli w ten sposób chcesz chcesz im pomóc - twoje życie.
    2. Napisałeś “caly ten tekst jest narzucaniem czytajacym to co ty uwazasz za prawdziwe”. Bardzo współczuję, że zostałeś zmuszony do przeczytania tego tekstu i do zastosowania się do niego.(Naprawdę!) Ja jestem szczęściarą i nikt mi niczego nie narzuca, mam ogromny wybór. Po prostu szperam sobie po necie, czytam to co uważam za wartościowe. Co do stosowania przeczytanych treści a szczęście autorzy tekstów nie mają możliwości, żeby mnie do niczego zmusić (Co napawa mnie wielką ulgą). Każdemu życzę takiej wolności, również tobie F. ;)

  16. j jeszcze P.S. do F.

    Wejdź sobie na stronkę: http://www.pudelek.pl. Poczytasz sobie z kim całował sie Piasek, z kim sypia Natalia Kukulska. Tam nikt nikomu nic nie narzuca.
    Pozdrawiam serdecznie :)

  17. Moim zdanie toj est tak jak i ze śmiercią jeżeli masz wizje że kogoś piorun strzeli i ten ktoś umrze. i zapobiegniesz temu to na drugi dzień np. ten ktoś wpadnie pod samochód. i moim zdanie to za pomocą wszechświata sie dzieje

  18. Moim mottem życiowym było “Wszystko zaczyna się i kończy w naszym mózgu” . Ten artykuł [ ogólnie wszystkie artykuły] jest [są] uzupełnieniem i czasem potwierdzeniem moich teori. :) Widać myślimy podobnie. Dzięki wielkie. Teraz czas wprowwadzić Prawo Przyciagania świadomie (bo wczesniej zdaję sobie sprawę robiłem to podświadomie). Nie zdawałem sobie sprawy że wytłumacznie tych wszystkich relacji może być tak proste , a tutaj jest bardzo logicznie przedstawione.

    pozdrawiam :)!

  19. Bartek,
    zaczelam dzis dzien od tego artykulu i powiem jedno: tak powinien zaczynac sie kazdy dzien - od naladowania umyslu wiara w pozytywnosc zycia.
    To samo w kazdej zlej chwili mojego zycia powtarza mi moj przyjaciel i doskonale wiem, ze ma racje. Ta teoria dziala tylko trzeba w nia wierzyc tak usilnie jak wierza ortodoksi. A Ty Bartek dziel sie swoimi przekonaniami jak najczesciej bo nawet przez interenet czuc jak bardzo jestes spelnionym czlowiekiem:)

  20. Polecam wszystkim “Praktyczne metody osiągania sukcesów” M.R. Kopmeyera. Autor szczegółowo omawia w swoich tomikach ten i wiele innych sprawdzonych sposobów spełnienia swoich marzeń.

  21. Ale pierdolicie… :7

    Wszechświat i takie tam - to są uproszczenia dla ludzi mało inteligentnych.

    Ten system to prosty mechanizm z programowania neurolingwistycznego, ubrany w zupełnie niepotrzebną metafizyczną otoczkę.

    Btw - uważam, że NLP to wielkie gówno.

  22. To jest tak nielogiczne… Że aż logiczne!

    Wyjaśnię : wydaje mi się to nielogiczne, aczkolwiek… Zastanowiwszy się LOGICZNIE z bardziej LOGICZNEGO punktu widzenia… To bardzo logiczne…

    Do tego: Dawno, jak młody byłem, już zaczęło budzić się we mnie(mam nadzieję że komentarze obslugują HTML… nie… one OBSŁUGUJĄ I TYLE :D)
    Kurczę… Czy to nie jest tak, że ja jestem centrum wszechświata, świata itd? Czy to nie jest tak, że jestem po prostu pępkiem świata, wszystko żyje i istnieje dla mnie? Mówi się “nie jesteś pępkiem świata”, natomiast…
    Porównałem to do takiej gry RPG: jesteś sobie głównym bohaterem, łazisz, wszystko, cały świat gry,stworzony został DLA CIEBIE(twojej postaci)… Wszyscy dookoła(NPCe w grze) żyją i istnieją DLA CIEBIE…

    Strasznie się nad tym rozwodziłem…

    Do tego: hehe…. chciałem żeby HTML działał w komentach i działa, widzę w podglądzie ^^

  23. Dzieki za zmiane sposobu w jaki patrzylem na swiat!
    mam szanse i uda mi sie!

  24. Pytania :)

    1. Jeżeli wierzę, że jest możliwe dostanie dużej ilosci pieniedzy “bez wysiłku” to spełni się to czy nie ? Jak do tej teorii mają się wygrane w Totolotka, otrzymanie milionowych spadków itd ?
    2. Jeżeli nie wierzę, że istnieje prawo przyciagania, jeżeli nie wierzę, że myślami tworzymy rzeczywistość - to czy tak faktycznie jest ?

  25. Takim trzeba się urodzić. Jedni choćbyś podsunął im artykuły, książki i filmy pod nos nie ruszą, inni wchłoną to wszystko w błyskawicznym tempie. Podział na realistów i marzycieli..ja na szczęście jestem tym drugim i zajedwabiście mi z tym, a chyba o to w tym chodzi. Dodam, że po przeczytaniu kilka razy i obejżeniu “Sekretu” naprawdę działy się cuda:) POZDRO DLA WSZYSTKICH CHODZĄCYCH KILKA CENTYMETRÓW NA ZIEMIĄ:)

  26. Witam, długo szukałam miejsca, gdzie możliwe, że znajdę pomoc.Chodzi o świadome przyciąganie miłości, tej jednej wymarzonej.Poznałam człowieka,który jest właśnie TYM człowiekiem,ale ma już swoje życie.Miotam się od kilku tygodni i nie wiem,co teraz.Co ja mam zrobić?Tyle czasu afirmowałam,że teraz po prostu nie potrafię tego zmodyfikować.Mam się “przeprogramować”?Czy to w ogóle możliwe, zmiana afirmacji, przecież to już mam chyba wyryte w głowie????A teraz znając tego mężczyznę i wiedząc o tych wszystkich zdarzeniach wręcz mistycznych, które nagle zaczęły dziać się w jego i moim życiu i niemal potwierdzać, że to COŚ wyjątkowego(sceptycy nazwą to zbiegiem okoliczności, albo że doszukiwaliśmy się tego-wszystko jedno, ale i tak robiliśmy to oboje :D) nie wiem, co dalej…Nie wiem, nie chcę liczyć na jakieś kroki z jego strony(on jest tym trochę jak to sam określił przerażony;) ,bo nie interesuje się podobną tematyką). Moje życie nagle stanęło i wiem, że nie ruszy dalej, dopóki czegoś nie zrobię…Czy komuś udało się “przemontować” cel??? Uprzedzam, że naprawdę nie byłam świadoma wcześniej prawa przyciągania i te moje “wizje” były dla mnie tylko marzeniami.Ktoś mi podsunął “Sekret” i dotarłam tutaj.
    Z góry dziękuję za jakiekolwiek rady i sugestie “wtajemniczonych”:)

  27. Co do optymistycznego podejścia do życia podam mały przykład. Codziennie gdy przychodzę rano do pracy witam się z kolegami z biura z szerokim rogalem na pysku. Lubię ekipę, z którą pracuję, więc nie sprawia mi to większych problemów;) Jest jednak jeden człowieczek, który co najmniej raz na tydzień musi się mnie zapytać ‘Marcin, a ty co taki wesoły od rana?’. Odpowiadam mu, że wolę się cieszyć niż płakać. Czasem niestety doprowadza to do dyskusji typu ‘a z czego się tu cieszyć, bo to źle a to niedobrze, a w firmie coraz gorzej’. Facet ewidentnie szuka dziury w całym, wcale źle nie zarabia, a wciąż chodzi i marudzi jakie to ma mare grosze. I teraz pytanie? Jak tak można żyć? Jak można wciąż narzekać, biadolić mimo, że rzeczywistość jest wprost odwrotna? Ano nie można! Na jego przykładzie zrozumiałem, że nie można sobie samemu wiercić dziury w głowie negatywnym myśleniem, bo nawet przy całkiem niezłych warunkach posiadania można wszystko zaprzepaścić właśnie poprzez negatywną imaginację rzeczywistości. Tak więc życzę wszystkim więcej optymizmu na co dzień i spełnienia marzeń!

  28. Na początku chciałem się przywitac ;).
    A co do tematu jak juz na poczatku sie wypowiedziales, że Twoi rodzice nie zwracali uwagi na Twoje słowa(w sensie, że nie brali ich pod uwage), u mnie jest odwrotnie…To Oni ucza mnie myslec pozytywnie na poczatku bylem sceptyczny …(jak wiekszosc ludzi) ale pozniej zaczalem zauwazac skutki zmiany myslenia-np. sytuacja-jade do szkoly i nie mysle sobie- “kur**, znowu do tej budy, pewnie znowu bedzie pytac” TYLKO “aa tam, jade do szkoly , bedzie fajnie, przygotowany jestem a i z kumplami sie spotkam i nie bedzie zadnych przykrych niespodzianek”(to wszystko cos jak afirmacja ). I o dziwo to działa. Możecie mi wierzyc albo nie ale ja to wiem :P. Ja sie nie lubie uczyc..w tym roku chyba dwa razy siegnalem do ksiazki (z chemii :P), a zdziwicie sie jak Wam powiem, że mam średnią 4,95 ..co prawda na polrocze mialem 4,5 ale pozytywnie myslalem i co ? wszystko zapamietuje z lekcji i nie mam problemow w szkole :)
    Pozdrowienia
    P.S Czemu Bartku wysłałeś mi e-mail dla dzieci NEO ? :P

  29. To najgłupsza newagowski wymysł jaki widziałem.
    Idiotyczna ignorancja, to fajnie być optymistą, ale warto też się ograniczyć w swoich filozoficznych zapędach!
    Sekret to totalna umysłowa porażka.

  30. BZDURA!

    Każdy kto potrafi zatrzymać proces myślenia wie dobrze, że nie jesteś Tym czym myślisz, że jesteś, ani Tym bardziej świat nie jest stworzony z naszych myśli!

    Kto Medytuje ten WIE
    kto nie WIE ten MÓWI, że MYŚLI

  31. Secret to naprawde cos wielkiego

  32. Jesli ktos rozumie sekret i stosuje go z powodzeniem to nie musze mu nic udowadniac natomiast jesli znajdzie sie ktos kto
    jest nastawiony do tego sceptycznie to znaczy ze nie wie o co w tym chodzi i po prostu zazdrosci ludziom ktorzy kszltaltuja swoje
    zycie myslac w odpowiedni sposob. Mysle ze fajnie jest zyc marzeniami. MOze tak w ogole opowiem o sobie stosuje ” sekret” juz od ponad 5 lat i moge poweidziec ze jestem w tym dobry tzn miejsce w ktorym sie teraz znajduje dokladnie odzwiwrciedla przyszlosc o jakiej myslalem:) mam wszystko to czego chce a jesli jest jakas rzecz ktorej nie mam to znaczy ze nie jest ona dla mnie taka wazna. POchodze z biednej rodziny ale zarabiam juz kupe kasy nie robiac prawie nic:) mieszkam sam mimo ze mam 21 lat mam samochod i moje zycie to jedne wielkie wakacje:) i zawsze takei bedzei! Jesli ktos ogladal film secret to mysle ze dorownuje tym ludziom w filmie w jakims stopniu bo spelniam za kazdym razem cele jakie sobie postawie:) nie ma dla mnie ograniczen. Jestem tym kim chce byc i mam to co chce miec! Jesli zapragne wycieczki do usa to jest przyklasd postawie sobie taki cel to napewno nie bede musial dlugo czekac! Wiem to wyobraziel bym sobuie siebie ze tam jestem i mysle ze w ciagu miesiaca dwioch bym juz tam siedzial! Co najwazniejsze to nie ja sam bym zaplanowal podroz wycieczke tylko ktos inny by mi to zaproponowal. Wystarczy myslec o czyms a wszechswiat sie
    dostraja do twoich mysli! to naprawde dizala.

  33. przypominacie mi wszyscy pomazańców z Amweya!
    Tylko kasa, kasa i jeszcze raz kasa !

  34. Witaj Bartku (witam też komentujących tekst). To mój pierwszy wpis.

    Kiedyś również kupiłem Kopmayera, Hilla, Hogana i wielu innych autorów książek i… przez wiele lat nic mi się nie udawało. Mało, widziałem, jak staczam się na dno, które uważałem, że nie jestem temu winny.

    Ale pewnego dnia zacząłem przyglądać się swojemu życiu i zauważyłem, że całą winę moich porażek mogę przypisać jedynie sobie i temu, co dotychczas robiłem.

    Rzuciłem swoją kobietę (niedobry jest dom, gdzie kura pieje), rzuciłem pracę (postanowiłem, że będę robić to co lubię a więc już nie będę pracować), rzuciłem prezesurę w pewnym urzędzie (kto pracuje społecznie, ten ma gówno wiecznie) przestałem się spotykać z dotychczasowymi kolegami i przede wszystkim zmieniłem miejsce zamieszkania. Zostawiłem wszystko, a ze sobą wziąłem przysłowiowy kapelusz.

    NOWE W MOIM ŻYCIU – łańcuch sukcesów: mam mądrą kobietę, która mi pomaga w tym co robię (a więc nie szkodzi mi głupimi uwagami, że coś nie można zrobić), kupiłem trzy garnitury, trochę lepszych ciuchów co zmieniło moją powierzchowność, ale tym sposobem poznałem też „odpowiednich” ludzi.

    Ci ludzie potrzebują ode mnie pomocy, a ja im daję tą pomoc za odpowiednim wynagrodzeniem. Zasada win-win jest zachowywana. Ludzie są zadowoleni z pomocy, której im udzielam, a ja jestem zadowolony z dostatniego życia.

    Do Twojej teorii Bartku, którą opisujesz, (którą znałem zresztą od lat) dodałbym jeszcze „teorię domina”. Jak coś się wali, to wali się wszystko po kolei. Jak coś idzie dobrze, to wszystko idzie jeszcze lepiej. To tylko nasza podświadomość, to to, o czym myślimy i do czego dążymy daje nam siłę do zmian w swoim życiu.

    Do zmian, ale nie mogą to być tylko marzenia o zmianach.

    A więc, ja nie modliłem się o lepsze jutro. Nie powtarzałem mantr o lepsze życie, o nowe mieszkanie, nową partnerkę, o pieniądze itd. Ja sprowokowałem te zmiany (to, o czym piszesz), a następnie przyciągnąłem do siebie ludzi i sytuacje, które pomogły mi osiągnąć to, co teraz posiadam (to ściślej znaczy pewien etap do obranego celu).

    To, o czym piszesz Bartku, to wszystko już jest sprawdzone (bynajmniej przeze mnie) i to z powodzeniem. A inni? No cóż. Będą musieli dostać od życia dobrze w tyłek, by wrócić do sprawdzonych metod, ale przede wszystkim – ZROZUMIEĆ w czym rzecz…

  35. po przeczytania artykulu(polowy)mysle ze sie dzieje tak: chcesz kupic dom(za milion zl.)(uzywasz prawa przyciagania) mowisz o tym koledze a kolega mowi o tym swojemu koledze itd. pozniej oni wszyscy pozyczaja ci pieniadze na dom mowisz im ze wkrotce oddasz lecz oni nie chca wzrotu bo jest kolega twojego kolegi itd. i osiagac cel bo powiedziales o tym koledze(okazja(ukryta w czlowieku)); albo chcesz 10 mln. zl.(uzywasz techniki przyciagania) widzisz w reklame lotto wysyłasz i wygrywasz a okazja jest reklama(gdybyś nie spojrzał na reklame nie wygrał byś 10000 mln zl. Czyli ze prawo przyciagania dodaje ci spostrzegawczosc.

  36. No to Bill Gates nieźle musiał się namyślec pozytywnie:D:D
    Niezła teoria. Trochę mongolska ale niezła:P

  37. A własnie. Skoro jak myślimy pozytywnie to się dzieje dobrze a jak źle to na odwrót. To co jest jak sie boimy?

  38. Bartek kolejny raz potwierdzasz że
    Prawdziwa siła leży w umyśle ;P

  39. odpowiedź na pytanie anonima
    Nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale jeśli się boimy to przyciągamy więcej strachu przynajmniej ja tak myśle

  40. Karolu.
    Twoja interpretacja jest - moim skromnym zdaniem - błędna. Aby pożyczyć pieniądze, nie potrzebujesz kolegów. Masz od tego banki, Aniołów Biznesu, instytucje finansowe itd.
    Nie o to więc chodzi.

    Ale na pewno masz rację w ostatnim zdaniu: “Czyli ze prawo przyciagania dodaje ci spostrzegawczości”.

    Właśie tak. Myśląc ciągle o tym, co masz zrobić (cel) zauważasz to (w życiu, w TV, w książkach, Internecie, dyskusji ze znajomymi), co inni zauważyć nie mogą i nie zauważą.

    Albo inaczej.
    Uruchom swój Podświadomy Komputer (podświadomość). Jak to zrobić?

    Załóżmy, że masz problem. Napisz ten problem (na czym polega Twój problem) na kartce. To może dla niewtajemniczonych zabrzmi głupio, ale problemy dlatego nie są rozwiązywane/rozwiązywalne dla niektórych, ponieważ nie zostały jasno postawione i sformułowane.

    Teraz zacznij sam rozwiązywać ten problem. Tutaj musisz być pewien, że nie możesz tego problemu rozwiązać. Poświęć tyle czasu byś był pewien, że sam problemu nie rozwiążesz.

    Teraz dopiero poproś Swój Podświadomy Komputer o rozwiązanie Twojego problemu. Znów mówię coś, co dla niektórych osób jest trudne do zaakceptowania…

    Pomyśl, że Twoja Podświadomość jest Twoim pracownikiem i Ty wydajesz mu polecenie. Po prostu powiedz podświadomości…
    Chcę mieć na rano rozwiązanie mojego problemu, który… tutaj na głos przeczytaj to, co napisałeś na kartce. Jeśli problem jest skomplikowany, daj podświadomości więcej czasu np. tydzień (ale konktetny czas).

    Teraz zapomnij o wszystkim. Tak zapomnij i się wogóle nie zajmuj problemem. Pomiętaj: Jeśli sam będziesz się zajmować problemem, Twój Komputer zajmować się nie będzie tym samym.

    To tak, jakbyś chciał przemieścić piłkę o 50 metrów. Musisz puścić z rąk piłkę, kopnąć ją (nadać jej bieg) i czekać, aż potoczy się sama w określone miejsce.

    NIe wiem, czy jasno przekazałem swoją myśl (dla mnie jest to proste, ponieważ stosuję to w życiu), ale postaraj się, a o efektach napisz.

    PS. Przypomnij sobie, jak niekiedy miałeś problem, myślałeś o nim, nie znajdowałeś rozwiązania, ale rano wstajesz i… masz proste rozwiązanie.
    Mało, będziesz skupiony na celu a wszystko będzie działać na Twoją stronę. Część rozwiązania znajdziesz we fragmencie filmu, który oglądasz, część w niedawno przeczytanej książce, część podpowie Ci obca osoba w kolejce po chleb.

    Tak to działa.

  41. Bartek mam do ciebie takie pytanie bardzo związane z tematem… jaki masz samochód? :) pytam na poważnie oczywiście.

  42. Przykład z życia wzięty, sytuacja trochę przyziemna ale pal licho :)

    To było wczoraj - kuponik z zakładów bukmacherskich a na nim dwa mecze dzielą od wygranej. 1 mecz; 90 minuta, drużyna na którą postawiłem przegrywa 0:1. Nie oglądałem meczu bezpośrednio ale miałem dostęp do wyniku na stronie livescore.pl. Wtedy pomyślałem sobie: “dziękuję, że wygrałem xx złotych, że trafnie wytypowałem. Jestem bardzo szczęśliwy”. Rzeczywiście poczułem wtedy trochę radości, szczęścia. Po paru minutach znów zajrzałem na stronę i…cud! Mój faworyt wygrał ostatecznie 2:1 :). Obydwie bramki w doliczonym czasie gry. Nie wiem czy to akurat efekt Prawa, ale zacząłem myśleć pozytywnie i podziałało.

    W sumie to tak naprawdę gdy dobrze wszystkiemu się przyjrzę to wokół mnie znajduje się mnóstwo okazji, które daje Prawo. Mój problem jest obecnie taki - chcę wrócić do uprawiania mojej ukochanej dyscypliny piłki nożnej. Z pewnych problemów osobistych musiałem przerwać wyczynowy trening. Myślę o tym jak to fajnie znowu byłoby coś pograć. I to się dzieje - co i rusz widzę byłych znajomych z drużyny - Prawo daj mi okazję - ale nie mogę tego wykorzystać. Nie potrafię podejść i poprowadzić wszystkiego tak jak sobie bym tego życzył. To pewnie powód tego, że przez “kolegów” z drużyny byłem zmuszony to przerwać.

    Nie będę się jednak poddawać - cały czas pracuję (trenuję sam) i wierzę, że gdy zmienię otoczenie (miasto) wszystko ułoży się tak jak tego zechcę :). I znów będę naprawdę szczęśliwy i będę robić to co faktycznie kocham :)).

  43. ja tam w to nie wierze….

    nie raz jak sie cieszyłem, byłem w dobrym humorze i byłem pewien ze cos mi wyjdzie - to mi nie wychodziło, wiellllki zawód.

  44. Ciekawa teoria. Gdybym nie miał jeszcze ustalonej swojej ścieżki życia, być może bym spróbował. Z mojego punktu wiedzenia ta droga jest lepsza od zwykłego życia, ale mnie jednak nie satysfakcjonuje, bo polega jedynie na zdobyciu czegoś na chwilę, bo prędzej czy później umrzesz, prawda? Takie ostre dążenie do celu zakłada, że szczyt swojego szczęścia osiągniesz jak osiągniesz swoje cele, które pewnie i tak będą się piętrzyć. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Oczywiście napędzanie się pozytywnym podejściem do życia może być przyjemne, ale myślę, że lepiej jest uciec od żądzy, tak jest szybciej i zgodnie z nieuniknioną zasadą - “przyszedłeś z niczym - odejdziesz z niczym”.

  45. pan Michał wydaje mi sie dziwnie znajomy, ten tok rozumowania i pisania zwłaszcza ale to napewno nie to o czym mysle

  46. “ja tam w to nie wierze….

    nie raz jak sie cieszyłem, byłem w dobrym humorze i byłem pewien ze cos mi wyjdzie - to mi nie wychodziło, wiellllki zawód.”

    Bo z Ciebie jeden wielki sceptyk i zakompleksiony człowiek,dlatego też zostaw swoje żale dla siebie.

    “odpowiedź na pytanie anonima
    Nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale jeśli się boimy to przyciągamy więcej strachu przynajmniej ja tak myśle”

    OK.To przyciągaj sobie strach i nie strasz innych.

    “No to Bill Gates nieźle musiał się namyślec pozytywnie:D:D
    Niezła teoria. Trochę mongolska ale niezła:P”

    Bill Gates powiedział sobie kiedyś.że jego komputery będą w każdym domu na świecie.Poniekąd udało mu się to znakomicie sądząc po koncie bankowym..

    “Jesli ktos rozumie sekret i stosuje go z powodzeniem to nie musze mu nic udowadniac natomiast jesli znajdzie sie ktos kto
    jest nastawiony do tego sceptycznie to znaczy ze nie wie o co w tym chodzi i po prostu zazdrosci ludziom ktorzy kszltaltuja swoje
    zycie myslac w odpowiedni sposob”

    Dokładnie.Możemy sobie przyklasnąć.

    “Jeżeli nie wierzę, że istnieje prawo przyciagania, jeżeli nie wierzę, że myślami tworzymy rzeczywistość - to czy tak faktycznie jest ?”

    Zadaj sobie w takim razie pytanie np: skąd pochodzą wynalazki,dlaczego powstają?Skąd pochodzą budynki i pomysły na ich budowę? W głowach projektantów,przyszłych wynalazców.W głowach - w procesie myślenia.

    jakub
    “Każdy kto potrafi zatrzymać proces myślenia wie dobrze, że nie jesteś Tym czym myślisz, że jesteś, ani Tym bardziej świat nie jest stworzony z naszych myśli!”

    Taaaaakkk????? To w takim razie jak jest rzeczywiście??? Nie mogę wyjść z podziwu czytając ten komentarz….hahaha

Tu Możesz Podyskutować ;) - Zostaw Komentarz




Podgląd komentarza: